We wtorek Sąd Najwyższy USA odrzucił marcowe rozporządzenie wykonawcze Donalda Trumpa, które miało ograniczyć głosowanie korespondencyjne przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi. Wstrzymano też prace nad systemem komputerowym, który miał być ważnym elementem tego planu. David Steiner, dyrektor Poczty Stanów Zjednoczonych, potwierdził, że agencja nie kontynuuje tego projektu.
Donald Trump stara się ograniczyć głosowanie korespondencyjne w Stanach Zjednoczonych. Jego zdaniem prowadzi to do oszustw wyborczych, choć sam oddawał głosy w ten sposób. W marcu podpisał rozporządzenie wykonawcze, które nakazywało agencjom federalnym stworzenie stanowych list obywateli. Listy te miały trafić do bazy danych Poczty Stanów Zjednoczonych, a karty do głosowania miały być wysyłane wyłącznie do osób, które przeszły procedurę i znalazły się na liście.
Co zakładało rozporządzenie i dlaczego je wstrzymano
Przeciwnicy planu uważali, że może on pozbawić części osób praw wyborczych. Inni dodawali, że pomysł narusza prawo stanów do przeprowadzania wyborów, gwarantowane przez konstytucję. Ostatecznie plan prezydenta się nie powiódł: Sąd Najwyższy USA odrzucił rozporządzenie, a urzędnicy przestali pracować nad systemem, który miał obsługiwać nowy sposób wysyłki kart.
David Steiner, szef USPS, potwierdził, że prace nad systemem wstrzymano.
Mamy nakaz sądowy, więc nic nie robimy
— stwierdził. Nie ocenił decyzji sądu. Prezydent decyzję krytykował i wyśmiewał niektórych sędziów.
Steiner nie zajął też stanowiska wobec działań Trumpa. Postawił się na pozycji, jak sam podkreślił, „lidera niezależnej instytucji władzy wykonawczej”.
Nie mam prawa decydować, jakie zasady nam narzucono i które zdecyduję się zaakceptować, a których nie. Patrzyłem na to bardziej od strony egzekucji
— powiedział.
Co to oznacza przed listopadowymi wyborami
W marcowym rozporządzeniu Trump nakazał również wprowadzenie jednolitego wzoru kopert z nadrukowanymi kodami kreskowymi. Poszczególne stany sprzeciwiały się temu, argumentując, że będzie to uciążliwe. Prezydent chciał także, aby nie liczyły się głosy, które dotarły do lokali wyborczych po ich zamknięciu. Decyzją Sądu Najwyższego USA nic z tego się nie stanie.
Wszyscy pracownicy USPS otrzymali wiadomość, że poczta „nie będzie egzekwować żadnych nowych zasad” w trakcie wyborów federalnych w 2026 roku. „Nadal przestrzegamy ustalonych protokołów i pozostajemy całkowicie skupieni na naszej głównej misji: bezpiecznym dostarczaniu poczty wyborcom i urzędnikom wyborczym w całym kraju” — dodano w komunikacie.
Rozporządzenie prezydenta zostało odrzucone, ale konserwatywny sędzia Brett Kavanaugh zasugerował, że może w przyszłości wydać orzeczenie na korzyść administracji Trumpa, jeżeli sprawa wróci do sądu.
Mamy nakaz sądowy, więc nic nie robimy
— powiedział David Steiner, dyrektor Poczty Stanów Zjednoczonych.