Vickrum Digwa, skazany na dożywocie za zamordowanie 18-letniego studenta polskiego pochodzenia Henry’ego Nowaka, uzyskał zgodę na odwołanie się od długości kary. Do zbrodni doszło w grudniu 2025 roku w Southampton.
Dożywocie z minimalnym okresem 21 lat
18-letni Henry Nowak wracał wieczorem do swojego mieszkania, kiedy został napadnięty i śmiertelnie ugodzony nożem przez starszego o pięć lat Vickruma Digwę.
W czerwcu sprawca został skazany na dożywocie z minimalnym okresem odbywania kary wynoszącym 21 lat. Digwa odpowiadał również za posiadanie noża w miejscu publicznym, a w trakcie procesu próbował usprawiedliwiać obecność 21-centymetrowego ostrza wymogami swojego wyznania – sikhizmu.
23-latek nie przyznaje się do winy i złożył już apelację od wyroku skazującego go za morderstwo, która zostanie rozpatrzona oddzielnie. Zgodę na odwołanie się od długości kary przed sądem apelacyjnym uzyskał wraz z dniem 5 listopada.
Apelacja prokuratury, protesty i śledztwo IOPC
Zaskarżenia wyroku dokonała również prokuratura – 15 czerwca była zastępczyni prokuratora generalnego Ellie Reeves skierowała sprawę do sądu apelacyjnego, argumentując, że orzeczona kara jest zbyt łagodna. Śledczy zwracają uwagę także na postawę sprawcy bezpośrednio po zdarzeniu: po ugodzeniu Nowaka nożem Digwa skłamał przybyłym na miejsce funkcjonariuszom, że sam padł ofiarą ataku na tle rasistowskim.
Sprawa wywołała ogromne poruszenie w kraju, które przybrało na sile po opublikowaniu nagrań z kamer funkcjonariuszy. Policjanci, zamiast udzielić pierwszej pomocy konającemu Nowakowi, zakuli go w kajdanki. Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC) wszczął dochodzenie w sprawie dwóch funkcjonariuszy pod kątem potencjalnego poważnego naruszenia obowiązków służbowych.
2 czerwca demonstranci zebrali się przed głównym komisariatem policji w Southampton, a następnie przemaszerowali pod dom rodziny Digwy oraz na miejsce zbrodni. Podczas zamieszek rannych zostało 12 policjantów oraz pies służbowy. W związku z zakłócaniem porządku publicznego zarzuty postawiono ponad 30 osobom.
Więcej wiadomości na stronie dniprolive.com.ua.