W Polsce funkcjonuje tylko jedna stacja paliw oznaczona oryginalnym szyldem CPN. Mieści się w Warszawie przy ulicy Markowskiej 15a na Pradze Północ, w samym sercu klimatycznej Starej Pragi, zaledwie kilka minut spacerem od Dworca Wileńskiego i odrestaurowanego kompleksu Koneser. To nie jest zwykłe miejsce tankowania – to żywy pomnik historii motoryzacji, który PKN Orlen reaktywował pod koniec 2018 roku, by ocalić od zapomnienia symbol całej epoki.
Dla starszego pokolenia „stacja CPN” oznaczało coś znacznie więcej niż dystrybutory i ceny na pylonie. To wspomnienie kolejek ciągnących się godzinami, kart na benzynę przydzielanych według numeru rejestracyjnego, Polonezów i Fiatów 126p czekających w rzędzie oraz charakterystycznego pomarańczowo-białego logo zaprojektowanego przez Ryszarda Bojara, które przypominało kształt dystrybutora. Młodsze osoby, które nigdy nie stały w kolejce po 20 litrów „na kartkę”, mogą tu dotknąć autentycznej atmosfery PRL-owskiej codzienności – zobaczyć archiwalne zdjęcia na szybach i poczuć, jak wyglądało tankowanie przed erą aplikacji i płatności kartą.
W poniższym przewodniku znajdziesz dokładny adres, sprawdzone sposoby dojazdu z różnych części Warszawy i spoza miasta, opis aktualnej oferty paliwowej i sklepowej oraz głębszy kontekst historyczny, który sprawia, że wizyta nabiera zupełnie innego wymiaru. Niezależnie, czy szukasz nostalgicznego doświadczenia, czy po prostu ciekawego celu na krótką wyprawę – ten tekst przeprowadzi Cię krok po kroku.
CPN – więcej niż skrót, to cała epoka polskiej motoryzacji
Centrala Produktów Naftowych powstała w 1945 roku jako państwowy monopol odpowiedzialny za dystrybucję paliw w odbudowującej się Polsce. W ciągu kilkunastu lat sieć rozrosła się błyskawicznie – już w 1960 roku przekroczyła tysiąc stacji, a w szczytowym okresie lat osiemdziesiątych dysponowała ponad 1300 punktami na terenie całego kraju oraz flotą niemal 600 autocystern. CPN nie był zwykłą siecią – stanowił kręgosłup gospodarki PRL, decydując o tym, kto i ile paliwa dostanie w czasach permanentnych niedoborów.
Lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte to okres, w którym „CPN” na stałe wpisał się do języka codziennego. Kolejki po benzynę stały się symbolem epoki równie charakterystycznym jak puste półki w sklepach. W 1984 roku wprowadzono kartkowy system reglamentacji – w zależności od numeru rejestracyjnego auta można było tankować tylko w wyznaczone dni miesiąca. Właściciele większych pojazdów lub tych z „niewłaściwym” numerem często musieli kombinować, pożyczać karty lub stać w długich ogonkach od wczesnego ranka. Stacje CPN, z ich prostymi pawilonami, metalowymi daszkami i charakterystycznym logo, stały się sceną codziennych dramatów i małych zwycięstw – udanego „złapania” benzyny przed dłuższą trasą czy zaoszczędzenia kilku litrów na czarnym rynku.
Logo zaprojektowane przez Ryszarda Bojara w latach sześćdziesiątych było genialnie proste i funkcjonalne – trzy litery ułożone tak, by przypominały dystrybutor z wężem. Pomarańczowo-białe barwy stały się tak rozpoznawalne, że do dziś wielu starszych kierowców, widząc jakikolwiek pomarańczowy daszek nad stacją, odruchowo mówi „jadę na CPN”. To właśnie ta siła kulturowa sprawiła, że marka przetrwała w zbiorowej pamięci długo po formalnym końcu przedsiębiorstwa.
Jedyna stacja CPN, która przetrwała do 2026 roku
W 1999 roku CPN wszedł w skład Polskiego Koncernu Naftowego, który wkrótce przyjął nazwę Orlen. Prawie dwie dekady później, w grudniu 2018 roku, na warszawskiej Pradze Orlen przywrócił do życia historyczną markę. Stacja przy Markowskiej 15a powstała na bazie dawnego obiektu Bliska – mały, miejski punkt z zaledwie dwoma-trzema dystrybutorami. Reaktywacja nie była przypadkowa. Orlen przeprowadził wcześniej analizę ekonomiczną i prawną – istniało ryzyko, że ktoś inny spróbuje przejąć prawa do marki CPN. Jednocześnie pojawił się autentyczny sentyment zarówno wśród pracowników, jak i klientów pamiętających dawne czasy.
Dziś to jedyna w Polsce stacja działająca pod oryginalnym szyldem CPN. Wiosną 2026 roku media donosiły o zamknięciu ostatniego punktu w Tarnobrzegu, który jeszcze przez jakiś czas utrzymywał stare barwy – dystrybutory usunięto, obiekt stoi pusty. Oznacza to, że Markowska w Warszawie naprawdę jest ostatnią ocalałą. Orlen nie planuje masowej reaktywacji – stacja ma charakter unikalny, niemal muzealny, a jednocześnie w pełni funkcjonalny.
Właśnie tutaj, pod pomarańczowym daszkiem na Pradze, wciąż można zatankować z nutą nostalgii, jakby czas na chwilę się cofnął.
Adres i dokładna lokalizacja – zero błądzenia
Stacja CPN znajduje się pod adresem: ul. Markowska 15a, 03-742 Warszawa, dzielnica Praga-Północ (Stara Praga). To niewielki pawilon wzniesiony jeszcze w 1962 roku jako typowa stacja CPN tamtych lat. Dziś otoczony jest kamienicami z początku XX wieku, a naprzeciwko wznosi się odrestaurowany kompleks dawnej fabryki wódek Koneser – dziś przestrzeń kulturalno-gastronomiczna z loftami, restauracjami i wydarzeniami.
Lokalizacja jest świetna komunikacyjnie. Z centrum Warszawy jedziesz mostem Gdańskim lub Śląsko-Dąbrowskim, potem krótki odcinek ulicami równoległymi do Wisły. Z Pragi Południe lub Targówka – przez most Poniatowskiego i dalej w głąb Pragi Północ. Dla osób spoza Warszawy najwygodniej wjechać od strony Trasy Toruńskiej lub S8 i zjechać w kierunku Dworca Wileńskiego.
Dojazd samochodem, komunikacją miejską i piechotą – praktyczny poradnik
Samochodem: Przy stacji jest ograniczona przestrzeń manewrowa, ale da się zaparkować bezpośrednio przy dystrybutorach lub w pobliskich zatokach (część płatna w strefie). W weekendy i wieczorem łatwiej znaleźć miejsce. Z nawigacji wpisujesz po prostu „CPN Markowska Warszawa” lub „Markowska 15a” – Waze i Google Maps bez problemu prowadzą pod same dystrybutory.
Komunikacją miejską: Najwygodniej dojechać do Dworca Wileńskiego (kolej, tramwaje, autobusy). Stamtąd pieszo 5–7 minut w kierunku ul. Markowskiej – idziesz w stronę Wisły, mijając charakterystyczne kamienice. Aktualne połączenia sprawdzisz w aplikacji Jakdojade lub Google Maps. Popularne linie tramwajowe i autobusowe (m.in. okolice 138, 170, 190) mają przystanki w zasięgu krótkiego spaceru.
Pieszo lub rowerem: Jeśli jesteś już na Pradze Północ – to idealny punkt na krótką przejażdżkę. Okolica jest płaska, a po drodze mijasz coraz więcej odnowionych kamienic i klimatycznych knajpek. Rower można zaparkować przy stacji bez problemu.
Co oferuje stacja CPN dzisiaj – paliwo, sklep i atmosfera
Na Markowskiej tankujesz wyłącznie paliwa Orlenu: benzynę Eurosuper 95 (E10) oraz olej napędowy Ekodiesel. Nie ma tu szerokiej gamy premium ani wodoru – to mała, miejska stacja skupiona na podstawowej ofercie. Ceny wahają się zgodnie z rynkiem warszawskim; aktualne wartości najszybciej sprawdzisz w aplikacjach Orlen, cenapaliw.pl lub Google Maps.
Sklep jest niewielki, ale zaskakująco dobrze zaopatrzony – podstawowe artykuły spożywcze, napoje, przekąski, kawa na wynos oraz solidny wybór alkoholu (lokalizacja blisko wieczornych imprez w Koneserze daje o sobie znać). Toaleta dostępna, choć skromna. Pracownicy noszą polary z logo CPN – drobny, ale bardzo miły detal.
Największą atrakcją są jednak elementy wizualne. Na szybach i wewnątrz znajdziesz archiwalne zdjęcia z lat świetności CPN – kolejki, stare samochody, dystrybutory z poprzedniej epoki. Duży pylon z logo CPN i pomarańczowy daszek nad dystrybutorami robią robotę. Wielu kierowców przyjeżdża tu specjalnie po to, by zrobić zdjęcie z klasycznym autem lub po prostu poczuć klimat, którego nie da żadna nowoczesna stacja przy autostradzie.
Dlaczego warto odwiedzić nawet bez potrzeby tankowania
Stacja CPN na Markowskiej to coś więcej niż punkt paliwowy. Dla osób pamiętających lata osiemdziesiąte bywa rodzajem wehikułu czasu – jeden rzut oka na logo i stare zdjęcia wywołuje lawinę wspomnień. Dla młodszych to żywa lekcja historii: można opowiedzieć dzieciom, jak wyglądało codzienne życie, gdy benzyna nie była dostępna „na żądanie”.
W 2026 roku, gdy rząd wprowadził pakiet obniżek paliw pod hasłem „CPN – Ceny Paliw Niżej”, stacja zyskała dodatkowy, nieco ironiczny kontekst. Nazwa, która kiedyś oznaczała monopol i niedobory, dziś kojarzy się też z działaniami mającymi obniżyć koszty tankowania. Ta zbieżność tylko podkreśla, jak głęboko marka wryła się w polską świadomość.
Warto przyjechać też po to, by zobaczyć, jak Orlen potrafił połączyć komercję z szacunkiem dla dziedzictwa. Mała stacja w wielkim mieście stała się miejscem, które przyciąga zarówno lokalnych mieszkańców tankujących „w drodze”, jak i motoryzacyjnych pasjonatów z całej Polski.
Nowoczesne sposoby na znalezienie stacji paliw w pobliżu – bo CPN to już legenda
Choć prawdziwa stacja CPN jest tylko jedna, w codziennym życiu Polacy nadal używają słowa „CPN” jako synonimu stacji benzynowej. Gdy ktoś mówi „jadę na CPN”, najczęściej ma na myśli najbliższy punkt jakiejkolwiek sieci. W 2026 roku mamy do dyspozycji narzędzia, o jakich w czasach PRL nawet nie śniono.
Google Maps i Waze – wpisujesz „stacja benzynowa” lub „najbliższa stacja paliw” i od razu widzisz ceny, oceny oraz drogę. Aplikacja Orlen pokazuje nie tylko własne stacje, ale często też konkurencję. Specjalistyczne narzędzia jak cenapaliw.pl, autocentrum.pl/mapa czy ElParking pozwalają porównać ceny w czasie rzeczywistym i zaplanować tankowanie na trasie. Dla osób jeżdżących służbowo przydatne są karty flotowe i aplikacje z rabatami.
Jeśli zależy Ci wyłącznie na nostalgii – jedź na Markowską. Jeśli potrzebujesz po prostu zatankować tanio i szybko – skorzystaj z map i aplikacji. Jedno nie wyklucza drugiego. Czasem warto połączyć przyjemne z pożytecznym: zatankować na nowoczesnej stacji Orlen przy wjeździe do Warszawy, a potem zrobić mały objazd na Pragę, by zobaczyć, jak wyglądała benzynówka, kiedy CPN był jedyną opcją na mapie Polski.
Stacja przy Markowskiej 15a działa dalej – otwarta zazwyczaj od 6:00 do 22:00 (w niedziele krócej). Godziny i aktualne ceny zawsze warto potwierdzić bezpośrednio lub przez aplikację przed wyjazdem. To miejsce, które przypomina, że za każdym dystrybutorem kryje się nie tylko paliwo, ale cała historia.