Polska dysponuje udokumentowanymi wydobywalnymi zasobami gazu ziemnego na poziomie 147,94 mld m³ według bilansu Państwowego Instytutu Geologicznego za 2025 rok. Przy obecnym tempie wydobycia rzędu 4,5–4,6 mld m³ rocznie te zasoby wystarczą na kilkadziesiąt lat intensywnej eksploatacji, choć ich struktura – z dominacją złóż zagospodarowanych – wymaga ciągłego inwestowania w nowe odwierty i rozpoznanie.
Równolegle funkcjonuje rozbudowany system magazynowania o łącznej pojemności czynnej przekraczającej 3,3 mld m³, uzupełniony o obowiązkowe zapasy na poziomie około 1,38 mld m³, które w roku gazowym 2025/2026 zapewniają realny bufor bezpieczeństwa odpowiadający 30 dniom średniego importu. W 2025 roku krajowe zużycie gazu ziemnego sięgnęło 20,2 mld m³, a krajowe wydobycie pokryło zaledwie jedną piątą tego wolumenu – resztę dostarczają terminale LNG, Baltic Pipe oraz kontrakty z Norwegii, USA i Kataru.
Te dwie warstwy – geologiczne zasoby i operacyjno-strategiczne magazyny – tworzą dziś kręgosłup polskiej niezależności energetycznej, szczególnie po całkowitym odejściu od rosyjskich dostaw. Rozbudowa Wierzchowic o dodatkowe 800 mln m³ do końca 2026 roku oraz nowe odkrycia w rejonie Trzebusza i Różańska pokazują, że system nie stoi w miejscu, lecz dynamicznie odpowiada na rosnące zapotrzebowanie, które według prognoz operatorów może zbliżyć się do 25–30 mld m³ rocznie już na początku przyszłej dekady.
Geologiczne zasoby gazu ziemnego – co dokładnie kryje się pod Polską
Zasoby wydobywalne to nie to samo co zasoby przemysłowe – te pierwsze obejmują całość rozpoznanego gazu, który da się technicznie wydobyć, drugie zaś uwzględniają wyłącznie ilość opłacalną ekonomicznie przy aktualnych cenach i technologiach.
W 2025 roku całkowite wydobywalne zasoby gazu ziemnego w Polsce wyniosły 147,94 mld m³, co oznacza spadek o 4,69 mld m³ względem poprzedniego roku. Główna przyczyna to naturalne wyczerpywanie złóż oraz bardziej precyzyjne rozpoznanie, które czasem przenosi część zasobów do kategorii pozabilansowych. Zasoby zagospodarowanych złóż stanowią 125,53 mld m³, czyli niemal 85% całości. Zasoby przemysłowe – te, które realnie da się opłacać wydobywać dziś – to 71,51 mld m³.
Największe znaczenie ma Niż Polski, gdzie zlokalizowanych jest około 72% udokumentowanych zasobów. Tam dominują złoża w utworach czerwonego spągowca i dolomitu głównego. Przedgórze Karpat odpowiada za kolejne 24%, a pozostałe kilka procent przypada na Bałtyk i Karpaty właściwe. Największe pojedyncze złoża, takie jak te w rejonie Przemyśla czy Brońska, mają zasoby wydobywalne rzędu 8–11 mld m³ każde, choć wiele z nich jest już mocno wyeksploatowanych.
W 2025 roku do bilansu włączono kilka nowych lub lepiej rozpoznanych złóż, m.in. Ołaczewo, Ryszkową Wolę i Zapałów. Jednocześnie Orlen potwierdził wzrost zasobów w rejonie Trzebusza o 700 mln m³ – łącznie rejon ten dysponuje już 2,3 mld m³. Pod koniec 2025 roku ruszyła produkcja ze złoża Różańsko o zasobach szacowanych na 1,2 mld m³. Te pojedyncze sukcesy nie zmieniają faktu, że Polska pozostaje krajem o umiarkowanych, lecz stabilnych zasobach konwencjonalnych – bez rewolucji łupkowej, która kiedyś wydawała się możliwa.
Wydobycie krajowe – ile gazu naprawdę płynie z polskich odwiertów
W 2025 roku wydobycie gazu ze złóż udokumentowanych osiągnęło około 4,63 mld m³. Orlen, jako dominujący gracz, wydobywa w Polsce blisko 3,5–3,7 mld m³ rocznie. Reszta pochodzi z mniejszych podmiotów oraz marginalnych złóż. To wciąż tylko około 20–21% krajowego zapotrzebowania, które w 2025 roku wyniosło 20,2 mld m³ ekwiwalentu gazu wysokometanowego.
Krajowe wydobycie ma jednak ogromne znaczenie strategiczne. Gaz z Niżu Polskiego i Przedgórza Karpat trafia bezpośrednio do systemu przesyłowego, omijając morskie terminale i rurociągi importowe. W regionach takich jak Wielkopolska, Lubelszczyzna czy Zachodniopomorskie oznacza to miejsca pracy, podatki lokalne i rozwój infrastruktury. Orlen zapowiada systematyczny wzrost produkcji krajowej w kierunku 4 mld m³ rocznie do 2030 roku, głównie dzięki zagospodarowaniu mniejszych złóż satelickich wokół istniejących kopalni oraz nowym odwiertom poszukiwawczym.
Podziemne magazyny gazu – elastyczny bufor na każdą pogodę i kryzys
Polska dysponuje siedmioma podziemnymi magazynami gazu wysokometanowego o łącznej pojemności czynnej 3 309 mln m³ (według danych Gas Storage Poland na sezon 2025/2026). To gaz, który można zatłaczać latem i odbierać zimą lub w sytuacjach awaryjnych. Pięć magazynów powstało w wyeksploatowanych złożach gazu i ropy – Wierzchowice, Husów, Strachocina, Swarzów i Brzeźnica. Dwa kolejne – Mogilno i Kosakowo – to kawerny solne, które pozwalają na znacznie szybsze cykle zatłaczania i odbioru, nawet dobowe.
Oto kluczowe parametry techniczne:
| Magazyn | Typ | Pojemność czynna (mln m³) | Moc odbioru max (mln m³/dobę) |
|---|---|---|---|
| Wierzchowice | złoże wyeksploatowane | 1 300 (rozbudowa do 2 100) | 14,4 |
| Mogilno | kawerna solna | 581 | 18,0 |
| Kosakowo | kawerna solna | 293 | 9,6 |
| Husów | złoże wyeksploatowane | 500 | 5,76 |
| Strachocina | złoże wyeksploatowane | 460 | 3,36 |
| Swarzów + Brzeźnica | złoża wyeksploatowane | 175 | ~2,35 |
Największy magazyn – Wierzchowice – przechodzi właśnie kluczową rozbudowę. Do końca 2026 roku jego pojemność czynna wzrośnie o 800 mln m³, co podniesie łączną krajową pojemność powyżej 4 mld m³. To bezpośrednia odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie ze strony energetyki gazowej, która ma zastępować wycofywane bloki węglowe.
Magazyny złożowe pracują przede wszystkim sezonowo – latem gromadzą gaz, zimą oddają. Kawerny solne działają jak gazowe „akumulatory” – potrafią w ciągu doby kilkukrotnie zmieniać kierunek przepływu, co jest nieocenione przy bilansowaniu OZE i nagłych skokach zapotrzebowania. W marcu 2026 roku polskie magazyny były wypełnione w ponad 50%, podczas gdy średnia unijna oscylowała wokół 30%. To jeden z najwyższych poziomów w Europie.
Zapasy obowiązkowe i strategiczne – jak państwo zabezpiecza dostawy
Od października 2025 roku obowiązuje nowy model zapasów obowiązkowych gazu ziemnego. Podmioty importujące gaz muszą utrzymywać rezerwy odpowiadające co najmniej 30 dniom średniego dziennego przywozu – w roku gazowym 2025/2026 daje to łącznie około 1 378,5 mln m³ (15 125 GWh). Z tego zdecydowana większość, bo 1 238 mln m³, przechowywana jest fizycznie w polskich instalacjach. Pozostałe 10% może znajdować się za granicą, choć po nowelizacji przepisów swoboda w tym zakresie jest większa.
Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych przejęła część obowiązków związanych z zapasami strategicznymi, a utworzony Fundusz Zapasów Interwencyjnych ma finansować ich utrzymanie poprzez opłatę gazową. To rozwiązanie wzorowane na sprawdzonych mechanizmach ropy naftowej i ma zagwarantować, że nawet w przypadku poważnych zakłóceń na rynku czy ekstremalnych mrozów gaz popłynie do odbiorców bez przerwy.
Zużycie rośnie, a Polska staje się coraz bardziej niezależna
W 2025 roku przez polski system przesyłowy przepłynęło rekordowe 22,8 mld m³ gazu. Zużycie krajowe sięgnęło 20,2 mld m³ i nadal rośnie – głównie za sprawą energetyki (nowe bloki gazowe) oraz przemysłu chemicznego i petrochemicznego. Prognozy operatorów wskazują, że do 2030–2031 roku zapotrzebowanie może osiągnąć 25–29 mld m³ rocznie.
Jednocześnie Polska zbudowała jedną z najbardziej zdywersyfikowanych struktur dostaw w Europie. Terminal LNG w Świnoujściu pracuje przy niemal stuprocentowym wykorzystaniu, a planowane FSRU w Zatoce Gdańskiej dodatkowo zwiększy możliwości importu. Baltic Pipe dostarcza norweski gaz, a kontrakty długoterminowe z USA i Katarem uzupełniają portfel. Krajowe wydobycie, choć procentowo niewielkie, daje realną niezależność i obniża koszty w okresach wysokich cen na giełdach.
Nowe odkrycia, rozbudowa magazynów i modernizacja systemu przesyłowego sprawiają, że rezerwy gazu w Polsce – zarówno te pod ziemią, jak i te w instalacjach powierzchniowych – nie są już jedynie statyczną liczbą w bilansie. To żywy, rozwijający się mechanizm, który chroni gospodarkę przed szokami i daje przestrzeń na spokojną transformację energetyczną. W miarę jak rośnie rola gazu jako paliwa przejściowego dla energetyki, znaczenie tych rezerw będzie tylko wzrastać.