W roku akademickim 2025/2026 na polskich uczelniach kształciło się dokładnie 1 322 800 osób. To o 42 700 więcej niż rok wcześniej i piąty z rzędu sezon wzrostowy po długim okresie spadków. Kobiety stanowią wciąż blisko 58 procent wszystkich studentów, a studia stacjonarne wybiera około 63 procent osób. Jednocześnie na pierwszy rok przyjęto ponad 450 tysięcy nowych kandydatów, co pokazuje, że zainteresowanie kształceniem wyższym nie słabnie mimo trudnej sytuacji demograficznej.
Za tymi liczbami stoi złożona rzeczywistość. Polski system szkolnictwa wyższego powoli odbudowuje się po latach niżu demograficznego, który mocno dał się we znaki między 2010 a 2020 rokiem. Coraz więcej osób wraca na studia w starszym wieku, często łącząc je z pracą, a uczelnie skutecznie przyciągają studentów z zagranicy. W efekcie liczba osób pobierających naukę na poziomie wyższym znów przekroczyła magiczną barierę 1,3 miliona i nadal rośnie.
Aktualna skala zjawiska – ile dokładnie osób studiuje w Polsce
Według oficjalnych danych opublikowanych przez Główny Urząd Statystyczny w czerwcu 2026 roku, stan na 31 grudnia 2025 pokazał 1 322,8 tysiąca studentów. Wzrost o 3,3 procent rok do roku to już wyraźny sygnał, że trend spadkowy definitywnie się odwrócił.
W praktyce oznacza to, że co dwudziesty młody dorosły w Polsce (i spora grupa osób starszych) spędza obecnie czas na uczelni. Dla porównania – w najgorszym momencie, czyli w roku akademickim 2019/2020, było to zaledwie 1 204 tysiące osób. Różnica sięga ponad 118 tysięcy miejsc na kampusach, laboratoriach i w salach wykładowych.
System działa na bazie 345 uczelni, z których 328 złożyło pełne sprawozdania statystyczne. Publiczne placówki kształcą zdecydowaną większość studentów, choć niepubliczne odgrywają istotną rolę zwłaszcza w trybie niestacjonarnym i na kierunkach bardziej elastycznych.
Historia w liczbach – jak zmieniała się liczba studentów w Polsce na przestrzeni dekady
Polskie uczelnie przeszły w ostatnich piętnastu latach prawdziwą sinusoidę. Najpierw masowy boom początku XXI wieku, potem bolesny spadek związany z niżem demograficznym, a od 2021 roku – powolna, ale konsekwentna odbudowa.
| Rok akademicki | Liczba studentów (tys.) | Zmiana r/r | Liczba absolwentów (tys.) |
|---|---|---|---|
| 2015/2016 | 1405,1 | – | 364,6 |
| 2019/2020 | 1204,0 | – | – |
| 2023/2024 | 1245,2 | +21,5 | 292,1 |
| 2024/2025 | 1280,1 | +34,9 | 292,0 |
| 2025/2026 | 1322,8 | +42,7 | 306,6 (2024/25) |
Spadek w latach 2015–2020 wynikał przede wszystkim z mniejszych roczników urodzonych w latach 90., które właśnie wchodziły w wiek studiowania. Odbicie po 2020 roku to już mieszanka kilku czynników: większa dostępność studiów niestacjonarnych i hybrydowych, rosnąca świadomość potrzeby ciągłego kształcenia wśród osób pracujących oraz skuteczna rekrutacja zagraniczna.
Kto dziś studiuje – podział według płci, trybu i poziomu
Kobiety od wielu lat dominują na polskich uczelniach i nic nie wskazuje, by miało się to zmienić. W roku 2024/2025 stanowiły 58,2 procent ogółu studentów – tendencja utrzymuje się stabilnie również w bieżącym sezonie.
Na studiach stacjonarnych kształci się około 803–810 tysięcy osób (prawie 63 procent), podczas gdy tryb niestacjonarny wybiera ponad 470 tysięcy studentów. Ta druga grupa to często osoby dorosłe, które łączą naukę z pracą zawodową i rodziną. To właśnie one w dużej mierze napędzają obecny wzrost całkowitej liczby studentów.
Jeśli chodzi o poziom studiów, dominują studia pierwszego stopnia (licencjat/inżynier) – około 60 procent wszystkich osób. Pozostałe 40 procent to jednolite studia magisterskie oraz studia drugiego stopnia. Coraz więcej absolwentów wraca na uczelnię po kilku latach pracy, by zdobyć tytuł magistra lub zmienić specjalizację.
Studenci zagraniczni – nowe oblicze polskich kampusów
W roku akademickim 2024/2025 na polskich uczelniach studiowało 108 609 osób z zagranicy – to 8,5 procent wszystkich studentów i poziom porównywalny ze średnią europejską. Przybywają głównie z Ukrainy, Białorusi, Indii, Turcji, a także z krajów azjatyckich i afrykańskich. Łącznie reprezentują 179 państw.
Obecność tak dużej grupy cudzoziemców zmienia codzienność na kampusach. Pojawiają się dodatkowe kursy języka polskiego, międzynarodowe koła naukowe, a w bibliotekach i stołówkach słychać dziesiątki języków. Dla wielu polskich studentów to pierwsze realne spotkanie z wielokulturowością na co dzień.
Nowe przepisy wizowe i limity wprowadzone w 2025 roku mogą jednak spowolnić dalszy napływ. Niektóre uczelnie już sygnalizują, że rekrutacja na rok 2026/2027 będzie trudniejsza dla kandydatów spoza UE. To jeden z kluczowych czynników, które będą kształtować liczbę studentów w najbliższych latach.
Najpopularniejsze kierunki – co wybierają kandydaci w 2025/2026
Rekrutacja na rok akademicki 2025/2026 pokazała wyraźne preferencje. Najwięcej zgłoszeń zebrała:
- Psychologia – ponad 43 500 aplikacji. Rosnąca świadomość problemów zdrowia psychicznego po pandemii sprawiła, że ten kierunek stał się absolutnym numerem jeden.
- Kierunek lekarski – prawie 30 600 zgłoszeń. Prestiż, stabilne zatrudnienie i poczucie misji wciąż przyciągają najzdolniejszych maturzystów.
- Zarządzanie – ponad 27 300 osób. Uniwersalny kierunek dający szerokie możliwości na rynku pracy.
- Prawo – 26 400 zgłoszeń. Tradycyjnie silna pozycja wśród osób planujących karierę w administracji lub biznesie.
- Informatyka – około 26 200 aplikacji. Mimo lekkiego spadku w porównaniu z poprzednimi latami nadal bardzo popularna.
Wysoka konkurencja na tych kierunkach oznacza, że progi punktowe w renomowanych uczelniach pozostają wymagające. Jednocześnie mniejsze kierunki, zwłaszcza techniczne i przyrodnicze, często oferują więcej miejsc niż chętnych – to szansa dla osób, które nie boją się mniej oczywistych wyborów.
Geografia studiów – gdzie w Polsce najwięcej studentów
Studia w Polsce są mocno skoncentrowane terytorialnie. Najwięcej osób uczy się w województwie mazowieckim – ponad 280 tysięcy, czyli około 22 procent krajowej liczby. Warszawa przyciąga nie tylko prestiżowymi uniwersytetami, ale też największym rynkiem pracy dla absolwentów.
Kolejne miejsca zajmują województwa: małopolskie (Kraków), wielkopolskie (Poznań), dolnośląskie (Wrocław) i śląskie. W mniejszych regionach, takich jak lubuskie czy opolskie, liczba studentów nie przekracza 20–25 tysięcy. Młodzi ludzie często wyjeżdżają na studia do większych miast i już tam zostają – to jeden z czynników pogłębiających różnice regionalne.
Życie studenckie za liczbami – codzienne realia i wyzwania
Za każdym z tych 1,32 miliona nazwisk kryje się konkretna historia. Dla jednych to pierwsze samodzielne mieszkanie w akademiku, dla innych – powrót na uczelnię po latach przerwy. Wspólne jest jednak to, że studia w 2026 roku wyglądają inaczej niż jeszcze dekadę temu.
Kampusy stały się bardziej przyjazne – nowoczesne biblioteki 24-godzinne, strefy coworkingowe, wsparcie psychologiczne dostępne praktycznie od ręki. Jednocześnie rosną koszty życia w miastach akademickich. Czynsze w Krakowie, Wrocławiu czy Warszawie pochłaniają dużą część budżetu studenta, a miejsca w akademikach wciąż są ograniczone.
Presja na wyniki, łączenie studiów z pracą i niepewność co do przyszłości zawodowej sprawiają, że wypalenie i problemy ze zdrowiem psychicznym dotykają coraz większej grupy. Uczelnie reagują – powstają nowe programy wellbeingowe i warsztaty radzenia sobie ze stresem – ale skala zjawiska wymaga systemowych rozwiązań.
Co dalej z liczbą studentów w Polsce – prognozy i realia
Czy wzrost się utrzyma? W krótkim terminie tak – demograficzne „echo” większych roczników z początku XXI wieku wciąż wpływa na pulę kandydatów, a uczelnie coraz lepiej radzą sobie z rekrutacją dorosłych i cudzoziemców. W perspektywie 5–10 lat sytuacja może się jednak skomplikować.
Starzejące się społeczeństwo i dalszy spadek liczby maturzystów będą wymagały od uczelni większej elastyczności: więcej programów dla osób pracujących, lepszej oferty w trybie online i hybrydowym, a także skuteczniejszego zatrzymywania studentów, którzy dziś często rezygnują po pierwszym roku.
Sztuczna inteligencja i automatyzacja zmieniają też rynek pracy – kierunki, które dziś są najpopularniejsze, za kilka lat mogą wymagać zupełnie innych kompetencji. Najlepsze polskie uczelnie już to dostrzegają i wprowadzają nowe specjalizacje łączące tradycyjną wiedzę z umiejętnościami cyfrowymi.
Liczba studentów w Polsce w 2026 roku to nie tylko sucha statystyka. To ponad milion trzysta tysięcy indywidualnych decyzji o przyszłości – decyzji podejmowanych w konkretnych warunkach ekonomicznych, społecznych i osobistych. I właśnie te decyzje będą decydować o tym, jak będzie wyglądać polskie szkolnictwo wyższe w kolejnych latach.