Reklamacja ile czasu od zakupu: 2 lata i 14 dni

Dwuletni licznik nie startuje w chwili, gdy terminal zatwierdza płatność. Uruchamia go wydanie towaru: odbiór w sklepie, dostawa kurierem albo przekazanie kluczyków do auta. Dla zakupów od 1 stycznia 2023 r. sprzedawca odpowiada za brak zgodności towaru z umową przez dwa lata od tej chwili, a jeśli sam określił dłuższy termin przydatności, odpowiedzialność trwa odpowiednio dłużej. Osobno biegnie czternaście dni kalendarzowych na odpowiedź; milczenie w tym oknie oznacza uznanie żądania.

Trzy terminy mylą nawet doświadczonych sprzedawców: dwa lata na ujawnienie niezgodności, czternaście dni na stanowisko przedsiębiorcy i sześć lat na przedawnienie roszczenia. Do tego dochodzi czternastodniowe odstąpienie od umowy zawartej na odległość, które reklamacją nie jest. Poniżej rozdzielamy te zegary, pokazujemy, od której daty je liczyć i co robić, gdy sklep gra na zwłokę albo odsyła do serwisu producenta.

Początkujący znajdą tu kolejność kroków i gotową checklistę. Osoby, które już składały reklamacje, dostaną rozróżnienie między starym reżimem rękojmi a obecną niezgodnością towaru z umową, reguły dla towarów używanych po 2023 r. oraz ścieżkę na wypadek, gdy milczenie sprzedawcy trzeba zamienić w konkretne świadczenie.

Od wydania, nie od daty na paragonie

Paragon, faktura i wyciąg z karty dokumentują umowę, ale nie wyznaczają początku ochrony. Art. 43c ust. 1 ustawy o prawach konsumenta wiąże odpowiedzialność z chwilą dostarczenia. Zamówienie złożone 2 grudnia, a odebrane 8 grudnia, otwiera dwuletnie okno 8 grudnia. Przy prezencie liczy się wydanie konsumentowi, który towar kupił, albo dostawa pod wskazany adres, jeśli sklep wysyłał paczkę wprost do obdarowanego.

Żywność, kosmetyki z krótką datą i leki bez recepty nie dają automatycznie dwóch lat. Domniemanie, że wada istniała już przy wydaniu, odpada, gdy nie da się go pogodzić ze specyfiką towaru: jogurt z trzydniowym terminem przydatności nie reklamuje się po pół roku z tego samego tytułu co pralka. Odwrotnie działa dłuższy termin przydatności: jeśli producent albo sprzedawca zadeklarował, że urządzenie ma służyć pięć lat, odpowiedzialność za brak zgodności z umową może sięgnąć poza standardowe dwa lata.

Nieruchomości żyją według innego kalendarza. Do lokali, domów i gruntów nie stosuje się rozdziału 5a ustawy o prawach konsumenta, tylko rękojmię z Kodeksu cywilnego. Sprzedawca odpowiada, jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem pięciu lat od wydania. Deweloperzy i pośrednicy często mówią o „gwarancji”, ale pięcioletnia ochrona ustawowa nie zależy od karty gwarancyjnej i nie da się jej skrócić zapisem w umowie deweloperskiej na niekorzyść nabywcy będącego konsumentem.

Treści cyfrowe i towary z elementami cyfrowymi (telewizor z aplikacjami, telefon z systemem, e-book, subskrypcja) mają własny wariant tego samego dwuletniego mechanizmu. Przy dostarczaniu ciągłym przedsiębiorca odpowiada za brak zgodności, który wystąpił albo ujawnił się w czasie, w którym treść miała być dostarczana, i okres ten nie może być krótszy niż dwa lata od dostarczenia towaru z elementami cyfrowymi. Brak obiecanej aktualizacji bezpieczeństwa po roku od zakupu smartfona jest więc taką samą podstawą reklamacji jak pęknięta obudowa.

Trzy zegary, które mylą kasę, serwis i klienta

W sporze o terminy zwykle zderzają się trzy niezależne liczniki. Pierwszy mówi, do kiedy wada ma się ujawnić. Drugi mówi, ile sprzedawca ma na odpowiedź. Trzeci mówi, do kiedy wolno iść do sądu. Pomylenie ich kosztuje albo sprawę, albo miesiąc bez pralki.

Zegar Długość Od kiedy liczyć Skutek upływu
Odpowiedzialność za niezgodność towaru z umową 2 lata (albo dłuższy termin przydatności) Od dostarczenia / wydania towaru Po tym terminie sprzedawca nie odpowiada, chyba że wadę podstępnie zataił
Odpowiedź na reklamację 14 dni kalendarzowych Od dnia otrzymania zgłoszenia przez przedsiębiorcę Brak odpowiedzi na trwałym nośniku = uznanie żądania w brzmieniu, jakie złożył konsument
Przedawnienie roszczenia 6 lat (art. 118 Kodeksu cywilnego) Od wymagalności roszczenia; koniec przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego Po przedawnieniu dłużnik może uchylić się od spełnienia świadczenia, ale wada musiała ujawnić się w oknie dwuletnim
Odstąpienie od umowy na odległość 14 dni (do 12 miesięcy, jeśli nie pouczono o prawie) Od objęcia towaru w posiadanie To nie jest reklamacja: zwrot bez podania przyczyny, zwykle z kosztem odesłania po stronie kupującego

Zestawienie opiera się na ustawie o prawach konsumenta (art. 7a, 27, 43c–43e) oraz art. 118 Kodeksu cywilnego, w wykładni stosowanej przez UOKiK na prawakonsumenta.uokik.gov.pl.

Czternaście dni dotyczy odpowiedzi, nie naprawy. Sprzedawca może w terminie uznać reklamację i dopiero potem wymieniać podzespoły „w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności”. Trzytygodniowa naprawa pralki po pisemnym uznaniu żądania nie narusza automatycznie art. 7a; milczenie przez dwa tygodnie już tak.

Dni są kalendarzowe, nie robocze. Termin odpowiedzi biegnie od otrzymania zgłoszenia: e-maila z załącznikiem, pisma na sklepowym formularzu, listu poleconego. Jeżeli ostatni dzień wypada w sobotę, niedzielę albo święto, zgodnie z art. 115 Kodeksu cywilnego przesuwa się na najbliższy dzień roboczy. Odpowiedź przekazana wyłącznie telefonicznie nie spełnia wymogu trwałego nośnika z art. 7a ust. 3: potrzebny jest papier, e-mail dający się zapisać albo inny nośnik, z którego treść da się odtworzyć w niezmienionej postaci.

Sześcioletnie przedawnienie nie przedłuża dwuletniej odpowiedzialności. Wada ma ujawnić się w ciągu dwóch lat od dostarczenia. Dopiero gdy się ujawni, powstaje roszczenie, które przedawnia się zasadniczo po sześciu latach. Dlatego reklamację składa się niezwłocznie po zauważeniu usterki: nie dlatego, że ustawa każe „w ciągu miesiąca”, lecz dlatego, że im później, tym trudniej udowodnić stan towaru i datę zgłoszenia. Przedsiębiorca, który wadę podstępnie zataił, nie może powołać się na upływ dwuletniego terminu.

Dlaczego od 2023 roku „rękojmia” w sklepie oznacza już co innego

Do 31 grudnia 2022 r. konsument reklamował towar z tytułu rękojmi w Kodeksie cywilnym. Od 1 stycznia 2023 r. zakupy konsumenckie przeszły do rozdziału 5a ustawy o prawach konsumenta: niezgodność towaru z umową. Rękojmia została w Kodeksie, ale dla relacji między przedsiębiorcami oraz dla nieruchomości. Towar kupiony 30 grudnia 2022 r. nadal idzie według starych przepisów; ten z 2 stycznia 2023 r. według nowych. W 2026 r. w obiegu są więc oba reżimy, bo dwuletnie okna z przełomu lat 2022/2023 już się zamknęły, lecz spory sądowe i reklamacje z dłuższym terminem przydatności wciąż wracają do starych akt.

Najważniejsza zmiana praktyczna dotyczy ciężaru dowodu. Dawniej przez pierwszy rok od wydania domniemywano, że wada istniała przy sprzedaży; potem to konsument musiał wykazywać jej pochodzenie. Dziś domniemanie obejmuje całe dwa lata: brak zgodności, który ujawnił się przed upływem dwóch lat od dostarczenia, uważa się za istniejący w chwili dostarczenia, o ile sprzedawca nie udowodni inaczej albo specyfika towaru temu przeczy. Pralka, która po dwudziestu dwóch miesiącach przestaje wirnikować, nie wymaga od kupującego ekspertyzy na starcie. To sklep, jeśli odmawia, musi pokazać, że przyczyną było np. zablokowanie odpływu przez użytkownika.

Zmieniła się też kolejność żądań. W starym reżimie konsument mógł od razu żądać naprawy, wymiany, obniżenia ceny albo odstąpienia (przy wadzie istotnej). Po 2023 r. pierwszym ruchem jest naprawa albo wymiana, według wyboru konsumenta. Sprzedawca może odmówić wybranej drogi, gdy jest niemożliwa albo nadmiernie kosztowna w stosunku do wartości towaru i znaczenia usterki. Obniżenie ceny albo odstąpienie wchodzi, gdy naprawa lub wymiana się nie powiodła, została odmówiona, nie nastąpiła w rozsądnym czasie albo niezgodność jest istotna. Przy usterce istotnej wolno pominąć etap naprawy i od razu żądać obniżenia albo zwrotu pieniędzy.

Towar jest niezgodny z umową nie tylko wtedy, gdy „się psuje”. Niezgodność obejmuje opis, rodzaj, ilość, jakość, kompletność, funkcjonalność, a przy towarach z elementami cyfrowymi także kompatybilność, interoperacyjność i aktualizacje. Kurtka z metką „wodoodporna”, która przemaka przy pierwszym deszczu, jest reklamowalna tak samo jak telewizor z martwym pikselem. To samo dotyczy celu, o którym konsument powiedział przed zakupem, a sprzedawca go zaakceptował: farba do drewna na elewację, sprzedana jako „zewnętrzna”, która łuszczy się po zimie, nie jest „zużyciem”, tylko brakiem zgodności.

Gwarancja, odstąpienie i B2B: trzy tory obok ustawowej ścieżki

Ustawowa odpowiedzialność sprzedawcy nie wyłącza gwarancji i nie zastępuje prawa do zwrotu przy zakupie online. Każdy tor ma inny adresata, inny kalendarz i inną treść żądania. Wybór należy do kupującego; sprzedawca nie może zmusić do „najpierw gwarancji, potem rękojmi”.

Ścieżka Przeciwko komu Termin Czego można żądać Czy da się wyłączyć
Niezgodność towaru z umową (konsument, zakup od 1.01.2023) Sprzedawca 2 lata od wydania Naprawa lub wymiana, potem obniżenie ceny / odstąpienie Nie, na niekorzyść konsumenta
Gwarancja Gwarant (często producent) Według oświadczenia; gdy milczy – 2 lata To, co zapisano w karcie; po istotnej naprawie lub wymianie bieg startuje od nowa Tak, to dobrowolne zobowiązanie
Odstąpienie od umowy na odległość / poza lokalem Sprzedawca 14 dni od objęcia towaru w posiadanie Zwrot ceny bez podania przyczyny Nie, z wyjątkami (m.in. rzeczy szybko psujące się, nagrania po otwarciu, treści cyfrowe po rozpoczęciu spełniania)
Rękojmia B2B (Kodeks cywilny) Sprzedawca 2 lata (5 lat – nieruchomość) Naprawa, wymiana, obniżenie, odstąpienie Strony mogą ograniczyć lub wyłączyć, z wyjątkami przy podstępnym zatajeniu

Źródło: ustawa o prawach konsumenta oraz art. 556–576 i 577–581 Kodeksu cywilnego; praktyczna wykładnia według UOKiK.

Gwarancja bywa dłuższa niż dwa lata i wtedy ma sens po zamknięciu ustawowego okna. W czasie postępowania gwarancyjnego bieg uprawnień z tytułu niezgodności z umową ulega zawieszeniu od zawiadomienia o wadzie. Jeżeli serwis producenta odmówi po czterech miesiącach, dwuletni licznik wobec sprzedawcy nie skurczył się o te cztery miesiące. Przy wymianie towaru na nowy albo istotnej naprawie gwarancyjnej termin gwarancji dla tego towaru (albo części) biegnie od nowa.

Jednoosobowa działalność nie zamyka drogi konsumenckiej z automatu. Art. 7aa ustawy o prawach konsumenta rozciąga rozdziały o odstąpieniu, niezgodności towaru i treściach cyfrowych na osobę fizyczną, która zawiera umowę związaną z działalnością, lecz umowa nie ma charakteru zawodowego wynikającego z wpisu w CEIDG. Grafik kupujący lodówkę do biura zachowuje dwuletnią ochronę i czternaście dni na odpowiedź. Mechanik kupujący klucze dynamometryczne już nie: to zakup zawodowy, więc zostaje rękojmia kodeksowa, którą sprzedawca może w umowie ograniczyć.

Powszechne błędy, które spalają sprawę, zanim miną dwa lata

Większość przegranych reklamacji nie wynika z upływu dwóch lat, tylko z własnych ruchów kupującego albo z mitów powtarzanych przy kasie. Poniższe praktyki regularnie kończą się odmową, której dało się uniknąć.

  • Czekanie na „gwarancję producenta”, bo sklep tak kazał. Adresatem ustawowej reklamacji jest sprzedawca, nie fabryka. Odesłanie do serwisu bez przyjęcia zgłoszenia nie zatrzymuje czternastu dni. Serwis może być wykonawcą naprawy, ale to sklep odpowiada za skutek i koszty.
  • Mylenie zwrotu 14-dniowego z reklamacją. Po zakupie stacjonarnym nie ma ustawowego prawa do zwrotu „bo nie pasuje”. Po zakupie online to prawo wygasa po dwóch tygodniach (albo po roku, gdy nie było pouczenia). Reklamacja wymaga niezgodności z umową i żyje dwa lata. Sklep, który na wadliwy towar odpowiada „termin zwrotu minął”, stosuje złą podstawę.
  • Złożenie zgłoszenia bez konkretnego żądania. Milczące uznanie po czternastu dniach obejmuje treść żądania. Formuła „reklamuję towar” bez wskazania naprawy, wymiany, kwoty obniżenia albo odstąpienia zostawia sprzedawcy pole do interpretacji. Żądanie ma być jednoznaczne.
  • Oddanie jedynego dowodu zakupu „do teczki sklepu” bez kopii. Paragon nie jest warunkiem przyjęcia, ale fakt zakupu trzeba wykazać. Skan, zdjęcie, wyciąg z karty, mail z Allegro albo zeznanie osoby towarzyszącej wystarczą. Oryginał warto zachować.
  • Uznanie, że towar używany ma zawsze tylko rok. Przy sprzedaży konsumenckiej od 1 stycznia 2023 r. art. 43c nie przewiduje skrócenia dwuletniej odpowiedzialności. Stara reguła roku dla rzeczy używanych pochodziła z rękojmi kodeksowej. Zużycie zgodne z wiekiem i wady ujawnione przed zakupem nie są niezgodnością; ukryta usterka skrzyni biegów w aucie z ogłoszenia jak najbardziej jest.
  • Naprawianie towaru na własną rękę przed zgłoszeniem. Wymiana uszczelki we własnym zakresie zaciera ślad pochodzenia wady i daje sprzedawcy argument, że to interwencja użytkownika zepsuła urządzenie. Najpierw zgłoszenie, potem ewentualna ekspertyza uzgodniona ze sklepem.

Do tej listy dochodzi cisza dowodowa. Reklamacja działa w każdej formie, także ustnej, ale w sporze wygrywa ten, kto pokaże datę i treść. E-mail z numerem zamówienia, list polecony albo formularz ze stemplem sklepu są tańsze niż późniejsza sprawa o to, „czy w ogóle reklamowano”.

Checklista zgłoszenia i przypadek, który wraca przy każdym sezonie wyprzedaży

W naszej praktyce zetknęliśmy się z takim przypadkiem, gdy klientka kupiła na Black Friday suszarkę kondensacyjną, a usterka grzałki wyszła po jedenastu miesiącach. Sklep przyjął sprzęt „na gwarancję producenta” i przez sześć tygodni nie wydał żadnego pisma na trwałym nośniku. Po wezwaniu z powołaniem na art. 7a uznał milcząco żądanie wymiany, ale próbował wydać model powystawowy. Dopiero precyzyjne żądanie „wymiany na towar nowy, wolny od wad, tego samego modelu” plus zapis o kosztach odbioru zakończyło sprawę bez sądu. Błąd nie leżał w terminie od zakupu, tylko w braku pisemnego żądania i w zgodzie na ścieżkę, której klientka nie wybierała.

Z mojego doświadczenia prowadzenia takich spraw wynika, że dobrze przygotowane zgłoszenie skraca spór bardziej niż kolejny telefon do infolinii. Poniższa lista wystarcza zarówno przy pierwszym sprzęcie AGD, jak i przy kolejnej reklamacji elektroniki.

  1. Ustal datę wydania towaru (list przewozowy, SMS od kuriera, paragon z godziną odbioru), nie datę zamówienia.
  2. Sprawdź, czy zakup był od 1 stycznia 2023 r. i czy kupujący jest konsumentem albo osobą fizyczną na uprawnieniach z art. 7aa.
  3. Opisz niezgodność konkretnie: co miało działać, co działa, od kiedy, w jakich warunkach.
  4. Wskaż jedno żądanie: naprawa, wymiana, a przy usterce istotnej albo po nieudanej naprawie – obniżenie o wskazaną kwotę albo odstąpienie od umowy.
  5. Dołącz dowód zakupu w dowolnej postaci oraz zdjęcia, numer seryjny, korespondencję.
  6. Wyślij zgłoszenie na adres sprzedawcy (nie tylko infolinii marketplace’u) i zachowaj potwierdzenie nadania albo kopię e-maila.
  7. Odnotuj dzień otrzymania przez sklep i policz 14 dni kalendarzowych; po ciszy wezwij do wykonania uznanego żądania.
  8. Nie ponosisz kosztów przesyłki reklamacyjnej ani robocizny; sklep odbiera towar na swój koszt.
  9. Jeżeli idziesz równolegle na gwarancję, zapisz datę zawiadomienia, bo zawiesza bieg uprawnień ustawowych.
  10. Po drugiej bezskutecznej naprawie albo odmowie przejdź na obniżenie ceny albo odstąpienie, zamiast zgłaszać „jeszcze jedną usterkę” w kółko.

Początkujący często zatrzymują się na punkcie 4. i piszą „proszę o rozpatrzenie”. Zaawansowany użytkownik od razu wiąże żądanie z art. 43d albo 43e i podaje numer konta do zwrotu. Oba warianty są skuteczne, o ile żądanie da się odczytać bez zgadywania.

Kiedy wystarczy własny wniosek, a kiedy wchodzi rzecznik albo sąd

Samodzielna reklamacja ma sens, gdy wada jest uchwytna, dwa lata nie minęły, a sprzedawca działa. Infolinia, formularz na stronie i list polecony załatwiają większość spraw o zarysowaną obudowę, martwy piksel czy niedoparzenie partii kawy. Koszty eksperta na starcie rzadko się opłacają: w pierwszym dwuletnim oknie to sprzedawca, odmawiając, powinien wykazać, że towar był zgodny z umową.

Rzecznik konsumentów przy urzędzie miasta albo powiatu jest bezpłatny i stworzony do sporów indywidualnych. Warto iść tam, gdy sklep milczy po czternastu dniach, odmawia bez uzasadnienia, żąda paragonu jako jedynego dowodu, każe płacić za przesyłkę do serwisu albo „uznaje” reklamację, a potem nic nie naprawia. Rzecznik może wystąpić do przedsiębiorcy, pomóc złożyć pozew i wskazać właściwy sąd. UOKiK nie rozstrzyga pojedynczej pralki; zajmuje się praktykami naruszającymi zbiorowe interesy. Powtarzalne odmowy „bo nie ma paragonu” zgłasza się właśnie tam, równolegle do własnej sprawy.

Sąd rejonowy zostaje na spory o świadczenie, którego sklep nie wykonuje mimo uznania albo mimo oczywistej niezgodności. Przy mniejszych kwotach przydaje się elektroniczne postępowanie upominawcze. Inspekcja Handlowa może zbadać towar, ale nie zasądzi zwrotu ceny. Przy zakupie od sprzedawcy z innego państwa UE pomaga Europejskie Centrum Konsumenckie; dwuletnia ochrona wynika z tej samej dyrektywy 2019/771, więc kalendarz jest zbliżony, zmienia się adresata i język wezwania.

Sprzedawca nie może uzależnić przyjęcia reklamacji od paragonu fiskalnego. Dowodem zakupu jest także faktura, potwierdzenie płatności kartą, wyciąg bankowy, wiadomość e-mail, historia zamówienia w sklepie internetowym albo zeznania świadków. Paragon jest wygodny, nie jedyny.

Pytania, które wracają przy każdym wadliwym zakupie

Czy po roku od zakupu reklamacja ma jeszcze szansę? Tak. Dla konsumenta okno wynosi dwa lata od wydania, a domniemanie istnienia braku zgodności przy dostarczeniu obejmuje cały ten okres. Rok to stary mit z czasów, gdy po dwunastu miesiącach ciężar dowodu przerzucano na kupującego.

Co, gdy sprzedawca nie odpisze w 14 dni? Uznaje żądanie w takiej treści, w jakiej je złożono. Kolejnym pismem wzywa się do wykonania: wymiany, zwrotu wskazanej kwoty, odbioru towaru. Dalsza bezczynność to już nie spór o zasadność, tylko o spełnienie uznanego świadczenia.

Czy towar używany, powystawowy albo samochód z drugiej ręki ma tylko rok? Przy sprzedaży konsumenckiej od 1 stycznia 2023 r. ustawa nie daje sprzedawcy narzędzia do skrócenia dwóch lat. Można reklamować ukrytą wadę istniejącą przy wydaniu. Nie reklamuje się zużycia klocków hamulcowych w aucie z przebiegiem, o którym kupujący wiedział, ani rysy opisanej w ogłoszeniu. W relacji B2B strony nadal mogą rękojmię ograniczyć.

Reklamować w sklepie czy u producenta? Ustawowo u sprzedawcy. Gwarancja u producenta jest dodatkiem. Równoległe prowadzenie obu ścieżek jest dopuszczalne, ale żądania nie mogą się wykluczać (nie da się jednocześnie zatrzymać wymienionego egzemplarza z gwarancji i żądać zwrotu ceny od sklepu za ten sam egzemplarz bez rozliczenia).

Ile trwa sama naprawa, skoro odpowiedź ma iść w 14 dni? Ustawa każe doprowadzić towar do zgodności w rozsądnym czasie, bez nadmiernych niedogodności, z uwzględnieniem specyfiki rzeczy i celu zakupu. Rozsądny czas dla smartfona to dni, dla kotła gazowego po sezonie grzewczym raczej tygodnie. Opóźnienie, które zaprzecza celowi umowy (namiot dostarczony po urlopie, suknia po weselu), otwiera drogę do obniżenia ceny albo odstąpienia bez czekania na kolejną wizytę serwisu.

Wyprzedaże, prezenty i zakupy z zagranicy nie skracają dwóch lat

Black Friday, outlet i „ostatnia sztuka” nie są wyjątkiem od art. 43c. Promocja obniża cenę, nie odpowiedzialność. Inaczej tylko wtedy, gdy sprzedawca przed umową wyraźnie poinformował, że konkretna cecha odbiega od typowej (pralka z wgnieceniem boku sprzedana jako uszkodzona) i konsument to przyjął. Sam napis „towar powystawowy” bez wskazania wady niczego nie odcina.

Sezon świąteczny mnoży spory o datę. Towar kupiony 20 grudnia, leżący pod choinką do 24., startuje 20 grudnia, jeśli kupujący już go odebrał. Opłaca się zachować opakowanie i numer seryjny do czasu, aż obdarowany sprawdzi działanie; dwa lata lecą niezależnie od tego, czy pudełko otwarto w święta, czy w marcu. Przy odzieży i obuwiu zima weryfikuje wodoodporność, której metka obiecywała więcej niż szatnia w sklepie.

Marketplace typu Allegro nie zastępuje sprzedawcy, chyba że sam figuruje jako strona umowy. Program ochrony kupujących bywa szybszy niż ustawa, ale ma własne limity kwotowe i czasowe; po jego zamknięciu dwuletnia ścieżka wobec sprzedawcy nadal żyje. Zakup od osoby prywatnej (nieprzedsiębiorcy) to już nie ochrona konsumencka, tylko ogólne przepisy o wadach rzeczy. Wtedy kalendarz i ciężar dowodu są ostrzejsze, a czternaście dni milczącego uznania z art. 7a nie działa, bo przepis dotyczy przedsiębiorcy odpowiadającego konsumentowi.

Usługa (remont, kurs, abonament) nie korzysta z dwuletniej „niezgodności towaru”, bo nie jest towarem. Reklamację usługi i tak trzeba rozpoznać w 14 dniach na podstawie art. 7a, a merytorycznie sięga się do umowy i art. 471 Kodeksu cywilnego. Hotel, który sprzedał pobyt „z widokiem na morze”, a wydał pokój na podwórze, odpowiada za nienależyte świadczenie; termin przedawnienia znów wynosi co do zasady sześć lat, licząc od wymagalności.

Dwa lata od wydania, czternaście dni na odpowiedź, sześć lat na przedawnienie. Kto te trzy liczby trzyma osobno i składa żądanie na trwałym nośniku, ten nie potrzebuje zgadywać, reklamacja ile czasu od zakupu jeszcze mu zostaje: zostaje tyle, ile zostawił zegar wydania towaru, a nie data na paragonie ani obietnica infolinii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *