Jakie województwa mają teraz ferie zimowe 2026 — pełen przewodnik

alt

Końcówka maja 2026 roku to czas, gdy na biurkach uczniów w całej Polsce piętrzą się sprawdziany, a w głowach dudni odliczanie do wakacji. Ferie zimowe — te z kalendarza roku szkolnego 2025/2026 — są już zamkniętym rozdziałem. Ostatnia tura, obejmująca pięć województw, zakończyła się 1 marca 2026 roku, więc w tej chwili żadne województwo nie korzysta z dwutygodniowej zimowej przerwy. Następne ferie zimowe odbędą się dopiero między 18 stycznia a 28 lutego 2027 roku, w nowym podziale na trzy tury.

Tegoroczny harmonogram po raz pierwszy złamał wieloletnią tradycję czterech terminów — Ministerstwo Edukacji Narodowej skróciło rotację do trzech tur i przemodelowało skład grup województw. Cały kalendarz zimowego wypoczynku 2026 rozciągnął się od 19 stycznia do 1 marca, a w 2027 roku obowiązuje już zupełnie nowa konfiguracja regionów. Poniżej znajdziesz pełną mapę dat — i tegorocznych, i przyszłorocznych — wraz z kontekstem, którego brakuje w większości publikacji branżowych.

Stan na koniec maja 2026 — żadne województwo nie ma teraz ferii zimowych

Sprawa, która rozprasza wątpliwości od razu: w drugiej połowie maja 2026 roku w Polsce nie trwają ferie zimowe w żadnym województwie. Ostatnia, trzecia tura obejmująca podkarpackie, lubelskie, lubuskie, śląskie i wielkopolskie zakończyła się w niedzielę 1 marca 2026 roku. Uczniowie tych regionów wrócili do szkół 2 marca, dołączając do kolegów z pozostałych jedenastu województw, którzy zimową przerwę mieli za sobą już wcześniej. Od tamtej pory szkoła pracuje pełną parą — w kalendarzu mignęła jeszcze wiosenna przerwa świąteczna (2–7 kwietnia), trochę długich weekendów majowych, a teraz uczniowie pędzą ku zakończeniu zajęć, które wypadnie 26 czerwca.

Jeżeli więc ktoś szuka informacji „kto teraz ma wolne od szkoły”, to odpowiedź jest jednoznaczna: nikt — przynajmniej nie w ramach ferii zimowych. Najbliższa większa przerwa to wakacje letnie, startujące 27 czerwca 2026 roku i trwające aż do 31 sierpnia. Następne dwutygodniowe ferie zimowe wracają na mapę Polski dopiero w styczniu 2027 roku, a ich harmonogram MEN ogłosiło już w maju 2025 — z dużym wyprzedzeniem, by rodzice mogli planować urlopy i rezerwacje.

Cały harmonogram ferii zimowych 2026 — która tura objęła które województwa

Zanim przejdziemy do planów na 2027 rok, warto rzucić okiem na pełną mapę zakończonego sezonu 2026. To istotne nie tylko z sentymentu, ale i dlatego, że wiele rodzin do dziś rozlicza zaległości, zwroty z biur podróży, a niektórzy pracownicy nadal odbierają urlopy „odłożone” na bardziej spokojną porę roku. Tegoroczne ferie podzielono na trzy bloki, każdy trwający dokładnie czternaście dni, od poniedziałku do niedzieli.

Poniższa tabela zbiera wszystkie województwa w jednym miejscu, z dokładnymi datami i liczbą regionów w każdej turze. To najszybszy sposób, by sprawdzić, kiedy konkretne województwo miało wolne — i porównać, jak nowy podział wypadł w praktyce.

Tura Termin Województwa Liczba regionów
I 19.01 – 1.02.2026 mazowieckie, pomorskie, podlaskie, świętokrzyskie, warmińsko-mazurskie 5
II 2.02 – 15.02.2026 dolnośląskie, kujawsko-pomorskie, łódzkie, zachodniopomorskie, małopolskie, opolskie 6
III 16.02 – 1.03.2026 podkarpackie, lubelskie, wielkopolskie, lubuskie, śląskie 5

Źródła danych: oficjalny komunikat Ministerstwa Edukacji Narodowej (gov.pl) oraz strona Polsat News.

Już sam fakt, że największe miasta startowały w różnych terminach, miał poważne konsekwencje. Warszawa rozpoczynała ferie 19 stycznia, Wrocław i Kraków dopiero dwa tygodnie później, a Katowice, Poznań i Lublin musiały czekać do połowy lutego. Dla rodzin „rozjechanych” po Polsce — gdy dziadkowie mieszkają w jednym województwie, a wnuki w drugim — to bywało zarówno utrudnieniem, jak i okazją: babcia z Krakowa odbierała wnuki z Warszawy na drugi tydzień ferii, gdy w Małopolsce jeszcze trwała szkoła.

Dlaczego MEN zmienił system z czterech na trzy tury

Decyzja o zredukowaniu liczby tur z czterech do trzech zapadła po konsultacjach z wojewodami i kuratorami oświaty oraz — co warte podkreślenia — po latach skarg ze strony rodziców, parlamentarzystów i branży turystycznej. Resort kierowany przez Barbarę Nowacką tłumaczył, że dotychczasowy system z czterema turami stwarzał wrażenie nadmiernego rozdrobnienia, a niektóre województwa „uciekały” z dobrych terminów narciarskich. Sam fundament prawny pozostał ten sam — rozporządzenie z 11 sierpnia 2017 roku w sprawie organizacji roku szkolnego — ale praktyka się zmieniła.

Trójpodział ma też uzasadnienie matematyczne: liczba uczniów w poszczególnych grupach miała być zbliżona, co przekłada się na bardziej równomierne obłożenie kurortów. W praktyce wyszło tak, że pięć województw startujących w pierwszej turze to ponad 7 milionów mieszkańców — w tym całe Mazowsze z aglomeracją warszawską, która sama generuje ogromny ruch w stronę Tatr, Karkonoszy i Beskidów. Druga tura, z sześcioma województwami i Krakowem, Wrocławiem oraz Łodzią, była statystycznie najbardziej obciążona. Trzecia — z Górnym Śląskiem i Wielkopolską — zamykała sezon, gdy śnieg w niższych partiach gór już bywał zmęczony.

Co istotne, MEN zapowiedziało, że odstępuje od zasady automatycznej rotacji grup. Wcześniej województwo, które miało ferie w ostatnim terminie, w następnym roku startowało jako pierwsze. Teraz minister edukacji co roku układa kalendarz na nowo, biorąc pod uwagę konsultacje społeczne i dane demograficzne. To dlatego podział na 2027 rok wygląda zupełnie inaczej niż w 2026.

Co już wiadomo o feriach zimowych 2027

Plany na kolejny sezon są gotowe i opublikowane przez MEN już w maju 2025 roku — z bezprecedensowym wyprzedzeniem. Ferie zimowe 2027 znów rozłożą się na trzy tury, ale ich rozkład w czasie i geografii wygląda inaczej niż w 2026. Cały okres zimowego wypoczynku obejmie 18 stycznia – 28 lutego 2027 roku, czyli będzie o jeden dzień krótszy od tegorocznego i zacznie się dzień wcześniej.

Tu warto zwrócić uwagę na detal, który łatwo przegapić: zmieniły się grupy. Przykładowo, mazowieckie z pierwszej tury 2026 przeskakuje do środkowej w 2027 roku, a Wielkopolska zamiast zamykać sezon — tym razem znajdzie się w ostatniej, ale w innym towarzystwie. Poniższa tabela układa to wszystko w przejrzystą siatkę.

Tura 2027 Termin Województwa
I 18.01 – 31.01.2027 podkarpackie, podlaskie, dolnośląskie, łódzkie, śląskie, opolskie
II 1.02 – 14.02.2027 mazowieckie, pomorskie, świętokrzyskie, lubelskie
III 15.02 – 28.02.2027 lubuskie, kujawsko-pomorskie, warmińsko-mazurskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie, małopolskie

Źródła danych: komunikat MEN (gov.pl) z 16 maja 2025 r. oraz dziennik Wprost.

Drobiazg, na który zwracają uwagę edukacyjni publicyści: uczniowie z podlaskiego i warmińsko-mazurskiego, którzy przez lata mieli niemal stały, „wczesny” termin na przełomie stycznia i lutego, w 2027 roku trafiają do skrajnie różnych grup. Podlasie wraca do pierwszej tury, a warmińsko-mazurskie zostaje przesunięte aż do ostatniej. Dla rodzin z tego pasa kraju oznacza to konieczność rezerwowania noclegów już teraz, jeszcze przed wakacjami 2026.

Co jeszcze dzieje się w kalendarzu szkolnym 2025/2026 i 2026/2027

Skoro pytanie o aktualne ferie wprowadziło nas w temat kalendarza, warto rozejrzeć się szerzej. Tegoroczny rok szkolny 2025/2026 wszedł w ostatnią prostą. Zakończenie zajęć dydaktyczno-wychowawczych przypada na piątek 26 czerwca 2026 roku, a wakacje letnie potrwają od 27 czerwca do 31 sierpnia. To dwa miesiące i kilka dni — najdłuższa przerwa w roku, znacznie obfitsza niż jakiekolwiek ferie zimowe.

Z kolei rok szkolny 2026/2027 rozpocznie się we wtorek 1 września 2026 roku. Kalendarz wygląda następująco — wymieniam najważniejsze punkty, które warto wpisać do telefonu lub kalendarza papierowego:

  • Zimowa przerwa świąteczna: 23 – 31 grudnia 2026 r. — dziewięć dni wolnego w okolicach świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, co dla wielu rodzin oznacza długi rodzinny wyjazd lub solidny odpoczynek w domu z choinką w tle.
  • Ferie zimowe: 18 stycznia – 28 lutego 2027 r. w trzech turach (szczegóły w tabeli powyżej) — dwutygodniowa przerwa zależna od województwa, najbardziej oczekiwana przez narciarzy i amatorów ciepłych krajów.
  • Wiosenna przerwa świąteczna: 25 – 30 marca 2027 r. — sześć dni wokół Wielkanocy, idealny moment na krótki wyjazd albo zwyczajne porządki w domu.
  • Zakończenie zajęć dla maturzystów: 30 kwietnia 2027 r. — wcześniej niż dla młodszych uczniów, bo maj to już sezon egzaminów dojrzałości.
  • Zakończenie zajęć szkolnych: 25 czerwca 2027 r. (piątek) — symboliczny moment, świadectwa, łzy wzruszenia rodziców pierwszoklasistów.
  • Wakacje letnie 2027: 26 czerwca – 31 sierpnia 2027 r. — ponad dwa miesiące, więcej niż wystarczająco na podróż życia i kilka nudnych popołudni z lemoniadą.

Ten kalendarz ma znaczenie nie tylko dla uczniów. Pracodawcy patrzą na niego, układając plany urlopowe; biura podróży na jego podstawie ustalają ceny w high season i low season; nawet dealerzy samochodowi pamiętają o feriach, bo ruch po autostradach w pierwsze weekendy każdej tury bywa rekordowy.

Jak rozłożenie ferii wpływa na portfele rodzin

Tegoroczny sezon dał branży turystycznej sporo do myślenia. Pierwsza tura ferii 2026 — od 19 stycznia — zbiegła się z weekendem, w którym według danych GDDKiA przez tunel na Zakopiance przejechało około 77 tysięcy aut. Dwukrotnie więcej niż w typowy zimowy weekend. Mazowsze, gdy tylko ruszyło, natychmiast zapchało zjazdy do Zakopanego, Białki Tatrzańskiej i Bukowiny. Ceny noclegów w tatrzańskich pensjonatach skoczyły w pierwszym tygodniu o 30–50 procent w porównaniu z analogicznym tygodniem grudnia.

