Polska grupa LPP, właściciel flagowej marki Reserved, przez ponad dwadzieścia lat rozwijała sieć sklepów w Rosji, czyniąc ten rynek jednym z filarów swojego biznesu. Inwazja na Ukrainę w lutym 2022 roku zmusiła spółkę do błyskawicznego zawieszenia działalności, a następnie sprzedaży aktywów chińskiemu konsorcjum – transakcja ta jednak do dziś budzi emocje i pytania o jej rzeczywisty charakter.
Mimo formalnego wyjścia, sklepy dawnego Reserved szybko wznowiły działalność pod nową nazwą Re, a wokół dostaw towarów i powiązań wybuchły kontrowersje podsycane raportem amerykańskiej firmy Hindenburg Research. LPP konsekwentnie odpiera zarzuty, podkreślając niezależność nowego właściciela i brak planów powrotu na rosyjski rynek.
Okres przejściowy, podczas którego LPP dostarcza towary po koszcie, ma trwać maksymalnie do końca 2026 roku, choć spółka deklaruje chęć jego skrócenia – dziś polski gigant mody skupia się na ekspansji w Europie Zachodniej i na Bliskim Wschodzie, pozostawiając za sobą burzliwy rozdział wschodni.
Początki i dynamiczny rozwój Reserved w Rosji
LPP wkroczyło na rosyjski rynek w 2002 roku, otwierając pierwsze salony Reserved w kluczowych miastach. Rosja kusiła wtedy ogromną populacją, szybko rosnącą klasą średnią i boomem centrów handlowych – idealne warunki dla modelu fast fashion oferującego stylowe, przystępne ubrania dla kobiet, mężczyzn i dzieci. W ciągu kilkunastu lat sieć rozrosła się błyskawicznie: do 2016 roku LPP miało już 280 sklepów w 42 miastach, w tym rekordowy salon Reserved o powierzchni niemal 2500 mkw w prestiżowej galerii w Sankt Petersburgu.
Do 2022 roku Rosja stała się drugim co do wielkości rynkiem grupy – prawie 500 sklepów i centrum dystrybucyjne generowały istotną część przychodów, szacowaną wspólnie z Ukrainą na około 25 procent całego biznesu LPP. Marka Reserved zyskała tam status rozpoznawalny, a jej kolekcje – od codziennych dżinsów po eleganckie płaszcze – wpisały się w garderoby tysięcy Rosjan. Polski gigant budował magazyny, skracał łańcuchy dostaw i inwestował w lokalną logistykę, traktując ten kierunek jako jeden z motorów wzrostu.
Decyzja o wejściu na Wschód była typowa dla wielu polskich firm po 1989 roku – Rosja jawiła się jako naturalne przedłużenie rynku krajowego, z podobnymi gustami i mniejszą konkurencją ze strony globalnych graczy. LPP nie było wyjątkiem: obok Reserved rozwijało tam Cropp, House, Mohito i Sinsay, tworząc kompleksową ofertę dla różnych grup klientów.
Marzec 2022 – błyskawiczna decyzja o zawieszeniu działalności
Wybuch pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku postawił LPP przed dramatycznym dylematem. Już 4 marca spółka ogłosiła zawieszenie wszystkich operacji na rosyjskim rynku – zamknięto sklepy, wstrzymano dostawy i inwestycje. Do końca marca zakończono proces likwidacji działalności operacyjnej. Dla firmy, która przez dwie dekady budowała pozycję, był to cios finansowy rzędu setek milionów złotych straty na samej transakcji wyjścia.
Decyzja LPP o natychmiastowym wyjściu z Rosji kosztowała spółkę nie tylko pieniądze, ale i lata zaufania zbudowanego wśród rosyjskich klientów – jednocześnie była wyraźnym sygnałem solidarności z Ukrainą i reakcją na presję społeczną oraz sankcje.
W tym samym czasie LPP tymczasowo zamknęło sklepy na Ukrainie, choć szybko je reaktywowało, przenosząc biura z Kijowa do Lwowa. Polski rynek odzieżowy pokazał wtedy, jak geopolityka może w jednej chwili wywrócić plany ekspansji nawet najbardziej dynamicznych graczy.
Sprzedaż biznesu – szczegóły transakcji z 2022 roku
Już pod koniec kwietnia 2022 LPP ogłosiło zamiar sprzedaży rosyjskiej spółki zależnej Re Trading. Transakcja została sfinalizowana w czerwcu – kupującym zostało konsorcjum chińskie poprzez spółkę Far East Services zarejestrowaną w Dubaju. Wartość samej spółki oszacowano na około 135,5 miliona dolarów płatnych w ratach do grudnia 2026, dodatkowo nabywca zapłacił ponad miliard złotych za zapasy towarów i spłacił pożyczkę w wysokości 26,5 miliona euro.
Umowa zawierała okres przejściowy – maksymalnie do końca 2026 roku – podczas którego LPP zobowiązało się dostarczać towary agentom zakupowym nowego właściciela po koszcie własnym, bez marży. Udział takich dostaw systematycznie malał. Nowy właściciel otrzymał też tymczasowe prawo do sprzedaży towarów w tranzycie pod starymi markami oraz opcję „put”, pozwalającą zwrócić biznes w razie słabych wyników. Kluczowym warunkiem było zaprzestanie używania znaków towarowych LPP i rebranding sklepów.
LPP podkreślało, że rosyjska spółka działa jako całkowicie niezależny podmiot, bez jakiegokolwiek wpływu ze strony gdańskiej grupy. Oficjalne komunikaty spółki jasno stwierdzały: ani LPP, ani członkowie zarządu nie planują powrotu na ten rynek.
Rebranding na „Re” i szybki powrót sklepów
Już w maju 2022 roku, zaledwie kilka tygodni po zamknięciu, w rosyjskich galeriach handlowych pojawiły się sklepy pod nowymi nazwami: Reserved zmieniło się w „Re”, Cropp w „Cr”, Sinsay w „SIN”, Mohito w „M”, a House w „XC”. Sklepy otworzyły drzwi z niemal identycznym asortymentem – wiele osób publikowało zdjęcia ubrań z metkami Reserved wciąż wiszących na wieszakach.
Dla rosyjskich klientów zmiana była głównie kosmetyczna. Wnętrza, układ kolekcji i styl pozostały bardzo podobne. Lokalni operatorzy przejęli sieć i kontynuowali sprzedaż, korzystając z zapasów oraz dostaw w okresie przejściowym. W praktyce rosyjski rynek odzieżowy szybko wypełnił lukę po polskim graczu – chińskie i tureckie marki oraz lokalni producenci zyskali przestrzeń, ale „Re” zachowało sporą rozpoznawalność.
Kontrowersje 2024 – raport Hindenburg Research i oskarżenia o pozorowane wyjście
W marcu 2024 roku amerykańska firma analityczna Hindenburg Research opublikowała szczegółowy raport, w którym zarzuciła LPP, że wyjście z Rosji było pozorowane. Według dokumentu polska spółka miała nadal wpływać na rosyjski biznes poprzez spółki pośredniczące, szyfrowane kody kreskowe umożliwiające śledzenie towarów oraz dostawy przez Kazachstan. Raport wywołał natychmiastową reakcję rynku – kurs akcji LPP spadł o około 35 procent, a kapitalizacja spółki zmniejszyła się o miliardy złotych.
LPP stanowczo odrzuciło wszystkie zarzuty, nazywając raport „deliberatną dezinformacją” przygotowaną na zlecenie graczy grających na spadek. Spółka podkreśliła, że od maja 2022 nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej ani handlowej w Rosji, a dostawy w okresie przejściowym odbywają się wyłącznie na rzecz niezależnych agentów i wyłącznie po koszcie własnym. Prezes Marek Piechocki publicznie zapewnił, że LPP „zdecydowanie opuściło rosyjski rynek i nie zamierza tam wracać”.
