Dokumenty CNI pogrążają Sáncheza. Kryzys w Ceucie

Імпровізований табір з брезентовими наметами і людьми на камянистому пляжі

Hiszpańskie Centrum Wywiadu Narodowego miało ostrzec władze przed masowym wtargnięciem migrantów do Ceuty. Madryt zignorował te doniesienia – wynika z ujawnionych dokumentów. Premier Pedro Sánchez zapewniał, że tak dużej fali nie przewidywano. Opozycja oskarża go o kłamstwo.

W wywiadzie dla telewizji publicznej premier twierdził, że zdecydowanie nie spodziewano się przyjazdu tak wielkiej liczby osób. Słowa te wywołały ostrą reakcję. Przedstawiciele opozycji wskazują, że służby przewidziały szturm na granicę.

Co zawierają ujawnione dokumenty

W środę opublikowano materiały, z których wynika, że 29 lipca służby posiadały wiedzę o planowanym szturmie na hiszpańską granicę w Afryce Północnej. Nie jest jasne, czy poza wewnętrzną notatką zaalarmowano najwyższe szczeble rządu.

Wiadomo, że poinformowano służby marokańskie. Te całkowicie zignorowały problem. Władze Hiszpanii oświadczyły, że w żadnym momencie CNI nie przekazało formalnego ostrzeżenia ani swojej kadrze dowódczej, ani żadnemu członkowi rządu żadnym kanałem.

„Instytucja, która uważa, że następnego dnia dojdzie do masowego wtargnięcia, nie ogranicza się do wysłania dwuznacznej wiadomości na WhatsAppie urzędnikowi niższego szczebla, lecz przekazuje informację na wyższy szczebel” – dodano w komunikacie.

Opozycja żąda dymisji

Tłumaczenia rządu nie przekonały Partii Ludowej. Rzeczniczka ugrupowania w Kongresie Ester Muñoz stwierdziła: „Kłamał bez wstydu, bez cienia zażenowania, z chłodem i alarmującym brakiem empatii”. Wezwała premiera do dymisji.

„Jeśli to są dokumenty, które rząd upublicznia, ponieważ uważa, że go nie obciążają, trudno sobie wyobrazić, co jeszcze pozostaje utajnione” – dodała. Partia VOX oskarżyła Sáncheza o zdradę i zapowiedziała starania o ukaranie polityków, którzy wykazali się opieszałością.

Pod koniec lipca i na początku sierpnia co najmniej 72 tysiące migrantów, głównie z Maroka, przekroczyło granicę 30 i 31 lipca. Próbowali dostać się do Ceuty przez morze lub forsując zapory. Zginęło ponad 100 osób. W enklawie zapanował chaos. Konieczna była interwencja wojska.

Większość wróciła. Około 5 tysięcy nadal przebywa w prowizorycznych obozach, na ulicach i plażach. Doprowadziło to do zamieszek i poważnego kryzysu politycznego dla rządu Sáncheza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *