Nepalscy ratownicy wydobyli spod gruzów 64-letnią Chandikę Kumari Shresthę. Do jej odnalezienia doszło po 10 dniach od tragicznej powodzi. Bliscy byli pewni, że zginęła, i rozpoczęli już rytuały żałobne.
Kobietę odnaleziono żywą pod gruzami czteropiętrowego domu w Betrawati w dystrykcie Nuwakot. Budynek został zasypany przez lawinę błota i wody.
Policjant Mahendra Darnal relacjonował: „Kiedy chodziliśmy wokół gruzowiska, usłyszeliśmy wołanie: «Ratujcie mnie!»”. Ratownicy natychmiast podążyli za tymi odgłosami i zobaczyli 64-latkę. Chandika Kumari Shrestha była uwięziona pod gruzami przez 10 dni.
Rodzina była już przekonana, że kobieta nie żyje. Funkcjonariusz przekazał, że bliscy 64-latki rozpoczęli 11-dniowy okres żałoby.
Ratownicy wydobywają kolejnych ocalałych
Po 10 dniach od kataklizmu ratownicy wydobyli spod gruzów również obywatela Chin. Lu Haitao udało się wydostać z tuneli elektrowni wodnej. Gdy mężczyzna po raz pierwszy usłyszał pogwizdujących ratowników i zobaczył światła latarek, myślał, że istnieją oni jedynie w jego wyobraźni.
Mężczyzna powiedział, że mimo wszystko zaczął wołać ratowników, jednak początkowo nie reagowali. „Kiedy latarki zaświeciły tuż przed moimi oczami, nie mogłem w to uwierzyć” – dodał.
W czwartek odnaleziono ośmioletniego chłopca, który wspiął się na drzewo, aby uniknąć śmierci. Doznał licznych obrażeń. Ze złamaną nogą został przetransportowany do szpitala. W piątek chłopiec trafił pod opiekę matki. W powodzi zaginął również inny chłopiec z tej samej rodziny. Nie ma informacji o jego losie.
Tragiczny bilans. Tysiące osób wciąż zaginionych
Za zaginione uznaje się obecnie blisko 5000 osób. Nadzieja na odnalezienie żywych maleje z dnia na dzień, lecz poszukiwania trwają. Ratownicy w kaskach czołgają się przez szczeliny zawalonych budynków i co jakiś czas gwiżdżą, by zwrócić na siebie uwagę potencjalnych poszkodowanych.
Do tej pory odnotowano 1344 ofiary śmiertelne. Parę dni temu na targowisku w Betrawati znaleziono 24 ciała w stanie rozkładu. Setki innych ciał odnaleziono na brzegu rzeki w dystrykcie Rasuwa. W Ćitwan odbyło się kilka zbiorowych pochówków niezidentyfikowanych ofiar.
Do gwałtownej powodzi w Nepalu doszło 26 sierpnia. Fragment lodowca oderwał się i wywołał gwałtowne zejście wody oraz gruzu korytami rzek Bhote Koshi i Trisuli. Szczególnie ucierpiały obszary Syapru Besi i Timure w górzystym dystrykcie Rasuwa, zamieszkanym przez około 50 tysięcy osób.