Z mojego obserwowania rynku turystycznego w ostatnich latach wynika prosta zasada, którą warto sobie wytatuować przed planowaniem ferii: rezerwuj wcześnie albo bądź elastyczny. Trzeci tydzień zazwyczaj oferuje najlepszy stosunek ceny do jakości, bo właściciele obiektów wiedzą, że za chwilę zacznie się przedwiośnie i puste pokoje. Jednak w 2026 roku to właśnie trzecia tura — z Górnym Śląskiem i Wielkopolską — przyniosła rekordowe obłożenie w Beskidach, bo dwa wielomilionowe województwa naraz ruszyły na stoki.

Polacy w sezonie 2026 wybierali różne kierunki. Według portalu Wakacje.pl trzy najpopularniejsze cele zagranicznych wyjazdów feryjnych to Egipt (zwłaszcza Hurghada, Marsa Alam i Szarm el-Szejk), Hiszpania oraz Malta. Tuż za podium uplasowały się Zjednoczone Emiraty Arabskie i Cypr, a w pierwszej dziesiątce znalazły się też Tajlandia, Maroko, Turcja, Włochy i Zanzibar. Wzrost zainteresowania kierunkami egzotycznymi sięgnął 33 procent rok do roku — głównie za sprawą rekordowej popularności Dubaju i Abu Zabi.

Kiedy faktycznie warto kupować ferie 2027

Skoro już dziś znamy harmonogram, można zaplanować z głową. Z doświadczenia w obserwowaniu cykli cenowych branży turystycznej widać kilka momentów, w których warto przyciskać guzik „rezerwuj”:

  1. Czerwiec–lipiec 2026 (zaraz po zakończeniu szkoły): biura podróży otwierają sprzedaż zimy z najlepszymi rabatami first minute, sięgającymi 20–25 procent. To moment dla rodzin, które już teraz wiedzą, dokąd jadą i kiedy.
  2. Wrzesień–październik 2026: druga fala promocji, zwykle mniej spektakularna, ale za to z dostępnością preferowanych pokoi. Idealnie dla niezdecydowanych, którzy nie chcą jednak zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę.
  3. Grudzień 2026 – styczeń 2027 (last minute): hazardowa opcja — można złapać świetne okazje, ale tylko na to, co zostało. Najczęściej padają wtedy oferty hotelowe w ośrodkach o większej dostępności, jak Bukowina Tatrzańska czy Szczyrk.
  4. Bezpośrednio u właścicieli obiektów: apartamenty i pensjonaty rodzinne często mają niższe ceny niż w portalach pośredniczących, jeśli zadzwonisz wprost. W Karpaczu i Białce różnice potrafią sięgać 15 procent.

Najwięcej oszczędzają ci, którzy potrafią dopasować termin wyjazdu nie do swoich ferii, ale do najtańszej tury. Pracownicy zdalni z elastycznym grafikiem korzystają z tej luki coraz częściej. Skoro Kraków wypoczywa w pierwszej turze 2027 roku tylko teoretycznie (Małopolska trafia do ostatniej grupy), to mieszkańcy stolicy mogą zabrać dziecko w góry w połowie stycznia, gdy małopolskie szkoły jeszcze działają, a w pensjonatach jest spokojnie i taniej.

Czego najczęściej szukają rodzice w maju, planując ferie z dużym wyprzedzeniem

Pytania, które krążą po grupach rodzicielskich na Facebooku i forach internetowych w ostatnich tygodniach, układają się w kilka powtarzających się wątków. Zebrałem te najczęstsze, by oszczędzić ci scrollowania komentarzy:

  • Czy mogę wysłać dziecko na zimowisko w innym województwie? Tak, oczywiście — szkoła w miejscu zamieszkania ucznia decyduje o jego terminie ferii, a wybór obozu czy kolonii nie ma żadnego ograniczenia geograficznego. Dziecko z Wielkopolski może spokojnie pojechać na obóz w Zakopanem w pierwszej turze, choć jego rodzima szkoła wtedy działa.
  • Co z rodzicami pracującymi w innym województwie niż mieszkają? Decydujące jest miejsce uczęszczania dziecka do szkoły, nie miejsce pracy rodzica. Komuter z podlaskiego pracujący w Warszawie ma „dziecko na feriach” wtedy, gdy ferie ma podlaskie.
  • Czy ferie wpływają na egzamin ósmoklasisty? Nie — egzamin ósmoklasisty 2026 odbywa się w maju i jest niezależny od regionalnego terminu ferii. Dotyczy to też egzaminów zawodowych.
  • Czy nauczyciele mają wolne w czasie ferii? Tak, ferie obejmują również kadrę pedagogiczną, choć dyrektor szkoły może wyznaczyć dyżury w ramach tzw. zadań organizacyjnych. W praktyce większość nauczycieli korzysta wtedy z urlopu wypoczynkowego.
  • Co jeśli zmienię szkołę między województwami? Termin ferii idzie za szkołą, nie za uczniem. Przeprowadzka z Wrocławia do Warszawy w listopadzie oznacza, że dziecko pojedzie na ferie z mazowieckimi terminami, nie dolnośląskimi.

Te informacje, choć wydają się oczywiste, regularnie powracają w pytaniach do kuratoriów. Im wcześniej rodzina je rozumie, tym łatwiej zaplanować urlop, transport i opiekę nad dziećmi.

Co warto zapamiętać, by nie wpaść w panikę w styczniu 2027

Pozostały siedem i pół miesiąca do następnych ferii zimowych. To dużo czasu, ale historia ostatnich lat pokazuje, że ten okres pęka jak balon — wystarczy chwila nieuwagi i nagle jest koniec grudnia, a oferty narciarskie są wykupione. Garść porad, które działają niezależnie od pogody, kursów walut i wahań cen:

  1. Sprawdź dwa razy, do której tury należy twoje województwo w 2027 roku. Nie polegaj na pamięci z 2026 — układ się zmienił.
  2. Jeśli masz dwoje lub więcej dzieci w różnych szkołach, upewnij się, że obie placówki podlegają temu samemu rozporządzeniu. W praktyce wszystkie szkoły publiczne i większość prywatnych respektują kalendarz MEN, ale zdarzają się wyjątki w placówkach międzynarodowych.
  3. Załóż osobny fundusz feryjny już teraz. Nawet 200–300 złotych miesięcznie odłożone od czerwca daje na styczeń 2027 roku komfortowe 1400–2100 złotych, czyli realny budżet na tygodniowy wyjazd dla rodziny.
  4. Pomyśl o ubezpieczeniu z opcją rezygnacji. Choroba dziecka w grudniu potrafi wywrócić cały plan, a koszty anulowania noclegów bez ubezpieczenia bywają bolesne.
  5. Rozważ wyjazd „w cieniu” — czyli w tym tygodniu, gdy w twoim województwie ferii jeszcze nie ma albo już się skończyły. Ceny są niższe, kolejki krótsze, a śnieg ten sam.

System trzech tur, choć krytykowany przez część rodziców mniejszych województw za to, że „wepchnął” je w jeden worek z dużymi aglomeracjami, ma jedną niezaprzeczalną zaletę — daje przewidywalność. Trzy bloki łatwiej zapamiętać niż cztery, a różnica między turami to równe dwa tygodnie, więc planowanie wyjazdów rodzinnych z dziadkami z innej części kraju staje się prostsze.

Zima 2026 minęła w polskich górach z mieszanymi recenzjami pogodowymi — śniegu wystarczyło, choć nie wszędzie i nie zawsze — ale frekwencja w kurortach była rekordowa. Patrząc na trend, sezon 2027 najpewniej powtórzy ten schemat: tłumy, ceny, kolejki, ale też niezapomniane wieczory przy kominku i pierwsze próby zjazdu malucha na narciarskim oślej łączce. Warto być na to gotowym z wyprzedzeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *