Najnowszy sondaż poparcia partii politycznych w czerwcu 2026

Wyniki najnowszego badania Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”, przeprowadzonego 28–29 maja 2026 roku na reprezentatywnej próbie 1057 dorosłych Polaków metodą CAWI, pokazują wyraźny obraz bieżącej sceny politycznej. Koalicja Obywatelska utrzymuje pozycję lidera z poparciem 32,98 proc., jednak traci niemal trzy punkty procentowe względem początku maja. Prawo i Sprawiedliwość plasuje się na drugim miejscu z wynikiem 26,66 proc. Trzecią siłą staje się Konfederacja Wolność i Niepodległość z 13,29 proc., a tuż za nią pojawiają się Nowa Lewica (7,76 proc.) oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (7,03 proc.). Pozostałe ugrupowania – Partia Razem (4,78 proc.), PSL (4,25 proc.) i Polska 2050 (2,71 proc.) – balansują na granicy lub poniżej progu wyborczego.

Te liczby odzwierciedlają dynamiczną równowagę sił w Polsce półtora roku po wyborach prezydenckich, które w czerwcu 2025 roku przyniosły zwycięstwo Karolowi Nawrockiemu. Rząd Donalda Tuska wciąż ma najsilniejsze zaplecze w sondażach, ale utrata części elektoratu w połączeniu z rosnącą aktywnością prawicy sugeruje, że kampania do parlamentu w 2027 roku zapowiada się wyjątkowo zacięta. Sondaż ujawnia też szerszy trend: polaryzacja nie słabnie, a wyborcy coraz wyraźniej segregują się między obozem centrowo-liberalnym a dwiema konkurującymi frakcjami prawicowymi.

Wyniki najnowszego sondażu w szczegółach

Badanie Pollster pokazuje konkretny rozkład preferencji, gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę. Oto pełne zestawienie:

Partia / Ugrupowanie Poparcie Zmiana wobec poprzedniego pomiaru
Koalicja Obywatelska 32,98% –2,8 pkt proc.
Prawo i Sprawiedliwość 26,66% –0,23 pkt proc.
Konfederacja Wolność i Niepodległość 13,29% +1,55 pkt proc.
Nowa Lewica 7,76% +0,58 pkt proc.
Konfederacja Korony Polskiej 7,03% +1,49 pkt proc.
Partia Razem 4,78%
Polskie Stronnictwo Ludowe 4,25%
Polska 2050 2,71%
Inne ugrupowania 0,54%

Pierwszy wiersz wyróżniono jasnym tłem, aby natychmiast przyciągnąć uwagę do lidera. Warto zauważyć, że suma poparcia dla obu formacji Konfederacji przekracza 20 proc. – to wynik, który jeszcze niedawno wydawał się mało prawdopodobny.

Jak zmieniało się poparcie w ostatnich miesiącach

Porównanie z majowym sondażem CBOS (przeprowadzonym na początku maja 2026) ujawnia interesujące przesunięcia. W badaniu rządowego ośrodka KO uzyskała wtedy 30,8 proc., PiS 19,6 proc., a Konfederacja Wolność i Niepodległość 15,3 proc. Różnice między ośrodkami badawczymi są naturalne – Pollster i CBOS stosują nieco inne metody doboru próby oraz formułowania pytań – jednak ogólny kierunek pozostaje spójny: KO powoli traci, prawica się konsoliduje, a partie koalicyjne rządu Tuska (Lewica, PSL, Polska 2050) mają problem z przekroczeniem progu.

W styczniu 2026 roku, tuż po Nowym Roku, ten sam Instytut Pollster notował KO na poziomie 34,2 proc., a PiS na 29,9 proc. Od tamtej pory dystans między dwiema największymi siłami skurczył się, choć wciąż jest wyraźny. Konfederacja i jej odłam pod wodzą Grzegorza Brauna systematycznie zyskują – każdy miesiąc przynosi im po 0,5–1,5 pkt proc.

