Szczepan Wójcik to postać, która w ciągu ostatniej dekady wyrosła na jeden z najbardziej wyrazistych symboli oporu polskiego rolnictwa wobec unijnych regulacji i ideologicznych presji. Pochodzący spod Radomia przedsiębiorca zbudował pozycję nie tylko jako współtwórca dużego rodzinnego biznesu w branży futrzarskiej, ale także jako organizator i nieformalny rzecznik protestów rolniczych – zarówno tych z 2017–2020 roku przeciwko „piątce dla zwierząt”, jak i fal demonstracji z 2024 roku skierowanych przeciwko Zielonemu Ładowi. Jego działalność wykracza daleko poza same fermy: poprzez Instytut Gospodarki Rolnej, Fundację Polska Ziemia czy Grupę MKL wpływa na debatę publiczną, media i strategie inwestycyjne w sektorze rolnym. W 2025 roku, gdy prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę wprowadzającą zakaz komercyjnej hodowli zwierząt futerkowych (z wyjątkiem królika) z okresem przejściowym do końca 2033 roku, historia Wójcika nabrała nowego, symbolicznego wymiaru – od skutecznego lobbingu po konieczność adaptacji do zupełnie nowych realiów.
Jego droga pokazuje złożoność współczesnego polskiego biznesu rolnego: ciężką pracę za granicą, odważne decyzje inwestycyjne, powiązania z konserwatywnymi środowiskami medialnymi oraz napięcia między ekonomią, tradycją a rosnącymi wymaganiami etycznymi i geopolitycznymi. Dla zaawansowanych czytelników interesujące będą szczegóły mechanizmów lobbingowych, struktury powiązań biznesowych i konsekwencji międzynarodowych inwestycji, podczas gdy początkujący znajdą tu klarowne wyjaśnienie, dlaczego hodowla norek stała się w Polsce tak gorącym tematem i jak jeden człowiek potrafił wpłynąć na przebieg wydarzeń legislacyjnych.
Korzenie, edukacja i pierwsze kroki w biznesie
Szczepan Wójcik urodził się w 1982 roku w okolicach Radomia. Dorastał w środowisku wiejskim, co ukształtowało jego późniejsze przywiązanie do ziemi i rolnictwa. Ukończył informatykę na Politechnice Radomskiej, a następnie ekologię w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu – uczelni związanej z ojcem Tadeuszem Rydzykiem. Ta druga edukacja nie tylko poszerzyła jego wiedzę o środowisku naturalnym, ale także otworzyła drzwi do bliskich kontaktów z mediami redemptorysty. W 2019 roku otrzymał od niego pamiątkowy medal „Pro Ecclesia et Patria”, co podkreślało wzajemne sympatie i współpracę.
Prawdziwa lekcja przedsiębiorczości przyszła jednak z praktyki. Wójcik wyjechał do Holandii, gdzie pracował na fermach futerkowych. Zarobione tam pieniądze – w połączeniu z odważnym kredytem – pozwoliły mu w 2009 roku otworzyć pierwszą własną fermę w Polsce. To był czas, gdy branża jeszcze kwitła, a popyt na wysokiej jakości skóry norek na światowych rynkach dawał realną szansę na zbudowanie stabilnego biznesu. Rodzina postawiła na skalę: ferma w Góreczkach w Wielkopolsce urosła do jednej z największych w kraju. Choć formalnie w Krajowym Rejestrze Sądowym pod nazwiskiem Szczepana Wójcika nie figurują bezpośrednio fermy (prowadzi je brat Wojciech), to właśnie on stał się publiczną twarzą przedsięwzięcia – odpowiedzialnym za kontakty z mediami, politykami i organizacjami branżowymi.
Budowa imperium i rola mediów oraz organizacji
Z czasem działalność Wójcika wykraczała poza same hodowle. Założył lub współtworzył szereg podmiotów: Instytut Gospodarki Rolnej (EUnitedAgri), Fundację Polska Ziemia (wcześniej Fundację Wsparcia Rolnika Polska Ziemia), Grupę K45/MKL, udziały w hurtowni weterynaryjnej Vetinvet czy biuro nieruchomości Roomme. Te struktury służyły nie tylko dywersyfikacji, ale także budowie wpływu. Instytut i fundacja stały się platformami do promowania wizji rolnictwa opartego na tradycyjnych wartościach, suwerenności żywnościowej i krytyce nadmiernych unijnych regulacji.
Wójcik aktywnie korzystał z mediów. Udzielały mu wywiadów stacje związane z ojcem Rydzykiem, a własne projekty medialne (m.in. Świat Rolnika) pozwalały kształtować narrację o „ekoterroryzmie”, zagrożeniach dla miejsc pracy na wsi i konieczności obrony polskiego rolnika. Dla wielu odbiorców stawał się autentycznym głosem „człowieka z barykad” – kogoś, kto sam zbudował biznes od zera i teraz broni go przed decyzjami zapadającymi w Brukseli lub Warszawie.
Kluczowe protesty i skuteczny lobbing
W 2017 roku, gdy PiS pod wodzą Jarosława Kaczyńskiego przygotowywał przepisy ograniczające hodowlę zwierząt futerkowych, Wójcik stanął na czele pierwszych protestów rolników. Mobilizacja okazała się na tyle silna, że element zakazu hodowli na futra został z projektu wycofany lub znacznie złagodzony. Powtórka nastąpiła w 2020 roku przy okazji słynnej „piątki dla zwierząt”. Wójcik argumentował wówczas, że branża jest w pełni legalna, daje tysiące miejsc pracy na obszarach wiejskich, generuje wpływy do budżetu i spełnia europejskie standardy dobrostanu zwierząt (certyfikacja obowiązująca w Polsce). Podkreślał też osobisty wymiar: „Bronię rolnictwa, bronię swojej pracy, bronię swojej wiary, bronię swojego życia”.
W 2024 roku jego aktywność nabrała nowego wymiaru. Wójcik pojawiał się na czele lub w ścisłym gronie organizatorów protestów przeciwko Zielonemu Ładowi, importowi ukraińskiego zboża i biurokratycznym obciążeniom. Brał udział w spotkaniach z przedstawicielami rządu Donalda Tuska, a w czerwcu współorganizował międzynarodową demonstrację w Brukseli pod hasłem „Precz z Zielonym Ładem” razem z holenderskimi i niemieckimi rolnikami. Dla wielu obserwatorów stał się nieformalnym rzecznikiem części środowiska rolniczego, które czuło się pomijane w unijnej transformacji.
Kontrowersje i międzynarodowe powiązania
Działalność Wójcika nie obywała się bez ostrych sporów. W 2020 roku stowarzyszenie Otwarte Klatki opublikowało wyniki kilkumiesięcznego śledztwa na jednej z największych ferm rodziny – w Góreczkach. Aktywiści pokazywali nagrania martwych norek, warunki w klatkach i procedury ubojowe, kwestionując deklarowany wysoki poziom dobrostanu. Branża odpierała zarzuty, wskazując na legalność działalności i fakt, że pojedyncze przypadki nie mogą definiować całej certyfikowanej produkcji.
Jeszcze głośniej zrobiło się latem 2024 roku. Śledztwo portalu Frontstory ujawniło, że brat Szczepana – Wojciech – od 2021 roku rozwijał hodowlę norek w Rosji (obwód królewiecki), korzystając m.in. z rosyjskich dotacji. W maju 2024 Wojciech został zatrzymany przez FSB pod zarzutem próby przekupienia inspekcji weterynaryjnej w celu uzyskania certyfikatów eksportowych do Azji (obchodzenie sankcji). Rodzina wpłaciła kaucję w wysokości około 2,3 mln zł; sprawa pozostaje w toku, a miejsce pobytu Wojciecha nie jest do końca jasne. Szczepan Wójcik określił niektóre publikacje jako tendencyjne i kłamliwe, jednocześnie kontynuując aktywność protestacyjną.
Równolegle Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej nakazał fundacjom związanym z Wójcikiem zwrot części dotacji (łącznie kilka milionów złotych) – powodem miało być promowanie treści negujących zmiany klimatyczne i antyunijnych w ramach realizowanych projektów. Te wydarzenia znacząco wpłynęły na wizerunek i widoczność przedsiębiorcy w przestrzeni publicznej.
Branża futrzarska w Polsce – kontekst ekonomiczny i legislacyjny
Hodowla zwierząt futerkowych (głównie norek) była przez lata ważnym elementem polskiego eksportu rolnego i źródłem zatrudnienia na wsi, szczególnie w regionach o słabszej glebie. Polska należała do większych producentów w Europie. Globalny spadek cen skór, rosnąca presja etyczna konsumentów oraz zmiany w modzie (coraz większa popularność materiałów syntetycznych) spowodowały jednak kryzys – liczba ferm zmniejszała się, a rentowność spadała.
Ustawa z listopada 2025 roku (podpisana przez prezydenta 2 grudnia 2025, weszła w życie pod koniec miesiąca) wprowadziła generalny zakaz chowu i hodowli zwierząt futerkowych w celach komercyjnych (z wyjątkiem królika). Istniejące fermy mogą działać do 31 grudnia 2033 roku, a przewidziano mechanizmy odszkodowawcze dla tych, którzy zdecydują się zakończyć działalność wcześniej. Wójcik skomentował wówczas, że hodowcy zostali „postawieni pod ścianą i zmuszeni do akceptacji rozwiązania w trybie presji i szantażu”.
Aktualna rola i perspektywy
Dziś Szczepan Wójcik – choć mniej widoczny w codziennych mediach niż w latach 2020–2024 – pozostaje aktywny poprzez swoje organizacje. Instytut Gospodarki Rolnej kontynuuje pracę analityczną i lobbingową w szerszych kwestiach rolnictwa: Zielonego Ładu, bezpieczeństwa żywnościowego czy warunków dla polskich producentów. Diversyfikacja biznesu (nieruchomości, consulting, inwestycje rolne) pozwala mu patrzeć w przyszłość poza klasyczną hodowlę futerkową.
Jego historia jest przykładem człowieka, który z determinacją budował pozycję w wymagającej branży, potrafił mobilizować tysiące ludzi wokół wspólnych interesów i nie bał się stawiać czoła politykom – zarówno z obozu ówczesnej władzy, jak i opozycji. Jednocześnie pokazuje, jak bardzo splatają się dziś w Polsce kwestie gospodarcze, etyczne, geopolityczne (rosyjskie inwestycje) i tożsamościowe.
Dla początkujących czytelników najważniejsze jest zrozumienie, że za każdym protestem rolniczym stoi konkretny człowiek z konkretnym gospodarstwem i rodziną. Dla zaawansowanych – mechanizmy wpływu, które pozwalają jednemu przedsiębiorcy kształtować narrację medialną i legislacyjną na poziomie krajowym i międzynarodowym. Szczepan Wójcik pozostaje więc postacią, która jeszcze długo będzie wywoływać żywe dyskusje o tym, dokąd zmierza polskie rolnictwo i jak pogodzić jego tradycję z wymaganiami współczesnego świata.
| Rok | Wydarzenie | Znaczenie |
|---|---|---|
| 2009 | Otwarcie pierwszej fermy po powrocie z Holandii | Początek budowy rodzinnego biznesu futrzarskiego od podstaw |
| 2017–2020 | Organizacja protestów przeciwko „piątce dla zwierząt” | Skuteczny lobbing – element zakazu hodowli na futra wycofany lub złagodzony |
| 2020 | Śledztwo Otwarte Klatki na fermie w Góreczkach | Publiczna debata o warunkach hodowli i standardach dobrostanu |
| 2024 | Aktywny udział w protestach przeciwko Zielonemu Ładowi + demonstracja w Brukseli | Poszerzenie działalności na szersze kwestie rolnicze i międzynarodowe |
| 2024 | Aresztowanie brata Wojciecha przez rosyjskie FSB + decyzja o zwrocie dotacji | Największy kryzys wizerunkowy i prawny rodziny |
| 2025 | Podpisanie ustawy o zakazie hodowli zwierząt futerkowych (okres przejściowy do 2033 r.) | Koniec pewnej epoki dla branży, którą Wójcik reprezentował |
Te wydarzenia układają się w spójną opowieść o człowieku, który nigdy nie bał się trudnych wyborów – ani wtedy, gdy zaczynał od zera w Holandii, ani gdy musiał bronić swojego biznesu na ulicach Warszawy i w brukselskich korytarzach władzy. Dziś, w nowej rzeczywistości legislacyjnej, jego kolejne rozdziały dopiero się piszą.