Sprawa trafiła do prokuratury – wszczęto postępowanie w sprawie rozpowszechniania informacji mogących wprowadzać w błąd co do sytuacji finansowej spółki. Jednocześnie KNF rozpoczęło własne postępowanie dotyczące ujawniania informacji o transakcji.
Reakcje regulatora i finał sprawy KNF w 2025 roku
W lipcu 2025 roku LPP zgodziło się na karę 1,8 miliona złotych nałożoną przez Komisję Nadzoru Finansowego za niedopełnienie obowiązków informacyjnych przy sprzedaży rosyjskiego biznesu. Postępowanie dotyczyło przede wszystkim opóźnionego lub niepełnego ujawnienia kluczowych elementów transakcji – m.in. opcji put, wsparcia logistycznego czy tymczasowych praw do marek.
Spółka wyjaśniła, że w 2022 roku działała na podstawie zewnętrznych opinii prawnych w warunkach wysokiej niepewności i presji czasu. KNF uznało, że doszło do naruszeń, ale LPP nie przyznało się do zarzutów Hindenburga – obie sprawy regulator potraktował jako odrębne. Dla inwestorów ugoda oznaczała częściowe zamknięcie tematu i zmniejszenie niepewności.
Kara KNF pokazała, jak bardzo skomplikowane i wielowarstwowe były umowy wyjścia z Rosji – nawet przy dobrych intencjach spółki, złożoność transakcji wymagała precyzyjnego komunikowania się z rynkiem od samego początku.
Aktualny status w 2026 roku – co pozostało z Reserved w Rosji?
W czerwcu 2026 roku sklepy dawnego Reserved nadal działają w Rosji pod szyldem Re jako niezależny podmiot należący do chińskiego konsorcjum. Okres przejściowy formalnie trwa do końca roku, choć LPP deklaruje zamiar jego wcześniejszego zakończenia. Dostawy towarów z Polski maleją z kwartału na kwartał, a nowy właściciel buduje własne łańcuchy dostaw i zespół zakupowy.
LPP nie ma już żadnych sklepów, magazynów ani operacji na rosyjskim terytorium. Spółka skupia się na dynamicznym rozwoju Sinsay w Europie i na Bliskim Wschodzie, otwarciach w Italii oraz wzmacnianiu pozycji w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Rosyjski rozdział został zamknięty zarówno w sensie operacyjnym, jak i strategicznym – choć echo kontrowersji wciąż pojawia się w dyskusjach o odpowiedzialności biznesu w czasach konfliktów zbrojnych.
Szerszy kontekst – lekcje dla polskich firm i branży mody
Historia Reserved w Rosji to nie tylko opowieść o jednej marce, ale o całym pokoleniu polskich przedsiębiorstw, które po 1989 roku upatrywały szans na Wschodzie. Wojna w Ukrainie pokazała, jak krucha może być ta strategia – nawet największe sukcesy biznesowe mogą w ciągu kilku tygodni stać się obciążeniem wizerunkowym i finansowym.
Dla branży mody oznacza to konieczność większej dywersyfikacji rynków i szybszego reagowania na ryzyko geopolityczne. LPP wyszło z sytuacji z uszczerbkiem na reputacji części inwestorów, ale jednocześnie udowodniło zdolność do błyskawicznej adaptacji i kontynuacji wzrostu w innych regionach. Rosyjscy klienci stracili bezpośredni dostęp do polskiej marki, a rynek wypełniły alternatywy – chińskie, tureckie i lokalne.
Dziś, gdy okres przejściowy dobiega końca, wiele osób śledzących sprawę zadaje sobie pytanie, jak długo jeszcze „Re” będzie kojarzone z dawnym Reserved i czy polski gigant kiedykolwiek rozważy powrót – na co LPP odpowiada jednoznacznie: nie planuje. Historia ta pozostaje jednym z najbardziej złożonych przykładów tego, jak biznes, polityka i etyka splatają się w dobie globalnych kryzysów.