Co te wyniki mówią o Koalicji Obywatelskiej i rządzie Donalda Tuska

Dla sympatyków obecnej władzy wynik 32,98 proc. to wciąż solidna baza, pozwalająca myśleć o zwycięstwie w 2027 roku. Jednak spadek o prawie trzy punkty w ciągu kilku tygodni to sygnał ostrzegawczy. Część wyborców, którzy w 2023 roku oddali głos na KO z nadzieją na „odnowę” i rozliczenie poprzednich rządów, dziś wydaje się zmęczona tempem zmian lub rozczarowana konkretnymi decyzjami gospodarczymi i społecznymi.

Konflikt między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim dodatkowo komplikuje obraz. Prezydent, wybrany w 2025 roku jako kandydat popierany przez prawicę, konsekwentnie pozycjonuje się jako strażnik interesów narodowych i często krytykuje działania rządu w sprawach bezpieczeństwa, polityki zagranicznej czy budżetu. Ten spór toczy się na oczach opinii publicznej i wpływa na postrzeganie obozu rządzącego jako mniej spójnego.

Pozycja Prawa i Sprawiedliwości – stabilizacja czy początek odbudowy?

PiS z wynikiem 26,66 proc. wygląda na partię, która przetrwała najgorszy okres po utracie władzy w 2023 roku. Strata zaledwie 0,23 pkt proc. w porównaniu z majem sugeruje, że twardy elektorat Jarosława Kaczyńskiego pozostaje lojalny. Jednocześnie partia wciąż nie odzyskała pozycji z czasów, gdy samodzielnie rządziła i przekraczała 35 proc. poparcia.

Kluczowe pytanie brzmi, czy PiS zdoła wykorzystać napięcia między prezydentem Nawrockim a rządem Tuska do zbudowania szerszej koalicji prawicowej przed 2027 rokiem. Historycznie PiS potrafił mobilizować wyborców wokół haseł bezpieczeństwa, tradycji i krytyki elit – te same motywy dziś wydają się działać na korzyść zarówno Kaczyńskiego, jak i bardziej radykalnych ugrupowań.

Dlaczego Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej rosną w siłę

Wzrost obu formacji prawicowych to jeden z najciekawszych wątków tego sondażu. Konfederacja Wolność i Niepodległość (13,29 proc.) oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (7,03 proc.) razem przekraczają 20 proc. Dla wielu obserwatorów to dowód, że część wyborców szuka alternatywy bardziej zdecydowanej niż klasyczny PiS.

Przyczyny są złożone. Młodzi mężczyźni, którzy wcześniej głosowali na Konfederację z powodów gospodarczych (niski wiek emerytalny, sprzeciw wobec „zielonego ładu”, wolność gospodarcza), dziś dodatkowo motywują ich kwestie światopoglądowe i nieufność wobec instytucji unijnych. Grzegorz Braun, ze swoim charakterystycznym stylem i medialną obecnością, przyciąga wyborców rozczarowanych kompromisami większych partii. To zjawisko nie jest nowe – podobne tendencje obserwowano już w poprzednich cyklach wyborczych – ale skala jednoczesnego wzrostu obu ugrupowań zaskakuje nawet doświadczonych analityków.

Pozostałe ugrupowania i realia progu wyborczego

Nowa Lewica (7,76 proc.) przekracza próg, ale jej wynik jest daleki od ambicji sprzed kilku lat. Partia Razem (4,78 proc.), PSL (4,25 proc.) i Polska 2050 (2,71 proc.) znalazłyby się poza Sejmem. To zła wiadomość dla obecnej koalicji rządzącej – w razie przedterminowych wyborów Donald Tusk miałby poważny problem z budową większości.

Próg wyborczy 5 proc. dla partii i 8 proc. dla koalicji to mechanizm, który w Polsce wielokrotnie decydował o kształcie parlamentu. W 2023 roku Trzecia Droga (ówczesne porozumienie Polski 2050 i PSL) przekroczyła go z nawiązką; dziś jej następczynie ledwo zipią. Wyborcy najwyraźniej nie wybaczają podziałów i słabej komunikacji.

Hipotetyczne scenariusze koalicyjne

Gdyby przenieść wyniki sondażu bezpośrednio na mandaty (przy założeniu proporcjonalnego podziału), KO otrzymałaby najwięcej miejsc, ale prawdopodobnie nie wystarczyłoby ich do samodzielnego rządzenia. Potencjalna koalicja PiS + Konfederacja + Konfederacja Korony Polskiej mogłaby osiągnąć większość. Z drugiej strony, KO + Lewica + ewentualne wsparcie mniejszych ugrupowań to scenariusz trudniejszy ze względu na niskie wyniki sojuszników.

Historia uczy, że sondaże to nie wyrocznie – w 2023 roku wielu analityków nie przewidziało skali mobilizacji anty-PiS-owskiej. Dziś podobnie: wszystko zależy od tego, jak partie poprowadzą kampanię, jakie tematy postawią na pierwszym miejscu i czy uda im się przekonać wahających się wyborców.

Czynniki, które kształtują dzisiejsze preferencje

Na zmiany poparcia wpływają zarówno wydarzenia długofalowe, jak i bieżące emocje. Gospodarka, inflacja, sytuacja na rynku pracy, bezpieczeństwo energetyczne i stosunki z Unią Europejską pozostają kluczowe. Do tego dochodzi specyfika roku 2026: napięcia między Pałacem Prezydenckim a rządem, międzynarodowe konteksty (w tym relacje ze Stanami Zjednoczonymi za czasów administracji Trumpa) oraz pamięć o pandemii, wojnie w Ukrainie i wcześniejszych sporach o sądownictwo.

Wyborcy nie głosują w próżni. Dla jednych KO wciąż symbolizuje nowoczesną, proeuropejską Polskę. Dla innych PiS i Konfederacje reprezentują obronę tradycyjnych wartości i suwerenności. Te dwa obrazy Polski konkurują ze sobą od lat i nic nie wskazuje, by któraś ze stron miała szybko zdominować debatę publiczną.

Jak czytać sondaże – metodologia i ograniczenia

Sondaż Pollster zrealizowano metodą CAWI na próbie 1057 osób. Maksymalny błąd oszacowania wynosi około 3 proc. To standard w polskich badaniach opinii, ale warto pamiętać, że sondaże mierzą deklaracje, a nie ostateczne decyzje przy urnie. Frekwencja, ostatnie wydarzenia kampanii i mobilizacja konkretnych grup demograficznych potrafią zmienić wynik o kilka punktów.

Różnice między ośrodkami (Pollster, CBOS, IBRiS, United Surveys) wynikają z odmiennych wag demograficznych, sposobu zadawania pytań i momentów pomiaru. Dlatego mądrze jest patrzeć na trendy w dłuższym okresie, a nie na pojedynczy wynik.

Perspektywa na wybory parlamentarne 2027

Najnowszy sondaż poparcia partii politycznych nie przesądza wyniku wyborów za półtora roku, ale wyznacza kierunek. KO musi odzyskać dynamikę i przekonać wahających się wyborców, że rządzenie wciąż ma sens. PiS potrzebuje jasnej strategii wobec prezydenta Nawrockiego i konkurencji ze strony Konfederacji. Dla mniejszych partii walka o przekroczenie progu będzie kluczowa – bez niej Sejm może stać się jeszcze bardziej spolaryzowany.

Polska polityka w 2026 roku to przede wszystkim opowieść o dwóch dużych blokach i rosnącej sile radykalnej prawicy. Liczby z końca maja pokazują, że żadna ze stron nie może spać spokojnie. Wyborcy wciąż szukają, a partie – odpowiedzi na pytanie, jak przekonać ich po raz kolejny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *