Na początku był chaos…

Podobno. Tak mawiają. Kto? To mało istotne. Ważne, że czytacie te słowa. Jesteście tu i teraz. Odkąd zamilkła Radiostacja było wiele prób jej reaktywacji. Mnóstwo spotkań w większym i mniejszym gronie. To nie były tygodnie, czy miesiące starań, ale wręcz lata. Dla nas prawie lata świetlne.

Ale to też jest mało istotne. Znaleźliśmy się w wyjątkowej sytuacji. Nie ma już na co, ani po co czekać, bo przecież większość z nas #zostajewdomu. Zatem domyślacie się, co zaszło, gdy Paweł napisał: – Teraz albo nigdy.

Wybaczcie potknięcia, wpadki antenowe, techniczne, czy inne wtopy. Nadajemy z domu, bo tak jest bezpiecznie. Uczymy się na błędach, a jeśli będziecie chcieli pogadać, jesteśmy tu dla Was i z Wami.

W domu siedź, słuchaj radia przez sieć!