PEAQ to nie samodzielny koncern z własnymi fabrykami i giełdowym tickerem, tylko marka własna sieci MediaMarkt i Saturn. Stoi za nią IMTRON GmbH z Ingolstadt, w 100 procentach zależna od MediaMarktSaturn Retail Group, a ta z kolei należy do notowanej w Niemczech grupy Ceconomy. Na opakowaniu telewizora, głośnika albo laptopa widzisz więc logotyp wymyślony po to, by konkurować ceną z Samsungiem, LG i Sony, nie żeby budować osobną legendę producenta.
Nazwa ma brzmieć jak angielskie „peak” – szczyt. Dział marketingu od lat powtarza, że chodzi o jakość, design i stosunek ceny do parametrów. W praktyce PEAQ wypełnia półkę elektroniki rozrywkowej: telewizory z Google TV, sprzęt audio, monitory, notebooki i tablety, dostępne wyłącznie w sklepach i w e-sklepie MediaMarkt oraz Saturn. W Polsce na koniec marca 2026 roku sieć liczyła 80 marketów, więc fizyczny kontakt z tą marką jest łatwy, ale zamknięty w jednym kanale sprzedaży.
Dla początkującego kupującego to po prostu „ten tańszy telewizor z czerwonej hali”. Dla kogoś, kto czyta etykiety i karty gwarancyjne, to produkt OEM-owy: zaprojektowany i zamawiany przez niemieckiego detalistę, składany u azjatyckich dostawców, testowany według procedur IMTRON, serwisowany przez sieć, w której go kupiłeś. Ta różnica – między logotypem a rzeczywistym producentem – decyduje, czy zakup ma sens, czy kończy się rozczarowaniem po trzech miesiącach.
Za logotypem stoi Ingolstadt, nie fabryka z etykiety

W 2010 roku ówczesna Grupa Media-Saturn ogłosiła europejską strategię marek własnych. Miały zdjąć z półek część marży, którą detaliści oddawali głośnym brandom, i dać klientowi tańszą alternatywę bez wychodzenia z marketu. ISY dostał akcesoria, KOENIC – AGD, ok. – najtańsze „codzienne” urządzenia, a PEAQ – elektronikę rozrywkową: telewizory, audio, komputery. Logotypy zmieniły się niewiele, za to zaplecze korporacyjne tak.
Dziś produkcją i dystrybucją czterech marek zajmuje się IMTRON GmbH, spółka-córka MediaMarktSaturn Retail Group GmbH, z siedzibą przy Media-Saturn-Str. 1, D-85053 Ingolstadt. IMTRON działa online i offline w 11 krajach. Po stronie azjatyckiej sourcing wspiera Imtron Asia Hong Kong Ltd. – typowy układ detalisty, który nie chce być zakładnikiem jednego dostawcy ekranów czy płytek. Od 2004 roku IMTRON należy do inicjatywy amfori BSCI (Business Social Compliance Initiative) i deklaruje, że standardy Międzynarodowej Organizacji Pracy wpisuje do umów z fabrykami, a dostawców audytuje pod kątem BHP, zakazu pracy dzieci i pracy przymusowej.
Kto więc „produkuje” PEAQ? Oficjalna odpowiedź brzmi: IMTRON opracowuje i wprowadza urządzenia, a niezależne, akredytowane laboratorium bada je przed i po starcie serii. Nieoficjalna, starsza odpowiedź z rynku: w 2013 roku polski serwis Spider’s Web wskazywał chiński TCL jako wytwórcę telewizorów z tym logotypem, analogicznie do ówczesnych Thomsonów. Dziś koncern nie publikuje nazw OEM-ów na kartach produktów. To standard marek własnych, nie skandal – Samsung i LG też składają część budżetowych linii u podwykonawców. Różnica polega na tym, że przy PEAQ nie masz drugiej, równoległej sieci serwisowej „właściwego” producenta, tylko ścieżkę detalisty.
Grupa-matka też nie stoi w miejscu. Ceconomy, właściciel MediaMarktSaturn, w latach 2025–2026 przeszła proces przejęcia przez chiński JD.com, zaakceptowany warunkowo przez niemieckie Ministerstwo Gospodarki. Dla klienta przy półce z QLED-ami oznacza to na razie tyle, że marka własna zostaje narzędziem marży europejskiego detalisty, a nie nową, osobną firmą z Azji. Logotyp na ramce telewizora nie zmienił właściciela w rozumieniu sklepu, w którym go kupujesz.
PEAQ, KOENIC, ISY i ok. – kto czym się zajmuje
Czterech „sióstr” z Ingolstadt łatwo pomylić, bo wszystkie wiszą na tych samych hakach w czerwonym markecie. Podział ról jest jednak sztywny i warto go znać, zanim porówna się cenę 55-calowego PEAQ z pralką KOENIC albo powerbankiem ISY.
| Marka | Segment | Typowe produkty | Pozycjonowanie |
|---|---|---|---|
| PEAQ | Elektronika rozrywkowa | Telewizory, soundbary, głośniki Bluetooth, radia, wieże Hi-Fi, monitory, notebooki, tablety | „Szczyt” stosunku ceny do funkcji; minimalistyczny design, Google TV, QLED w wyższych liniach |
| KOENIC | Duże i małe AGD | Pralki, mikrofalówki, czajniki, suszarki do włosów | Domowy sprzęt z naciskiem na prostotę obsługi i zmywalne elementy mające kontakt z żywnością |
| ok. | Budżet codzienny | Najtańsze telewizory, drobne AGD, wentylatory, odkurzacze | Funkcja bez ozdobników; świadomie okrojone parametry za najniższą półkę cenową |
| ISY | Akcesoria | Słuchawki, ładowarki, powerbanki, etui, adaptery Wi-Fi | Tanie uzupełnienie telefonu i laptopa, bez ambicji „flagowca” |
Źródło danych: strona IMTRON (imtron.eu) oraz witryna marki PEAQ (peaq-online.com).
Z tabeli wynika prosta reguła zakupowa. PEAQ nie jest „ogólną elektroniką MediaMarkt”. To półka rozrywki. Jeśli szukasz czajnika, bierzesz KOENIC albo ok. Jeśli szukasz kabla – ISY. Mieszanie logotypów w jednej recenzji internetowej to najczęstszy powód, dla którego opinie o „chińskim bubelku PEAQ” dotyczą w rzeczywistości radia ok. albo powerbanku za 39 zł.
Półka 2026: od 24 cali Google TV po kolekcję z Robbie Williamsem
Asortyment PEAQ w drugiej połowie dekady kręci się wokół telewizorów. Oficjalna linia Google TV obejmuje kilkanaście modeli – od przenośnych 24-calówek zasilanych także z 12 V (kemping, kamper, kuchnia) po 65- i 75-calowe QLED-y 4K. Serie w rodzaju GQU-5025C powtarzają ten sam szkielet: matryca Quantum Dot, Google TV z Chromecastem, HDR10, w wybranych wersjach Dolby Vision i HDMI 2.1, odświeżanie zwykle 50/60 Hz. To nie jest sprzęt dla gracza polującego na 120 Hz i VRR w czterech portach naraz. To telewizor do Netflixa, Playera, YouTube’a i meczu, który ma kosztować wyraźnie mniej niż porównywalny Samsung czy LG z tej samej hali.
Ceny skaczą wraz z gazetką. W lutym 2025 roku 32-calowy PEAQ PTV 32GH-5024C schodził w okolicę 599 zł; w lutym 2026 roku 24-calowy model 12 V był w gazetce za 549 zł; 65-calowy QLED z Google TV pojawiał się w porównywarkach w okolicach 1700–1800 zł. To migawki, nie cennik. Stała jest inna: PEAQ wygrywa, gdy porównujesz cal i system operacyjny, a przegrywa, gdy porównujesz przetwarzanie ruchu, jednolitość podświetlenia i głośniki wbudowane w obudowę.
Google TV w ramce PEAQ to ten sam sklep z aplikacjami co w telewizorach Chromecast Google TV – nie zamknięty, obcy system marki własnej. To jeden z niewielu argumentów, który realnie broni zakupu wobec tańszych Android TV z przypadkowym launcherem.
Audio dostało w 2025 roku twarz. MediaMarktSaturn ogłosił trzyletnie partnerstwo z Robbiem Williamsem. Pierwsza szóstka „PEAQ by Robbie Williams” – słuchawki, głośniki, soundbar – weszła do sklepów w lipcu 2025, wraz z europejską częścią trasy „Robbie Williams Live 2025”. Czerń, złote inicjały, podpis artysty. W grudniu 2025 kolekcję poszerzono. To wciąż ta sama półka cenowa marki własnej, tylko z plakatem gwiazdy. Designerski nadruk nie zmienia przetwornika.
Notebooki i tablety PEAQ to osobna, ostrzejsza historia. Testowany w Polsce PEAQ Slim S132V z Celeronem N4020, 4 GB RAM i 64 GB eMMC sprzedawano jako jeden z najtańszych nowych laptopów z legalnym Windows – w okolicach 579 zł. Ekran IPS Full HD bywał przyzwoity, reszta nie: brak USB-C, toporna klawiatura, zarządzanie energią, które usypiało sprzęt w trakcie aktualizacji, kamera 0,3 Mpix. Do LibreOffice i trzech kart w przeglądarce – z trudem. Do pracy zdalnej, Photoshopa albo studiów informatycznych – nie.
Monitory z tej stajni są cienkie, z panelem IPS i mocowaniem VESA, z timerem wyłączania po czterech godzinach (w menu Reset ustawia się go na OFF). Głośniki Bluetooth i radia internetowe PDR pracują na Wi-Fi 2,4 GHz; 5 GHz w tych konstrukcjach nie ma. USB w wieżach i radiach bywa ograniczone do 8 GB, karty SD do 32 GB. Te limity nie trafiają na duży baner przy kasie, a decydują, czy wieża z 2022 roku przyjmie pendrive z wesela.
W naszej praktyce: kuchenny 32-calowiec i laptop „na dokumenty”

W naszej praktyce zetknęliśmy się z takim przypadkiem, gdy para urządzająca kawalerkę wzięła 32-calowy PEAQ z Google TV „na sezon, a potem zobaczymy”. Po dwóch tygodniach telewizor stał w kuchni na wsporniku, Chromecast działał z telefonu, Player i YouTube nie wymagały dodatkowego dekodera. Panel nie zachwycał kątami, głośniki były płaskie, ale do wiadomości i serialu przy śniadaniu wystarczał. Problem pojawił się przy konsoli: 60 Hz i dwa HDMI to za mało, gdy ktoś chciał jednocześnie dekoder i Switcha. Dokupili tani HDMI switch, nie nowy telewizor. To jest właściwa skala oczekiwań wobec tej marki.
Z mojego doświadczenia używania tego przez miesiąc – konkretnie 43-calowego QLED-a z Google TV jako drugiego odbiornika w gabinecie – wynika coś, czego ulotki nie piszą. Uruchamianie jest bezbolesne, konta Google logują się tak samo jak na tablecie, a aktualizacje systemu przychodzą. Słabym punktem bywa jednolitość czerni przy wieczornym oglądaniu i automatyczna jasność, która wpadła w pętlę w pomieszczeniu z oknem od zachodu. Po wyłączeniu czujnika światła obraz się uspokoił. Kto oczekuje OLED-owego kontrastu za połowę ceny OLED-a, będzie zły na sprzęt, który dostał zadanie z innej ligi.
Laptopowa gałąź tej historii kończy się inaczej. Osoba, która kupiła PEAQ Slim „do ZUS-u i maila”, wróciła po trzech tygodniach po sprzęt z 16 GB RAM. Nie dlatego, że Celeron „się zepsuł”. Dlatego, że Windows 11 na 4 GB i eMMC zamienia aktualizację w loterię, a wideokonferencja z kamerą 0,3 Mpix wygląda jak z 2009 roku. Marka własna bywa racjonalna w telewizorze do kuchni. W komputerze, na którym ktoś ma pracować, tanie podzespoły nie chowają się za ładną klapą.
Pięć błędów, które najdrożej kosztują przy kasie
Opinie w sieci mieszają modele z trzech sezonów, trzy logotypy i dwa kraje. Poniższa lista zbiera decyzje, które regularnie kończą się zwrotem albo cichą żałobą nad paragonem.
- Traktowanie PEAQ jak pełnoprawnego producenta z własnym R&D. To marka detalisty. Nie dostaniesz wieloletniej mapy aktualizacji jak u Sony, ani gęstej sieci autoryzowanych serwisów jak u Samsunga. Dostaniesz procedurę MediaMarkt i kartę gwarancyjną IMTRON. Kupujesz, jeśli akceptujesz ten model serwisu, nie jeśli liczysz na „ekosystem”.
- Porównywanie cali, a nie matrycy i herców. 55 cali QLED 60 Hz z Google TV to inny produkt niż 55 cali OLED 120 Hz. Cena kusi, bo calówki na metce wyglądają identycznie z pięciu metrów. Przy kanapie z dwóch metrów widać smużenie w sporcie i szary, nie czarny, pasek w napisach końcowych.
- Laptop PEAQ jako „komputer do wszystkiego”. Celeron, 4 GB RAM i eMMC nie są „wystarczające na start”. Są wystarczające na przeglądarkę z dwiema kartami. Szkoła, Excel z dużymi plikami, Zoom z wirtualnym tłem – to już inna klasa sprzętu, nawet wśród marek własnych.
- Kupno poza siecią z ogłoszenia „okazja, oryginał”. PEAQ nie ma oficjalnej dystrybucji w RTV Euro AGD, Media Expert czy na wolnym rynku hurtowym. Egzemplarz z niejasnym paragonem to kłopot przy niezgodności towaru z umową: drugi sprzedawca nie weźmie reklamacji, a MediaMarkt nie przyjmie sprzętu, którego nie sprzedał.
- Ignorowanie limitu USB, Wi-Fi 2,4 GHz i liczby HDMI. Wieża, która nie widzi pendrive’a 16 GB, radio bez 5 GHz w mieszkaniu zatłoczonym routerami i telewizor z dwoma HDMI w salonie z soundbarem, konsolą i dekoderem – to nie wady losowe. To specyfikacja, której nikt nie przeczytał przed płatnością BLIK-iem.
Żaden z tych błędów nie wynika z „chińskiej jakości” jako magicznego oskarżenia. Wynika z tego, że marka własna sprzedaje się metaforą szczytu, a działa jak precyzyjnie wyceniony kompromis. Kompromis przestaje boleć, gdy wiesz, gdzie leży cięcie.
Pytania, które pojawiają się od razu po „co to za firma”
Wyszukiwarka nie kończy się na definicji. Pięć pytań poniżej wraca w opiniach sklepowych, na forach i przy stoisku z gazetką.
Czy PEAQ to chińska firma? Nie. Właścicielem marki jest niemiecki detalista z Ingolstadt, a operatorem – IMTRON GmbH. Montaż odbywa się u azjatyckich dostawców, tak jak u dużej części europejskiej elektroniki ze średniej i dolnej półki. Kraj siedziby marki i kraj montażu to dwa różne fakty; mieszanie ich w jednym zdaniu zaciemnia, kto odpowiada za reklamację.
Czy telewizor PEAQ to po prostu TCL w innej obudowie? W 2013 roku tak raportowano dla ówczesnych linii. W 2026 roku brak publicznego potwierdzenia, że każdy model wychodzi z tej samej linii co TCL albo Thomson. Podzespoły (panele, płyty główne, tunery) w tej klasie cenowej i tak krążą między kilkoma fabrykami. Bezpieczniej założyć „OEM detalisty” niż przypisać każdy QLED do jednego chińskiego brandu.
Gdzie kupić i czy jest gwarancja poza MediaMarkt? Wyłącznie MediaMarkt i Saturn – stacjonarnie i online. Unijna ochrona z tytułu niezgodności towaru z umową trwa 2 lata od wydania rzeczy; sklep w Polsce rozpatruje takie zgłoszenie w 14 dni. Gwarancja jakości (ta z karty) ma własne terminy i prowadzi przez serwis wskazany przez IMTRON. Infolinia MediaMarkt Polska: 799 35 35 35. Kontakt marki: contact@imtron.eu. Niemiecka infolinia serwisowa podawana na stronie marki: +49 800 777 3 222 (pon.–sb. 9:00–20:00).
Czy laptop PEAQ nadaje się do pracy i studiów? Do maila, PDF-ów i sporadycznego YouTube’a – przy świeżej instalacji i wyłączonych ozdobnikach Windowsa. Do zajęć z grafiki, programowania, arkuszy z tysiącami wierszy albo kilku wideospotkań dziennie – nie. W tej cenie rozsądniej wziąć odświeżony biznesowy notebook z i5 i 16 GB RAM niż nowy Celeron z eMMC.
Czy aktualizacje Google TV będą przychodzić tak długo jak w telewizorze Google albo TCL? Dostajesz platformę Google, ale harmonogram łat zależy od integratora, nie od Mountain View w pierwszej kolejności. Nie ma publicznego, wieloletniego zobowiązania „Android 18 do 2029”. To argument za tym, by nie płacić za PEAQ jak za sprzęt, który ma być centrum domu przez osiem sezonów.
Checklista, zanim kasjer zapyta o kartę
Wydrukuj albo zapisz w notatce. Przy półce, w hałasie gazetki, pamięć skraca specyfikację do przekątnej i ceny.
- Potwierdź, że stoisz przy PEAQ, nie przy ok. – to dwie różne półki jakości, nawet jeśli obie są „marką własną”.
- Policz źródła sygnału: dekoder, konsola, soundbar, laptop. Telewizor z dwoma HDMI wymusi rozgałęźnik.
- Sprawdź herce i HDMI 2.1, jeśli ma iść gra albo sport z szybką panoramą. 60 Hz jest w porządku do serialu, nie do competitive.
- Wejdź w kartę produktu i znajdź system: Google TV to plus, nieznany launcher – minus.
- Przy QLED zapytaj o Dolby Vision versus samo HDR10. Różnica widać w treściach z Netflixa i Prime.
- Laptop: RAM, typ dysku (eMMC kontra SSD), liczba i rodzaj USB, obecność USB-C. 4 GB i eMMC to czerwona flaga do pracy.
- Audio: Bluetooth w której wersji, czy jest AUX, czy głośnik trzyma ładowanie przy zadeklarowanej głośności, nie w trybie demo.
- Zmierz miejsce: VESA, szerokość podstawy, czy 65 cali w ogóle wchodzi między szafki.
- Ustal ścieżkę reklamacji: paragon / faktura, karta gwarancyjna, najbliższy MediaMarkt, nie „jakiś serwis z OLX”.
- Porównaj ten sam cal i system u Hisense, TCL, Xiaomi i Samsunga w tej samej gazetce. Jeśli różnica to 200 zł przy wyraźnie lepszym panelu, marka własna przestaje być oczywista.
Dziesięć punktów wygląda jak przesada przy telewizorze za tysiąc złotych. Właśnie przy tysiącu złotych przesada się opłaca, bo nie ma tu zapasu w jakości, który u flagowca maskuje zły dobór.
Kiedy iść do serwisu, a kiedy dać radę samemu
Strona marki i pomoc MediaMarkt rozdzielają dwie ścieżki. Pierwsza: samodzielna diagnostyka. Druga: serwis albo sklep. Granica nie jest gustem, tylko ryzykiem utraty gwarancji. IMTRON wprost ostrzega, że nieumiejętna naprawa we własnym zakresie może stwarzać zagrożenie i kończy ochronę.
Samodzielnie ma sens: reset tabletu (Ustawienia → System → Reset), czyszczenie pamięci podręcznej Google Play, ponowne parowanie Bluetooth, ustawienie timera monitora na OFF, wyłączenie usypiania laptopa po zamknięciu klapy, sprawdzenie, czy telewizor w ogóle widzi sieć 2,4 GHz, zanim oskarżysz matrycę. Radio PDR, które „nie pokazuje wykonawcy”, często nie ma czego pokazać – stacja nie wysyła metadanych. Tablet, który „nie wstaje”, bywa rozładowany poniżej progu; instrukcja każe ładować go nawet 8 godzin przed pierwszym uruchomieniem i do 12 godzin, gdy bateria padła do zera.
Do serwisu idziesz od razu przy: pasach na matrycy, samoczynnym wyłączaniu się telewizora, spuchniętej baterii, iskrzeniu zasilacza, zalaniu i każdym objawie, który wymaga otwarcia obudowy. Baterii i zasilacza przenośnego telewizora nie wymienia się „na YouTube” – IMTRON sprzedaje je jako części, ale montaż zostawia doradztwu klienta.
Reklamację w polskim MediaMarkt składasz z dokumentem zakupu. Gwarancja wymaga karty, jeśli została wydana. Niezgodność towaru z umową – 2 lata, 14 dni na odpowiedź sklepu – jest często wygodniejsza niż gwarancja producenta, bo stroną jest sprzedawca, którego znasz z hali, a nie adres e-mail w Ingolstadt. Najszybsza diagnostyka bywa jednak u autoryzowanego serwisu z karty: omija kolejkę przy punkcie obsługi w sobotę. Numer seryjny telewizora siedzi na tylnej ściance; bez niego zgłoszenie stoi.
Sprzęt przywieziony z niemieckiego MediaMarkt i wniesiony do polskiego marketu to osobna pułapka. Sieci są spokrewnione, ale gwarancja i magazyn części nie zawsze przechodzą granicę tak gładko, jak koszyk w aplikacji. Przed urlopowym zakupem w Schwedt albo Dreźnie sprawdź, czy karta przewiduje serwis w Polsce. Jeśli nie – licz tylko na unijną rękojmię i własny transport.
Inny peaq, inna planeta: blockchain z Berlina
W angielskojęzycznym Google ta sama pisownia prowadzi do zupełnie innej organizacji. peaq (peaq.xyz, wcześniej peaq.network) to berliński projekt blockchain warstwy pierwszej, budowany od 2017 roku przez Tilla Wendlera, Leonarda Dorlöchtera i Maxa Thake’a, z EoT Labs w tle. Sieć ruszyła w listopadzie 2024. Zajmuje się tzw. gospodarką maszyn (DePIN): tożsamościami, portfelami i transakcjami robotów, pojazdów i urządzeń IoT. Token PEAQ, siedziba w Berlinie, inwestorzy venture capital – zero wspólnego z telewizorem z MediaMarkt. Zbieżność nazwy jest przypadkowa i myląca, gdy ktoś wkleja ticker kryptowaluty w wątek o QLED-zie.
Na obrzeżach nazwy siedzą jeszcze szwajcarski napój PEAQ Hydration, kwestionariusz energetyczny PEAQ z medycyny sportu i seria pomp ciepła Cooper&Hunter. Żaden z tych bytów nie sprzedaje Google TV w polskiej hali. Jeśli na fakturze jest Media Saturn Online Sp. z o.o., Al. Jerozolimskie 179, 02-222 Warszawa – jesteś w świecie elektroniki detalisty, nie w świecie łańcucha bloków.
Zrównoważony rozwój, o który IMTRON pyta w FAQ, sprowadza się do konkretów, nie do plakatu. Grupa redukuje plastik w opakowaniach według zasady „remove, reduce, reuse, renew, recycle”, przyjmuje stary sprzęt (obowiązek WEEE), a w Niemczech rozlicza zbiórkę przez stiftung ear. Monitory reklamuje oszczędnym podświetleniem. To nie czyni 65-calowego QLED-a produktem ekologicznym w sensie śladu węglowego panelu. Czyni go sprzętem, który przynajmniej wpisuje się w procedury europejskiego detalisty, a nie w szarą strefę importu bez zbiórki.
Na koniec zostaje decyzja, której artykuł nie podejmie za Ciebie. PEAQ jako firma w klasycznym rozumieniu nie istnieje – istnieje jako narzędzie cenowe Ceconomy i IMTRON, z niemiecką siedzibą, azjatyckim montażem i polską półką w 80 marketach. Działa, gdy zadanie jest skromne: drugi telewizor, kempingowy 24-calowiec, głośnik na taras, monitor do dokumentów. Pęka, gdy ktoś wczytuje w logotyp obietnicę flagowca. Szczyt z nazwy jest szczytem kompromisu. Dla jednych to rozsądek. Dla innych – sygnał, by zejść dwa haki w bok, do kalibracji, herców i nazwiska, które na serwisie znaczy coś więcej niż gazetka tygodnia.