Czy działa rurociąg Przyjaźń

Rurociąg Przyjaźń, jeden z najdłuższych systemów naftowych świata, po dramatycznej przerwie znów tłoczy ropę naftową do rafinerii na Węgrzech i Słowacji. Od 23 kwietnia 2026 roku dostawy rosyjskiego surowca wznowiono po niemal trzymiesięcznym przestoju spowodowanym uszkodzeniem infrastruktury na Ukrainie. System, który od 1964 roku łączył pola naftowe Rosji z Europą Środkową, udowodnił swoją odporność techniczną, choć jednocześnie stał się symbolem geopolitycznych napięć.

Dla Polski i Niemiec sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nitka północna od lutego 2023 roku nie dostarcza rosyjskiej ropy, a od maja 2026 Rosja wstrzymała również tranzyt ropy kazachskiej do niemieckiej rafinerii w Schwedt. Kraje te już wcześniej zbudowały alternatywne łańcuchy dostaw przez porty morskie. Węgry i Słowacja, uzależnione w większym stopniu od południowej nitki, odetchnęły z ulgą po wznowieniu, ale nadal stoją przed pytaniem o długoterminową stabilność tego źródła.

Cała historia pokazuje, jak dawny symbol „przyjaźni” energetycznej zmienił się w narzędzie nacisku i test dla bezpieczeństwa dostaw całej Europy Środkowej.

Historia budowy i znaczenie rurociągu Przyjaźń

Decyzję o budowie podjęto w grudniu 1958 roku podczas sesji Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej w Pradze. Celem było dostarczenie taniej radzieckiej ropy do krajów socjalistycznych Europy Środkowej – Polski, Czechosłowacji, NRD i Węgier. Prace ruszyły w 1960 roku w rejonie Almietjewska w Tatarstanie. Każdy kraj wnosił swój wkład: Związek Radziecki i Polska dostarczały rury, NRD pompy, Czechosłowacja armaturę, a Węgry automatykę.

Pierwsza ropa dotarła do Czechosłowacji już w 1962 roku, do Węgier we wrześniu 1963, a do Polski w listopadzie tego samego roku. Pełna eksploatacja ruszyła 15 października 1964 roku. System, pierwotnie liczący ponad 5300 km, szybko się rozwijał. W latach 70. dobudowano drugą nitkę, podwajając przepustowość. Do końca 1974 roku kraje RWPG otrzymały łącznie około 300 milionów ton ropy.

To nie był zwykły rurociąg. To była żyła, która obniżyła koszty transportu o 20–25 procent w porównaniu z koleją i pozwoliła na dynamiczny rozwój przemysłu chemicznego i rafineryjnego w całym bloku wschodnim. Dziś, po ponad sześciu dekadach, stalowe rury nadal przecinają rzeki, koleje i granice, niosąc surowiec, który wciąż ma znaczenie dla części Europy.

Parametry techniczne i przebieg systemu

Całkowita długość systemu Druzhba/Przyjaźń wynosi około 4000–8900 km w zależności od tego, czy liczymy wszystkie odgałęzienia i równoległe nitki. Główna średnica rur waha się od 420 do 1020 mm, a w niektórych odcinkach drugiej nitki sięga nawet 1220 mm. Przepustowość całego systemu szacuje się na 1,2–1,4 miliona baryłek dziennie, co odpowiada około 66–70 milionom ton rocznie.

Na trasie działa kilkadziesiąt przepompowni – według różnych źródeł od 46 do ponad 80 obiektów wraz z parkami zbiornikowymi o pojemności 1,5 miliona metrów sześciennych. Rurociąg pokonuje 45 większych rzek i setki przeszkód kolejowych oraz drogowych. Początek znajduje się w rejonie Almietjewska, skąd ropa płynie przez Samarszczyznę i Briańsk do Mozyrza na Białorusi, gdzie następuje podział na dwie główne nitki.

Nitka północna biegnie przez Białoruś i Polskę (odcinek od Adamowa) do Schwedt w Niemczech, z odgałęzieniami m.in. do Płocka. Nitka południowa przecina Ukrainę, a w rejonie Użhorodu rozdziela się na Słowację i Węgry. To właśnie południowa nitka stała się w 2026 roku epicentrum kryzysu.

Nitka północna – Polska i Niemcy dawno poszły własną drogą

Dla Polski rurociąg Przyjaźń od lutego 2023 roku praktycznie nie ma znaczenia w kontekście rosyjskiej ropy. Rosja wstrzymała wtedy dostawy nitką północną, a Orlen już wcześniej ograniczył ich udział do około 10 procent zapotrzebowania. Kraj w pełni przestawił się na import morski przez Naftoport w Gdańsku i rurociąg Pomorski.

Podobnie Niemcy. Rafineria PCK w Schwedt od lat 2023–2025 korzystała z tranzytu ropy kazachskiej przez północną nitkę (ponad 2 miliony ton rocznie). W kwietniu 2026 Rosja ogłosiła jednak wstrzymanie tego tranzytu od 1 maja, argumentując to względami technicznymi. Berlin i Warszawa natychmiast rozpoczęły rozmowy o zwiększeniu dostaw alternatywnych przez polskie porty.

Polska i Niemcy pokazały, że dywersyfikacja jest możliwa – choć wymaga inwestycji i czasu. Rafinerie musiały dostosować procesy technologiczne do innych gatunków ropy, a bezpieczeństwo energetyczne kraju przestało zależeć od jednego stalowego szlaku.

Nitka południowa i burzliwe wydarzenia 2025–2026

Południowa nitka przez Ukrainę pozostaje kluczowa dla Węgier i Słowacji. Rafinerie MOL w Százhalombatta (Węgry) i Slovnaft w Bratysławie (Słowacja) są w dużej mierze zoptymalizowane pod rosyjską ropę typu Urals. Dostawy tą drogą w 2025 roku sięgały 9–10 milionów ton rocznie.

Sytuacja zmieniła się dramatycznie pod koniec stycznia 2026 roku. 27 stycznia rosyjski atak uszkodził infrastrukturę przepompowni na odcinku ukraińskim (w rejonie Brodów lub podobnym). Ukraina ogłosiła przerwę w tłoczeniu. Węgry i Słowacja oskarżyły Kijów o celowe opóźnianie napraw i wykorzystywanie sytuacji do szantażu politycznego – blokowania unijnej pomocy finansowej.

W odpowiedzi Słowacja wprowadziła stan wyjątkowy w sektorze naftowym i uwolniła rezerwy strategiczne (do 250 tysięcy ton). Węgry zagroziły wstrzymaniem eksportu energii elektrycznej na Ukrainę. Spór eskalował do poziomu blokady przez Węgry wielkiej pożyczki UE dla Ukrainy w wysokości około 90 miliardów euro.

Naprawy trwały dłużej niż początkowo zakładano – m.in. ze względu na ograniczenia pracy w strefie zagrożenia nalotami. Eksperci UE przybyli na Ukrainę w marcu, by ocenić stan infrastruktury. Prezydent Zełenski zapowiadał wznowienie do końca kwietnia. I tak się stało.

Czy działa obecnie? Status na czerwiec 2026

Tak – rurociąg Przyjaźń znów działa. Tłoczenie na odcinku ukraińskim rozpoczęto 22 kwietnia 2026 roku w południe. Pierwsze partie ropy dotarły do stacji pomp na Słowacji i Węgrzech 23 kwietnia rano. Do maja dostawy wróciły do normalnego poziomu około 165 tysięcy baryłek dziennie.

MOL potwierdził odbiór ropy w stacjach Fenyeslitke i Budkovce. Słowacka minister gospodarki Denisa Saková poinformowała, że odbiór wznowiono o 2:00 nad ranem 23 kwietnia. Węgry w tym samym dniu zdjęły weto wobec unijnej pożyczki dla Ukrainy.

To nie oznacza jednak pełnego spokoju. W 2025 roku ukraińskie drony wielokrotnie atakowały przepompownie po stronie rosyjskiej (m.in. w rejonie Unieczy i Briańska), powodując kilkudniowe przerwy. Ryzyko kolejnych incydentów z obu stron konfliktu pozostaje realne.

Wpływ na bezpieczeństwo energetyczne Węgier i Słowacji

Węgry i Słowacja należą do ostatnich krajów UE, które wciąż w znaczącym stopniu polegają na rosyjskiej ropie rurociągowej. Rafinerie w Százhalombatta i Bratysławie przerabiają setki tysięcy baryłek dziennie, zaspokajając potrzeby paliwowe obu państw oraz częściowo eksportując na Ukrainę.

Podczas przerwy w 2026 roku oba kraje musiały sięgać po rezerwy strategiczne i rozważać droższe alternatywy (m.in. rurociąg Adria z Chorwacji, którego opłaty tranzytowe są nawet pięciokrotnie wyższe). Koszty paliw i produktów naftowych chwilowo wzrosły, a napięcia polityczne wewnątrz UE osiągnęły wysoki poziom.

Wznowienie dostaw przyniosło ulgę, ale jednocześnie ujawniło kruchość modelu opartego na jednym źródle i jednej trasie. Węgry i Słowacja już wcześniej planowały nowe połączenia produktowe między sobą (rurociąg o przepustowości 1,5 mln ton rocznie, planowany na 2027 rok), by zwiększyć elastyczność.

Alternatywy i przyszłość rurociągu Przyjaźń

Dla Polski alternatywy są już faktem – import przez Bałtyk, rozbudowa terminali i rurociągów wewnętrznych. Czechy uniezależniły się w 2025 roku dzięki rozbudowie transalpejskiego rurociągu TAL+ i dostawom z Triestu.

Węgry i Słowacja mają trudniejszą sytuację geograficzną (kraje śródlądowe) i technologiczną (rafinerie dostosowane do rosyjskiego surowca). Możliwe drogi dywersyfikacji to:

  • Zwiększenie dostaw przez rurociąg Adria (JANAF) z chorwackiego portu Omišalj
  • Nowe połączenia produktowe między Bratysławą a Százhalombatta
  • Długoterminowe dostosowanie rafinerii do innych gatunków ropy
  • Import LNG i produkty z innych kierunków (choć droższe)

Przyszłość całego systemu Druzhba zależy od rozwoju wojny na Ukrainie, sankcji UE oraz tempa odejścia Europy od rosyjskich surowców energetycznych. Nawet po wznowieniu dostaw w kwietniu 2026 roku nikt nie daje gwarancji, że kolejne ataki lub decyzje polityczne nie przerwą przepływu ponownie.

Geopolityczne znaczenie i kontrowersje

Rurociąg Przyjaźń od zawsze był czymś więcej niż infrastrukturą. W czasach zimnej wojny symbolizował współpracę gospodarczą bloku wschodniego. Dziś stał się kartą przetargową w konflikcie rosyjsko-ukraińskim i wewnątrzunijnym sporem o pomoc dla Kijowa.

Węgry wielokrotnie groziły blokadą sankcji i funduszy dla Ukrainy, dopóki nie wznowiono dostaw ropy. Słowacja wprowadzała stany wyjątkowe i ograniczała eksport energii. Ukraina z kolei oskarżała Rosję o celowe niszczenie infrastruktury, a Węgry i Słowację o uleganie szantażowi energetycznemu.

Te napięcia pokazują, jak bardzo bezpieczeństwo energetyczne splata się dziś z polityką zagraniczną. Rurociąg, który miał służyć „przyjaźni”, stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów europejskiej mapy energetycznej.

Okres Zdarzenie Skutki
Sierpień 2025 Ukraińskie ataki dronowe na przepompownie po stronie rosyjskiej Kilka krótkich przerw w dostawach do Węgier i Słowacji
27 stycznia 2026 Rosyjski atak uszkadza infrastrukturę na Ukrainie Całkowite wstrzymanie dostaw do HU i SK; oskarżenia wzajemne
Luty–marzec 2026 Spór dyplomatyczny; Słowacja wprowadza stan wyjątkowy Uwolnienie rezerw strategicznych; blokada pomocy UE dla Ukrainy przez Węgry
22–23 kwietnia 2026 Wznowienie tłoczenia i dostaw Olej dociera do HU i SK; Węgry znoszą weto wobec pożyczki UE
Maj 2026 Dostawy wracają do normalnego poziomu (~165 tys. baryłek/dzień) Stabilizacja, choć z zachowaniem czujności

Dane na podstawie komunikatów operatorów (MOL, Ukrtransnafta), ministerstw Słowacji i Węgier oraz relacji Reuters.

Rurociąg Przyjaźń działa. Tłoczy ropę, łączy rafinerie i wpływa na ceny paliw w części Europy. Jednocześnie przypomina, że w 2026 roku nawet najdłuższe stalowe rury nie są już tylko kwestią techniki – stały się częścią większej, nieustannej rozgrywki o bezpieczeństwo, wpływy i niezależność energetyczną. Dla jednych to ulga i powrót do znanego schematu. Dla innych – sygnał, by jak najszybciej budować alternatywy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *