„Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu” — poinformowali śledczy. Do sądu skierowano akt oskarżenia przeciwko 62-letniemu księdzu Januszowi Z., któremu zarzucono dopuszczenie się innych czynności seksualnych wobec 14-letniego ministranta.
Zarzuty dotyczą korepetycji sprzed 10 lat
Akt oskarżenia skierował Prokurator Rejonowy w Goleniowie, a informację o tym przekazała w piątek Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Śledztwo wszczęto w 2025 roku, ale opisane w nim zdarzenia miały mieć miejsce 10 lat wcześniej.
Jak przekazała rzeczniczka szczecińskiej prokuratury, prok. Julia Szozda, ksiądz pełnił posługę duszpasterską w parafii w jednym z miast województwa zachodniopomorskiego. Tam poznał pokrzywdzonego, który był ministrantem w tej samej parafii. Do zarzucanych czynów miało dochodzić podczas udzielania chłopcu korepetycji.
Mężczyznę oskarżono o czyny na szkodę małoletniego poniżej 15 lat. Prokuratura zarzuca mu, że „działając czynem ciągłym, podjętym w krótkich odstępach czasu w wykonaniu z góry powziętego zamiaru dopuścił się innych czynności seksualnych” wobec ministranta. Za zarzucane przestępstwo grozi kara od dwóch do 15 lat więzienia.
Wcześniejsze doniesienia i informacje o sprawie
Śledczy podali, że Janusz Z. nie był wcześniej karany sądownie. Ksiądz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.
W ubiegłym roku media informowały, że duchowny należy do zakonu chrystusowców i wcześniej pełnił posługę w Stanach Zjednoczonych. Miał zostać przeniesiony do Polski, ponieważ podczas pobytu w USA podejrzewano go o „niewłaściwe zachowania”.
O sprawie wiedzieli Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, pedagodzy oraz babcia i dziadek chłopca. O zachowaniu księdza powiadomiono proboszcza parafii, ale sprawy nie zgłoszono policji ani prokuraturze.
Czytajcie wiadomości na stronie internetowej „Між іншим”.
Читайте новини на сайті Новини Житомира