Zespół ekspertów do spraw praw człowieka powołany przez ONZ opublikował w czwartek raport, w którym stwierdza, że istnieją „uzasadnione podstawy”, by twierdzić, iż Stany Zjednoczone popełniły zbrodnie wojenne, przeprowadzając ataki na cele w Iranie. Chodzi przede wszystkim o dwa uderzenia z lutego, na początku wojny.
Jakie dwa ataki z lutego opisuje raport?
Według źródła co najmniej jeden amerykański pocisk uderzył w szkołę podstawową w Minab. Zginęło 178 cywilów, większość z nich stanowiły dzieci. Specjaliści wskazują, że budynek dało się łatwo rozpoznać jako placówkę edukacyjną.
Drugie uderzenie objęło kompleks sportowy i obszar mieszkalny w mieście Lamerd. Śmierć poniosło 22 cywilów. W obu przypadkach administracja Donalda Trumpa nie przyznała się do winy. Nie opublikowano też ustaleń śledztwa Pentagonu w sprawie ataku na szkołę.
Co raport mówi o działaniach władz Iranu?
Zespół ustalił również, że irańskie siły bezpieczeństwa dokonały zabójstw na ogromną skalę, a cywile byli narażeni przez rząd na „rażące naruszenia praw człowieka” i zbrodnie przeciwko ludzkości. Teheran miał stosować wyjątkowo brutalne represje wobec przeciwników rządu.
Zatrzymani cywile mieli być torturowani i nie zapewniano im dostępu do pomocy prawnej. Nie informowano też bliskich o ich miejscu pobytu. Eksperci uważają, że zarówno Iran, jak i USA powinny zapewnić zadośćuczynienie ofiarom i zaprzestać wszelkich form naruszania praw człowieka.
Rządy obu krajów nie współpracowały z zespołem w pełni przy opracowywaniu raportu. Iran nie odpowiedział na ponad 30 zapytań. Podobnie zrobiły Stany Zjednoczone w przypadku próśb o informacje i spotkania z urzędnikami.