Kiedy wybory na Węgrzech? Kalendarz 2026–2030

Ostatnie wybory parlamentarne na Węgrzech odbyły się w niedzielę 12 kwietnia 2026 roku. Urny były otwarte od 6:00 do 19:00 czasu środkowoeuropejskiego. Głosowanie wyłoniło 199 deputowanych Zgromadzenia Narodowego i zakończyło szesnastoletnie rządy Viktora Orbána. Zwyciężyła partia TISZA Pétera Magyara, która zdobyła 141 mandatów i większość dwóch trzecich.

Następne wybory parlamentarne zaplanowano na kwiecień lub maj 2030 roku, zgodnie z czteroletnią kadencją zapisaną w Ustawie Zasadniczej. Wcześniej, w 2029 roku, Węgrów czekają wybory samorządowe oraz wybory do Parlamentu Europejskiego (termin unijny: 7–10 czerwca 2029). Prezydenta Węgrzy nie wybierają w głosowaniu powszechnym — głowę państwa wyłania parlament.

Dla osób, które w sierpniu 2026 wciąż wpisują w wyszukiwarkę pytanie o datę, odpowiedź jest więc podwójna: głosowanie, o które najczęściej chodzi, już się odbyło, a kolejna ogólnokrajowa batalia o skład Országgyűlés nadejdzie dopiero za niecałe cztery lata. Poniżej rozpisujemy mechanizm ustalania terminu, wyniki kwietniowego starcia, kalendarz wszystkich szczebli i pułapki, w które wpadają nawet regularni obserwatorzy polityki naddunajskiej.

Trzy daty, które warto zapamiętać od razu

Kalendarz węgierski nie sprowadza się do jednej niedzieli. W praktyce liczą się trzy horyzonty: to, co już przesądziło o składzie parlamentu, to, co czeka samorządy i europosłów, oraz okno, w którym prezydent ogłosi kolejne wybory powszechne. Osoba śledząca temat od niedawna powinna zacząć od tej osi czasu, zanim wejdzie w szczegóły ordynacji.

Rodzaj wyborów Ostatni termin Kolejny termin Kto ustala datę
Parlamentarne (199 mandatów) 12 kwietnia 2026 kwiecień lub maj 2030 prezydent, w oknie IV–V roku czwartego
Samorządowe (burmistrzowie, rady) 9 czerwca 2024 2029 (kadencja 5 lat) prezydent
Do Parlamentu Europejskiego 9 czerwca 2024 7–10 czerwca 2029 kalendarz unijny + prezydent Węgier
Prezydenckie (pośrednie) 11 sierpnia 2026 najpóźniej 2031, chyba że nowa konstytucja skróci kadencję marszałek Zgromadzenia Narodowego

Dane o kadencjach pochodzą z Ustawy Zasadniczej Węgier oraz z kalendarza wyborczego Komitetu Regionów UE (cor.europa.eu). Datę 12 kwietnia 2026 ogłosił prezydent Tamás Sulyok pod koniec grudnia 2025; oficjalne wyniki podało Nemzeti Választási Iroda 18 kwietnia 2026.

Kwietniowa niedziela zbiegła się z rocznicą referendum akcesyjnego z 2003 roku, ale to zbieg, a nie stała reguła. Ustawa każe głosować w kwietniu albo maju czwartego roku po poprzednich wyborach, zawsze w niedzielę. W 2022 roku była to 3 kwietnia, w 2018 — 8 kwietnia, w 2014 — 6 kwietnia. Kto szuka „stałej daty”, szuka czegoś, czego węgierskie prawo nie przewiduje.

Dlaczego data pada właśnie na kwietniową lub majową niedzielę

Ustawa Zasadnicza stanowi, że wybory powszechne deputowanych odbywają się w kwietniu lub maju czwartego roku po wyborze poprzedniego Zgromadzenia, chyba że parlament rozwiąże się sam albo zostanie rozwiązany. Prezydent Rzeczypospolitej Węgierskiej wyznacza konkretny dzień. Kampania formalna rusza z chwilą ogłoszenia. W cyklu 2026 Sulyok podał termin 23 grudnia 2025 i otworzył w ten sposób kilkumiesięczny bieg procedur: zgłaszanie list, ciszę wyborczą, głosowanie korespondencyjne diaspory i pracę komisji.

Niedziela nie jest ozdobnikiem. Węgierska praktyka, podobnie jak polska, wiąże akt wyborczy z dniem wolnym od pracy, żeby frekwencja nie zależała od zmian na hali fabrycznej czy w sklepie. Godziny 6:00–19:00 dają trzynaście godzin na kolejkę przy urnie. W 2026 wystarczyło to, by do lokali poszło niemal 79 proc. uprawnionych — najwyższy odsetek od transformacji 1990 roku i skok o ponad dziewięć punktów względem 2022 roku (69,59 proc.).

Okno kwiecień–maj ma też skutek sezonowy. W 2026 głosowanie wypadło w niedzielę po Wielkanocy (5 kwietnia). Tydzień świąteczny skracał de facto gorącą fazę kampanii i przesuwał część spotkań na okres po świętach. Obserwatorzy, którzy planują wyjazd do Budapesztu „na wybory”, powinni sprawdzać nie tylko datę, lecz także kalendarz kościelny: zbieg z Wielkanocą albo długim weekendem majowym zmienia rytm miast, komunikację i dostępność lokali w mniejszych komitatach.

Gdyby Zgromadzenie rozwiązało się wcześniej, prezydent musiałby ogłosić wybory przyspieszone poza standardowym oknem. Taki scenariusz w sierpniu 2026 nie obowiązuje: rząd Magyara dysponuje 141 mandatami, a kadencja biegnie do 2030. Rozwiązanie izby byłoby decyzją polityczną, nie automatycznym skutkiem kalendarza.

Co przesądził 12 kwietnia 2026 i jak czytać wynik

Węgierska ordynacja jest mieszana. 106 mandatów rozdziela się w jednomandatowych okręgach według zasady „zwycięzca bierze wszystko”. 93 mandaty spadają z listy krajowej metodą d’Hondta, z progiem 5 proc. dla jednej partii, 10 proc. dla koalicji dwóch ugrupowań i 15 proc. dla sojuszu trzech lub więcej. Głosy „niewykorzystane” w okręgach (oddane na przegranych oraz nadwyżka zwycięzcy) wracają na listę krajową jako kompensata. System nagradza partię, która wygrywa okręgi, i karze rozdrobnienie.

TISZA zdobyła 3 385 890 głosów listowych (53,18 proc.) oraz 96 z 106 okręgów. Fidesz–KDNP utrzymał 2 458 337 głosów listowych (38,61 proc.), ale tylko 10 okręgów. Mi Hazánk Mozgalom (Ruch Naszej Ojczyzny) przekroczył próg z wynikiem 5,63 proc. i wziął 6 mandatów z listy. Koalicja Demokratyczna i satyryczna Partia Psa o Dwóch Ogonach zostały pod progiem. Zarejestrowanych wyborców było 8 112 646.

Komitet Lista krajowa Okręgi JOW Mandaty łącznie Zmiana wobec 2022
TISZA (Péter Magyar) 53,18 proc. / 45 55,26 proc. / 96 141 nowa partia
Fidesz–KDNP (Viktor Orbán) 38,61 proc. / 42 36,72 proc. / 10 52 −83
Mi Hazánk (László Toroczkai) 5,63 proc. / 6 5,72 proc. / 0 6 0
DK, MKKP i pozostali poniżej 5 proc. 0 mandatów 0 utrata reprezentacji

Węgierska konstytucja wymaga 100 mandatów do zwykłej większości i 133 do nowelizacji Ustawy Zasadniczej. TISZA przekroczyła ten drugi próg o osiem miejsc. W praktyce oznacza to, że rząd Magyara może samodzielnie zmieniać ustawę zasadniczą, powoływać sędziów Trybunału Konstytucyjnego i przebudowywać instytucje obsadzone w latach 2010–2026. 9 maja 2026 nowy parlament wybrał Magyara na premiera, po tym jak 15 kwietnia Sulyok desygnował go po rozmowach z liderami trzech klubów.

Mapa wyniku nie była jednolita. TISZA wygrała wszystkie komitaty na liście krajowej i osiągnęła 63,9 proc. w Budapeszcie. Fidesz najmocniej trzymał się na wschodzie, w Szabolcs–Szatmár–Bereg (43,7 proc.), oraz wśród głosów korespondencyjnych diaspory, gdzie zdobył 84,23 proc. Odwrotny obraz dali Węgrzy głosujący w przedstawicielstwach na Zachodzie i wyborcy „absencyjni” wewnątrz kraju: tam TISZA wzięła łącznie 72,5 proc. Ten rozziew — stolica i Zachód kontra pocztowa diaspora — wróci przy kolejnych wyborach, bo ordynacja korespondencyjna pozostaje częścią systemu.

Cztery szczeble władzy, cztery różne zegary

Pytanie o datę pada zwykle w liczbie pojedynczej, a na Węgrzech tykają cztery zegary. Ich pomylenie jest najczęstszym źródłem nieporozumień wśród czytelników z Polski, Czech czy Słowacji, którzy śledzą Budapeszt przy okazji unijnych sporów, a nie codziennej polityki wewnętrznej.

Parlament to zegar czteroletni i jedyny, który w 2026 zmienił gospodarza kraju. Deputowany zasiada do kwietnia lub maja 2030, chyba że izba ulegnie skróceniu. W czerwcu 2026 parlament przyjął szesnastą nowelę Ustawy Zasadniczej, ograniczającą urząd premiera do dwóch kadencji po cztery lata. Siedemnasta nowela z lipca wprowadziła dwunastoletni limit sprawowania mandatu poselskiego, liczony wstecz od 1990 roku — zapis, który od 2030 może wyłączyć z wyborów część wieloletnich posłów Fideszu.

Samorząd ma rytm pięcioletni. Ostatnie wybory burmistrzów, rad komitatów i stołecznego zgromadzenia odbyły się 9 czerwca 2024, tego samego dnia co głosowanie do Parlamentu Europejskiego. TISZA niemal nie startowała poza Budapesztem, więc lokalna mapa władzy wciąż w dużej mierze nosi ślad poprzedniego układu. Kolejna tura przypada na 2029. Kto w 2026 szuka „zmiany w gminach”, musi poczekać trzy lata albo śledzić uzupełniające głosowania w pojedynczych miejscowościach.

Parlament Europejski rządzi się kalendarzem unijnym. Węgrzy głosowali 9 czerwca 2024; następne wybory zaplanowano na 7–10 czerwca 2029. To osobna karta do głosowania, osobna kampania i inny elektorat mobilizacyjny. TISZA w 2024 wzięła blisko 30 proc. i zajęła drugie miejsce, co było zapowiedzią kwietniowego przełomu, ale nie zastępowało wyborów krajowych.

Prezydent jest wybierany przez Zgromadzenie Narodowe, nie przez obywateli. Po usunięciu Tamása Sulyoka nowelą konstytucyjną parlament 11 sierpnia 2026 wybrał Andrása Bakę, byłego prezesa Sądu Najwyższego. Baka objął urząd 19 sierpnia 2026. Kadencja głowy państwa wynosi maksymalnie pięć lat, ale nowela z lipca 2026 przewiduje, że potrwa do wejścia w życie nowej konstytucji, nie dłużej jednak niż pięć lat. Datę wyborów prezydenckich ustala marszałek izby, nie prezydent.

Powszechne błędy przy odczytywaniu węgierskiego kalendarza

W naszej praktyce zetknęliśmy się z takim przypadkiem, gdy czytelnik w maju 2026 pytał „kiedy wybory na Węgrzech”, bo w polskim serwisie informacyjnym wciąż wisiał przedwyborczy materiał z marca. Głosowanie minęło cztery tygodnie wcześniej, a nowy premier zasiadał już w gmachu nad Dunajem. Poniższa lista zbiera pomyłki, które wracają przy każdym cyklu.

  • Traktowanie kwietnia 2026 jako daty przyszłej. Po 12 kwietnia to pytanie ma sens wyłącznie w odniesieniu do 2030, wyborów samorządowych 2029 albo ewentualnych przyspieszonych. Artykuły z zimy 2025/2026, które wciąż krążą w wyszukiwarkach, nie aktualizują się same.
  • Utożsamianie wyborów parlamentarnych z europejskimi. Czerwiec 2024 i czerwiec 2029 dotyczą PE. Skład rządu w Budapeszcie zależy od kwietnia/maja co cztery lata. Inny elektorat, inna stawka, inna frekwencja.
  • Przekonanie, że Węgrzy wybierają prezydenta przy urnie. Głowy państwa nie wyłania głos powszechny. Baka został wybrany 140 głosami deputowanych, przy wyjściu klubu Fideszu z sali. Szukanie „daty wyborów prezydenckich na Węgrzech” w kalendarzu obywatelskim prowadzi w ślepą uliczkę.
  • Założenie, że 12 kwietnia to stałe święto wyborcze. W 2026 data zbiegła się z rocznicą referendum unijnego z 2003 roku. Prawo każe tylko trafić w niedzielę kwietnia lub maja. W 2030 prezydent może wybrać zarówno wczesny kwiecień, jak i koniec maja.
  • Czytanie 52 mandatów Fideszu jako „nadal rządu”. 52 miejsca dają status największej opozycji, nie władzy. Orbán nie objął mandatu poselskiego; klubowi przewodzi Gergely Gulyás. Fidesz w czerwcu 2026 ponownie wybrał Orbána na przewodniczącego partii stosunkiem 729 do 8, ale to funkcja partyjna, nie państwowa.
  • Ignorowanie progu i mechanizmu JOW. 53 proc. głosów listowych nie tłumaczy 141 mandatów. TISZA wzięła 96 z 106 okręgów, a system jednomandatowy zwielokrotnił przewagę. Odwrotna lekcja z 2022: Fidesz przy 54 proc. miał 135 mandatów. Ordynacja jest dźwignią, nie lustrzanym odbiciem poparcia.

Z mojego doświadczenia śledzenia węgierskich kalendarzy przez ostatni miesiąc wynika, że największy chaos pojawia się przy rozróżnianiu wyborów parlamentarnych od samorządowych. Lokalna władza w większości komitatów pochodzi z 2024 roku i do 2029 nie musi oddawać urzędu tylko dlatego, że w Budapeszcie zmienił się premier.

Dla początkującego i dla kogoś, kto czyta gazety węgierskie od lat

Początkujący potrzebuje trzech pewników: data ostatniego głosowania (12 kwietnia 2026), zwycięzca (TISZA, 141 mandatów), data kolejnego (kwiecień/maj 2030). Reszta — kompensata głosów, próg 15 proc. dla trójkoalicji, status rzecznika mniejszości narodowej — może poczekać. Wystarczy wiedzieć, że Węgier dostaje dwie karty: jedną na kandydata w okręgu, drugą na listę partii. Obie zlicza się osobno, a dopiero potem system skleja wynik w 199 foteli.

Czytelnik zaawansowany śledzi skutki supermajority. Limit dwóch kadencji premiera, dwunastoletni strop dla posłów, przywrócenie pełnej kognicji Trybunału Konstytucyjnego, wymuszone odejście sędziów po 70. roku życia i wybór Baki to już nie „wynik wyborów”, tylko przebudowa reżimu prawnego postawionego przez Fidesz. Ten sam mechanizm dwóch trzecich, który w latach 2010–2022 pozwalał Orbánowi pisać konstytucję od nowa, teraz służy Magyaraowi. Ocena, czy to korekta, czy lustrzane odbicie, należy do obserwatora; fakt instytucjonalny jest jeden: 133 mandaty otwierają drzwi, których 100 nie otwiera.

Dla Polaka z paszportem węgierskim albo podwójnym obywatelstwem kalendarz ma jeszcze warstwę praktyczną. Głos w wyborach parlamentarnych oddaje się w konsulacie albo korespondencyjnie (diaspora bez stałego zameldowania na Węgrzech — głównie głos pocztowy). W 2026 poczta diaspory poszła masowo do Fideszu, a lokale przy ambasadach na Zachodzie — do TISZY. Przed 2030 warto sprawdzić, czy nowa większość nie zmieni zasad głosowania zagranicznego; zapowiedzi reform ordynacji pojawiały się w kampanii, ale do sierpnia 2026 nie zastąpiły jeszcze mieszanego modelu 106+93.

Osoba, która chce tylko „wiedzieć, czy Orbán jeszcze rządzi”, może zamknąć temat na dacie 9 maja 2026. Osoba, która inwestuje, handluje z firmami z Budapesztu albo pisze analizy unijne, powinna dopisać w kalendarzu 2029 (samorząd i PE) oraz okno kwietniowo-majowe 2030. Forint po kwietniu 2026 zyskał najmocniej od czterech lat; rynki wyceniają nie tylko wynik, lecz też zapowiedź odblokowania środków unijnych zamrożonych z powodu praworządności.

Checklista: czy dobrze odczytujesz węgierski cykl

Zanim przekażesz dalej datę albo skomentujesz „nadchodzące wybory”, przejdź przez te punkty. Zajmuje to minutę i odcina większość pomyłek.

  1. Czy mówisz o parlamencie krajowym, samorządzie, PE czy prezydencie? Jeśli nie umiesz wskazać szczebla, nie podawaj daty.
  2. Czy data, którą cytujesz, jest sprzed 12 kwietnia 2026? Jeśli tak, dotyczy już przeprowadzonego głosowania.
  3. Czy wiesz, że następne wybory parlamentarne wypadają w kwietniu lub maju 2030, a nie „w 2027” ani „za rok”?
  4. Czy odróżniasz 100 mandatów (zwykła większość) od 133 (zmiana konstytucji)? TISZA ma 141.
  5. Czy pamiętasz, że prezydent Węgier nie pochodzi z wyborów powszechnych?
  6. Czy sprawdzasz źródło pierwotne — Nemzeti Választási Iroda (valasztas.hu) — zamiast przedruków z zimy 2026?
  7. Jeśli planujesz wyjazd na kolejne głosowanie: czy sprawdziłeś, że to niedziela i że lokale zamykają się o 19:00?

Siódmy punkt brzmi banalnie, a regularnie wywraca plany. W 2026 część zagranicznych ekip telewizyjnych ustawiała relacje na „wieczór wyborczy” według własnej strefy czasowej i spóźniała się na pierwsze komunikaty komisji, które spływały tuż po 19:00 czasu budapeszteńskiego.

Pytania, które wracają po każdym wpisaniu hasła w wyszukiwarkę

Część zapytań różni się od „kiedy” tylko o jedno słowo, a prowadzi do zupełnie innej odpowiedzi. Poniższe pięć par pytanie–odpowiedź zamyka te odnogi, zanim zdążą rozjechać kalendarz.

Czy wybory na Węgrzech już się odbyły? Parlamentarne — tak, 12 kwietnia 2026. Samorządowe i europejskie ostatnio w czerwcu 2024. Prezydenckie (pośrednie) — 11 sierpnia 2026. Kolejne ogólnokrajowe głosowanie o skład izby: 2030.

Kto wygrał i czy Orbán odszedł? Wygrała TISZA Pétera Magyara. Orbán uznał porażkę w wieczór wyborczy, nie objął mandatu poselskiego i pozostał przewodniczącym Fideszu. Premierem od 9 maja 2026 jest Magyar.

Kiedy Węgrzy wybiorą prezydenta? Obywatele — nigdy w tym modelu. Deputowani wybrali Andrása Bakę 11 sierpnia 2026; urząd objął 19 sierpnia. Kolejny wybór nastąpi najpóźniej po pięciu latach albo wcześniej, jeśli wejdzie nowa konstytucja.

Czy Polak może głosować na Węgrzech? Tylko jeśli ma obywatelstwo węgierskie. Zamieszkanie w Polsce nie wystarcza. Węgierski obywatel za granicą korzysta z konsulatu albo — przy spełnieniu ustawowych przesłanek — z karty korespondencyjnej. Cudzoziemiec bez paszportu węgierskiego nie dostaje karty.

Co, jeśli parlament zostanie rozwiązany przed 2030? Prezydent ogłasza wybory przyspieszone poza oknem kwiecień–maj czwartego roku. W sierpniu 2026 nic na to nie wskazuje: 141 mandatów daje Magyaraowi stabilność, której Orbán bronił przez cztery pełne kadencje. Przyspieszenie byłoby wyborem politycznym nowej większości, nie obowiązkiem prawnym.

Głos z Polski, diaspora i moment, gdy warto sięgnąć po źródło, a nie po skrót

Polski czytelnik styka się z Węgrami zwykle przy sporze o Ukrainę, KPO albo Radę Europejską. Wtedy data wyborów staje się skrótem myślowym: „poczekajmy do Budapesztu”. Po 12 kwietnia 2026 ten skrót stracił ważność. Rząd Magyara zapowiedział powrót do głównego nurtu UE; forint zareagował umocnieniem, a Bruksela — ostrożnym odblokowywaniem funduszy. Kto w drugiej połowie 2026 nadal argumentuje „Węgry zablokują, bo Orbán”, opisuje poprzednią kadencję.

Inna pułapka czeka przy relacjach z diasporą. Głosy pocztowe z rumuńskiego Siedmiogrodu, Wojwodiny i Zakarpacia w 2026 pozostały twierdzą Fideszu. Głosy z Wiednia, Londynu i Berlina — przeciwnie. Polska, jako kraj z dużą grupą Węgrów pracujących i studiujących, leży bliżej tego drugiego bieguna, ale nie zastępuje mapy komitatów. Analiza, która uogólnia „Węgrów za granicą”, zaciera ten podział i prowadzi do błędnych prognoz na 2029 i 2030.

Kiedy można poprzestać na komunikacie agencji, a kiedy trzeba wejść w dokumenty? Przy pytaniu o samą datę wystarczy Ustawy Zasadnicza (art. o oknie kwiecień–maj) i obwieszczenie prezydenta. Przy pytaniu o mandat, próg i kompensatę — ustawa o procedurze wyborczej i komplet z valasztas.hu. Przy pytaniu o skutki dla konstytucji — teksty nowel XVI i XVII z czerwca i lipca 2026. Newsowy skrót „Magyar ma większość” nie mówi, czy chodzi o 100, czy o 133 fotele, a od tej różnicy zależy, czy rząd może przepisać ustrój, czy tylko prowadzić bieżącą politykę.

Sytuacja, w której warto oddać sprawę prawnikowi albo analitykowi ustrojowemu, a nie zamykać jej na dacie, pojawia się przy trzech sygnałach: zapowiedzi nowej konstytucji (TISZA mówiła o referendum poprzedzającym), zmianie ordynacji przed 2030 oraz sporze o ważność głosów diaspory. To nie są kwestie „kiedy”, tylko „według jakich reguł”. Data bez reguł jest ozdobą kalendarza.

Co wpisać w kalendarz od dziś do wiosny 2030

Do końca 2026 roku nie ma ogólnokrajowego głosowania powszechnego. Baka rozpoczął kadencję 19 sierpnia. Sejmik samorządowy i europosłowie pracują na mandatach z 2024. Rząd Magyara ma przed sobą trzy pełne sezony budżetowe, zanim prezydent — już nie Sulyok, lecz Baka albo jego następca — ogłosi datę z okna kwietnia i maja 2030.

W 2027 i 2028 warto obserwować nie kartę wyborczą, tylko nowele i ewentualne referendum konstytucyjne. Jeśli nowa ustawa zasadnicza wejdzie w życie wcześniej, może przesunąć kadencję prezydenta i zmienić kształt ordynacji. Samo okno kwiecień–maj 2030 pozostanie w mocy, dopóki przepis o czteroletnim cyklu nie zostanie zastąpiony. Zapowiedź dwunastoletniego limitu dla posłów, liczona od 1990 roku, może natomiast wyciąć z list część nazwisk znanych od trzech dekad — to cichszy, a dla składu izby równie ważny mechanizm jak sama data niedzieli.

Rok 2029 zgęstnieje. Najpierw wybory do Parlamentu Europejskiego w unijnym oknie 7–10 czerwca, potem — według pięcioletniego rytmu — samorząd. Te dwa głosowania będą pierwszą ogólnokrajową próbą TISZY poza parlamentem, bo w 2024 partia niemal nie walczyła o gminy. Dopiero po nich, na wiosnę 2030, wróci pytanie, od którego zaczął się ten tekst: kiedy Węgrzy znów staną w kolejce od 6:00 do 19:00, żeby wybrać 199 deputowanych.

Do tego momentu najkrótsza rzetelna odpowiedź brzmi tak: wybory parlamentarne, o które chodzi w większości zapytań, odbyły się 12 kwietnia 2026; następne wypadną w kwietniu lub maju 2030; prezydent ogłosi dokładną niedzielę z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, tak jak Sulyok ogłosił 12 kwietnia pod koniec grudnia 2025. Kto trzyma tę oś, nie pogubi się ani w przedruku sprzed roku, ani w sporze o to, czy „Węgry idą do urn” w 2027, 2028 czy 2029. Idą — ale do innych urn, na innych szczeblach i według innych zegarów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *