Jakub Roskosz to wrocławski przedsiębiorca rocznik 1994, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu, którego nazwisko od kilku lat regularnie pojawia się w zestawieniach najbardziej wpływowych młodych biznesmenów w Polsce. Zaczynał od bloga o modzie męskiej i magazynu o koszykówce, dziś prowadzi kilka firm naraz – platformę zakupową DużeRabaty.pl, sklep modowy Mosquito, MVP Magazyn, a od 2025 roku także BusinessProgramme.AI, jedną z największych platform edukacyjnych o sztucznej inteligencji w kraju.
Za swoją drogę – od pracy na etacie w butiku po zarządzanie kilkoma e‑commerce’ami – w 2020 roku trafił na okładkę polskiego wydania magazynu Forbes i znalazł się na liście „30 Under 30”. Magazyn LOGO przyznał mu też tytuł najlepiej ubranego Polaka w kategorii „Styl Formalny”, a kapituła e‑Izby uhonorowała go nominacją w konkursie Dyrektor e‑Commerce Roku w sekcji Fashion.
To historia, w której przewija się koszykówka, Wrocław, ponad dekada pracy po kilkanaście godzin dziennie, kilka spektakularnych pivotów biznesowych i wreszcie zwrot w stronę AI. Poniżej rozkładam tę sylwetkę na czynniki pierwsze.
Wrocławski chłopak z hali Śląska – jak zaczęła się ta historia
Wszystko zaczęło się w hali sportowej. Jako dziewięcio‑, dziesięcioletni chłopak Roskosz chodził z ojcem na mecze koszykarskiego Śląska Wrocław, kiedy klub grał jeszcze w Eurolidze i mierzył się z gigantami pokroju Realu Madryt czy Maccabi Tel Awiw. To wtedy złapał bakcyla, który zaważył na całej jego karierze – bo zanim zaczął pisać o garniturach i krawatach, najpierw pisał właśnie o basketcie. Ten emocjonalny związek z koszykówką ciągnie się przez kolejne dekady jego życia jak wyraźny motyw przewodni.
Po szkole średniej trafił na Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu, uczelnię, z którą do dziś ma bliskie relacje – w kwietniu 2026 roku ma tam wystąpić podczas Festiwalu BOSS z prelekcją o tym, co zrobiłby inaczej, gdyby zaczynał karierę w wieku dwudziestu lat, mając pełen dostęp do narzędzi AI. Studia ekonomiczne to nie był przypadek – łączyły jego pragmatyczne podejście do liczb z rosnącą fascynacją tym, jak działają biznesy w sieci.
Pierwszą prawdziwą pracę zaczął jednak nie w korporacji, tylko na etacie w butiku odzieżowym. Trywialne stanowisko, które jednak okazało się dla niego małą szkołą życia handlowego: kontakt z klientem twarzą w twarz, obserwowanie tego, co kupują mężczyźni, jak dobierają ubrania, czego im brakuje. Z tych obserwacji wyrósł jeden z najpopularniejszych polskich blogów modowych dla mężczyzn.
Od bloga „Gentleman” do 150 tysięcy fanów
Blog narodził się pod nazwą „Gentleman”, później zmienił skórę na jakubroskosz.com. W swoich czasach świetności gromadził ponad 150 tysięcy fanów na Facebooku – liczba, która w polskim świecie męskiej mody była ligą sama dla siebie. Roskosz pisał o tym, jak dobrać garnitur do sylwetki, o butach goyser welted, krawatach, zegarkach, sposobie noszenia poszetki. Robił to w sposób, który łączył ekspercką precyzję z luzem chłopaka, który po pracy idzie na mecz.
Tytuł najlepiej ubranego Polaka w kategorii „Styl Formalny” od magazynu LOGO był naturalną konsekwencją tej działalności. Tyle że – i tu zaczyna się ciekawy zwrot akcji – Roskosza nigdy nie kręciło bycie celebrytą. W kilku wywiadach powtarzał, że media społecznościowe były dla niego narzędziem, a nie celem. Wolał liczby sprzedażowe od lajków, faktury od fotek z eventów. Z bloga zrobił maszynkę do nauki marketingu, public relations i budowania wizerunku – kompetencje, które potem przekuł w realny biznes.
Ten przeskok od „twarzy w mediach” do „człowieka za kulisami zarządzającego kilkoma firmami” to chyba najbardziej charakterystyczna cecha jego sylwetki. Tak naprawdę przez ostatnie lata Roskosz konsekwentnie schodzi z pierwszego planu, oddając go produktom, które buduje.
Trzy filary biznesu: e‑commerce, koszykówka, edukacja
Portfolio firmowe Roskosza zbudowane jest na zasadzie powiązanych ze sobą wysp – każda działa osobno, ale razem tworzą spójny ekosystem. Najłatwiej pokazać to w formie tabeli porównawczej, bo każdy z tych projektów ma inną logikę i inną grupę odbiorców.
| Projekt | Branża | Rola Roskosza | Co robi |
|---|---|---|---|
| Mosquito | Moda damska, e‑commerce | Dyrektor zarządzający | Jeden z większych sklepów modowych w Polsce, znany m.in. z akcji uszycia 100 000 maseczek w pierwszej fali pandemii |
| DużeRabaty.pl | Platforma kuponowo‑rabatowa | Założyciel, właściciel | Serwis agregujący kupony zniżkowe i kody promocyjne sklepów internetowych |
| MVP Magazyn | Media sportowe | Właściciel od 2016 r. | Największy w Polsce magazyn o koszykówce – wywiady, analizy, relacje z NBA i polskich rozgrywek |
| Marlé Home | Wyposażenie wnętrz | Współwłaściciel | Marka oferująca świece, zapachy i akcesoria do domu w estetyce premium |
| Ecadeo / BusinessProgramme.AI | Edukacja online o AI | Pomysłodawca, producent | Platforma kursów o sztucznej inteligencji w biznesie – w styczniu 2025 r. startowała z 30 materiałami, pod koniec roku miała ich blisko 100 |
Dane pochodzą z oficjalnych komunikatów platform Ecadeo.com i BusinessProgramme.AI oraz publikacji w serwisach My Company Polska i Money.pl.
Co spaja te projekty? Sam Roskosz w rozmowach podkreśla, że nigdy nie chciał być człowiekiem jednej firmy. Wolał budować równolegle, ucząc się każdej branży od środka. Dwa z jego biznesów nie mają nawet fizycznych biur – co przed pandemią w Polsce graniczyło z herezją, a po 2020 roku stało się modelem, o którym napisał między innymi serwis Money.pl, przy okazji wywiadu o pracy zdalnej.
2016 – moment, w którym wszystko skręciło w stronę biznesu
Punktem zwrotnym był rok 2016. To wtedy Roskosz kupił miesięcznik „MVP Magazyn”, łącząc pasję z biznesem w jednym ruchu. Przejęcie magazynu o koszykówce przez 22‑latka, który był do tej pory głównie blogerem modowym, brzmiało początkowo ekscentrycznie. Po latach okazało się jednak strategicznym manewrem: dało mu szlif w mediach, sieć kontaktów w branży sportowej i pierwszą firmę pod własnym szyldem.
Kolejne lata to systematyczne dokładanie klocków. DużeRabaty.pl pojawiło się jako platforma agregująca kupony rabatowe – biznes z modelu performance, nudny i powtarzalny, ale generujący stabilny ruch. Potem Mosquito, gdzie Roskosz wszedł jako dyrektor zarządzający i zaczął odpowiadać za jeden z poważniejszych e‑commerce’ów modowych w kraju. Po drodze został również udziałowcem wrocławskiej palarni kawy Etno Cafe, co pokazuje, że nie boi się dywersyfikować poza wąsko rozumiany online.
Forbes „30 Under 30” – okładka, której nikt się nie spodziewał
Wrzesień 2020 roku był dla Roskosza zawodowym przełomem. Polska redakcja Forbesa umieściła go w corocznym zestawieniu „30 Under 30” – liście trzydziestu młodych Polaków przed trzydziestką, którzy wyróżniają się osiągnięciami w swoich branżach. Co więcej, jego twarz trafiła na okładkę numeru, a wewnątrz pisma kariera Roskosza została opisana na sześciu stronach. Sam zainteresowany w sieci komentował to wówczas krótko: „To nie Photoshop”.
W jednym z późniejszych wywiadów dorzucił zdanie, które stało się jego znakiem rozpoznawczym: „Ludzie widzą okładkę Forbesa, ale nie widzą 10 lat, które poprzedzały to, żeby tam trafić”. To dosyć trzeźwa diagnoza – jako rocznik 1994 trafił na listę w wieku 26 lat, ale za sobą miał już dekadę pracy po kilkanaście godzin dziennie, nieudane projekty i mnóstwo nauki na własnych błędach.
Wyróżnień zresztą zebrał więcej. Oto najważniejsze nagrody i nominacje z ostatnich lat:
- Forbes „30 Under 30” (2020) – obecność w prestiżowym zestawieniu i okładka edycji wrześniowej. Liczy się nie tylko sam tytuł, ale też skala publikacji – Forbes Polska to wciąż jedno z najważniejszych pism biznesowych w kraju.
- Najlepiej ubrany Polak w kategorii „Styl Formalny” – wyróżnienie magazynu LOGO docenione zwłaszcza w branży modowej, gdzie estetyka klasycznego męskiego stroju przeżywa od kilku lat renesans.
- Nominacja w konkursie Dyrektor e‑Commerce Roku – kategoria Fashion, organizator e‑Izba; w gronie nominowanych z największymi nazwiskami polskiego e‑handlu, w tym przedstawicielami eobuwie.pl i Answear.com.
- Nominacje na blogera roku – kilkukrotne, w okresie największej popularności jakubroskosz.com.
Co ciekawe, Roskosz w rozmowach często zaznacza, że nagrody same w sobie go nie kręcą. Cieszą głównie dlatego, że pozwalają otwierać drzwi – do nowych partnerstw, inwestorów, klientów.
Zwrot w stronę AI – BusinessProgramme.AI
Drugie wielkie pivot życie Roskosza zrobiło w styczniu 2025 roku, kiedy uruchomił BusinessProgramme.AI. Pomysł narodził się z prozaicznego powodu: zauważył, że klasyczne modele edukacji online – nagrane wideo plus PDF plus grupa na Facebooku – nie nadążają za tempem, w jakim rozwija się sztuczna inteligencja. W rozmowie z portalem Spider’s Web powiedział wprost, że kurs nieaktualizowany przez pół roku zmienia się w archiwum.
Platforma wystartowała z około trzydziestoma materiałami edukacyjnymi, a po niespełna roku zbliżała się do setki – kursy, tutoriale, e‑booki, checklisty, promptbooki, podcasty i webinary. Dla osób z branży e‑commerce model jest znajomy: subskrypcja roczna z jasno zaplanowanym oknem zapisów, bez ciągłej dostępności. Edycja 2026 startowała z listą oczekujących już pod koniec 2025 roku, co świadczy o tym, że projekt znalazł swoją publiczność.
Roskosz zalicza się dziś do wąskiej grupy polskich przedsiębiorców, którzy nie tylko mówią o AI, ale faktycznie zbudowali wokół tej technologii skalowalny produkt edukacyjny – z certyfikatem ISO 9001:2015 dla systemu zarządzania jakością oraz partnerstwami medialnymi z takimi tytułami jak MIT Sloan Management Review Polska.
Styl pracy, czyli kanapa zamiast biura
Roskosz jest również ciekawym przypadkiem menedżera, który mocno otwarcie mówi o swoim sposobie pracy. Z trzech jego firm dwie funkcjonują bez tradycyjnej siedziby – cały zespół działa zdalnie, a centrum dowodzenia jest tam, gdzie aktualnie jest laptop szefa. „Praca zdalna ma być dla ludzi benefitem” – to jedno z jego najczęściej cytowanych zdań, padło w wywiadzie dla Money.pl.
W codzienności wygląda to tak: kilka projektów prowadzonych równolegle, kalendarz pełen wideorozmów, rytuały produktywności wypracowane przez lata. Mówi, że irytują go drobne rzeczy w narzędziach pracy, dlatego korzysta z konkretnego sprzętu (Surface Laptop 3 for Business) – nie ze snobizmu, tylko dlatego, że potrafi wytrzymać kilkanaście godzin meetingów na jednym ładowaniu. To detal, ale dosyć obrazowy: u Roskosza wszystko ma być skrojone pod realny przepływ pracy.
W mediach społecznościowych dzieli się tym podejściem z innymi przedsiębiorcami. Jego LinkedIn (z opisem profilowym „Forbes 30 Under 30. E‑commerce expert. Mosquito, MVP Magazyn, DużeRabaty.pl, Marlé Home, Ecadeo”) liczy ponad 500 kontaktów, a publikacje regularnie zbierają setki reakcji – głównie od osób z branży e‑commerce, marketingu i edukacji.
Prywatnie: koszykówka, zegarki i steki we Wrocławiu
Poza biznesem Roskosz odsłania się rzadko, ale konsekwentnie. W wywiadzie dla My Company Polska opowiadał o swoim największym koszykarskim wspomnieniu – meczu Śląska Wrocław, na którym jako dziecko spotkał Adama Wójcika, jednego z najlepszych polskich koszykarzy w historii. Dzięki ojcu, który przekonał ochroniarza, by wpuścił rodzinę do tunelu pod szatnią, ten moment został z nim na całe życie. Niezła ilustracja tezy, że wczesne emocje formują późniejsze pasje.
Drugą jego pasją są zegarki. Inwestuje w nie nie tylko emocjonalnie, ale i finansowo, traktując kolekcjonowanie czasomierzy jako alternatywne aktywo – co jest zresztą tematem, w którym chętnie udziela się jako ekspert. Muzycznie jest zaskakująco eklektyczny: w jednym wywiadzie wymienił Metallikę, Rammsteina, Travisa Scotta, Kendricka Lamara, Jaya‑Z, Dr. Dre i Snoop Dogga, dorzucając jeszcze Eltona Johna i Raya Charlesa.
Wrocław pozostaje jego bazą – mieszka, pracuje i odpoczywa właśnie tam. W rozmowach poleca konkretne miejsca, gdzie zjeść najlepsze steki w mieście, i traktuje stolicę Dolnego Śląska jako naturalne tło dla swojej działalności. To nie jest człowiek, który chciałby się przenosić do Warszawy.
Co warto wiedzieć o sposobie myślenia Jakuba Roskosza
Jeśli próbować streścić jego filozofię biznesową w kilku punktach, można wymienić takie zasady:
- Pasja jako paliwo, biznes jako mechanizm – każdy z jego projektów wyrasta z autentycznego zainteresowania (koszykówka, moda, AI), ale jest budowany według twardych zasad biznesu. Roskosz nie ufa firmom, których właściciel sam by nie używał.
- Dziesięć lat pracy zamiast jednego viralu – wielokrotnie powtarza, że sukcesy widoczne na okładkach mają zawsze długi, niewidoczny rozbieg. Stąd jego sceptycyzm wobec narracji o szybkich karierach.
- Edukacja jako żywy organizm – w erze AI kurs nagrany raz i zostawiony samemu sobie szybko staje się archiwum. Stąd model subskrypcyjny w BusinessProgramme.AI z ciągłą aktualizacją materiałów.
- Praca zdalna jako standard, nie wyjątek – konsekwentnie rozwija firmy bez biur, traktując elastyczność miejsca jako benefit pracownika, a nie zagrożenie dla efektywności.
- Dywersyfikacja branż – moda, media sportowe, kupony rabatowe, edukacja – żaden z tych światów nie jest zakładnikiem koniunktury jednego sektora.
Po przeglądzie listy łatwo dostrzec wspólny mianownik: konsekwencja. Roskosz nie zachowuje się jak przedsiębiorca, który szuka spektakularnych jednorazowych strzałów. Buduje portfolio, w którym poszczególne firmy mogą się zastępować i wspierać. To podejście bliższe inwestorom z amerykańskich książek o budowaniu portfolio niż klasycznemu modelowi „jedna firma na całe życie”.
Co dalej? AI, edukacja i Wrocław jako baza operacyjna
Najbliższe miesiące zapowiadają u Roskosza dalszą koncentrację na edukacji o sztucznej inteligencji. BusinessProgramme.AI ma w 2026 roku kolejną edycję, a sam Roskosz zapowiada wystąpienia na uczelniach – w kwietniu 2026 roku pojawi się na Festiwalu BOSS na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu z prelekcją „Gdybym zaczynał dziś – co zrobiłbym, mając 20 lat i dostęp do AI?”. Tytuł brzmi prowokacyjnie, ale w jego ustach to po prostu pytanie, na które on sam codziennie próbuje odpowiadać.
Mosquito i DużeRabaty.pl działają stabilnie, MVP Magazyn pozostaje sercem jego sportowej obsesji, a Marlé Home wypełnia niszę designerskich akcesoriów do domu. Po latach widać już, że Roskosz buduje coś, co przypomina niewielki holding – z różnych branż, ale spiętych jedną osobą i jednym sposobem zarządzania.
Dla młodszych przedsiębiorców szukających inspiracji w polskim e‑commerce jest jednym z tych przykładów, do których naprawdę warto sięgnąć: konkretny, niewylewający się z ekranu, otwarcie opowiadający o porażkach i niewidocznej, długiej pracy. Bez pozy guru, bez nachalnego coachingu. A to w branży, w której tych ostatnich jest aż nadto, jest cechą, która sama w sobie buduje wiarygodność. Sprawdzić, jak to wszystko wygląda od środka, można dziś bez większego wysiłku – wystarczy zerknąć w jego social media albo wpaść na jeden z otwartych wykładów.