Justyna Kulka, obecna żona Zygmunta Solorza-Żaka, wkroczyła do jego życia w 2024 roku, gdy zdrowie przedsiębiorcy już od lat budziło niepokój najbliższych. Jej małżeństwo, zawarte w tajemnicy w Liechtensteinie, szybko stało się katalizatorem otwartego konfliktu z dorosłymi dziećmi miliardera – Tobiasem Solorzem, Piotrem Żakiem i Aleksandrą Żak. Spór o wpływy w radach nadzorczych, kontrolę nad kluczową fundacją TiVi i przyszłość całego holdingu Polsat Plus przerodził się w serię odwołań, procesów sądowych i publicznych oskarżeń, które w 2025 roku doprowadziły do realnej zmiany układu sił w jednym z największych polskich imperiów biznesowych.
W tle tej historii stoi nie tylko osobista dramaturgia późnej miłości i choroby, ale też klasyczny mechanizm sukcesji w polskich fortunach budowanych od zera. Justyna Kulka – doświadczona menedżerka telekomunikacyjna z tytułem MBA – nie jest pierwszą partnerką Solorza, która odegrała rolę w jego interesach. Różni się jednak skalą zaangażowania i konsekwencjami, jakie to wywołało dla rodzinnych relacji. Dzieci miliardera ostatecznie zyskały przewagę w fundacji kontrolującej większość aktywów, podczas gdy ich ojciec i jego czwarta żona musieli ustąpić z części kluczowych stanowisk nadzorczych.
Opowieść o żonie Solorza to jednocześnie portret ambicji, lojalności i lęku przed utratą dziedzictwa. Pokazuje, jak bardzo w polskich realiach biznesowych prywatne decyzje przeplatają się z losem spółek giełdowych, tysięcy pracowników i wpływów medialnych sięgających milionów widzów.
Od Radomia przez Monachium do pierwszego prywatnego imperium medialnego
Zygmunt Solorz-Żak urodził się 4 sierpnia 1956 roku w Radomiu jako Zygmunt Józef Krok w rodzinie robotniczej. Średnie wykształcenie, wieczorowe technikum mechaniczne i wrodzona przedsiębiorczość popchnęły go w młodości do drobnego handlu. W 1977 roku, mając 21 lat, otrzymał paszport na wyjazd do Bułgarii i nie wrócił – przez Jugosławię i Austrię dotarł do Monachium. Tam założył firmę transportową i poznał Ilonę Solorz, która prowadziła własną działalność importowo-eksportową.
Powrót do Polski pod koniec lat 80. zbiegł się z momentem, w którym kraj otwierał się na zachodnie towary. Solorz założył Solpol we Wrocławiu – spółkę z udziałem zagranicznym handlującą elektroniką. W czasach transformacji ustrojowej dorobił się na sprytnych transakcjach, w tym imporcie samochodów z NRD. Media biznesowe wielokrotnie podkreślały jego zdolność dostrzegania okazji tam, gdzie inni widzieli tylko chaos.
Prawdziwy skok przyszedł wraz z rewolucją medialną. W 1992 roku uruchomił Polsat – pierwszą w Polsce komercyjną telewizję o zasięgu ogólnopolskim. Z czasem imperium rozrosło się o telekomunikację (Polkomtel i sieć Plus), płatną telewizję (Cyfrowy Polsat), energetykę (ZE PAK) oraz mniejsze aktywa jak Eleven Sports czy Netia. Majątek szacowany na ponad 8 miliardów złotych uczynił go jednym z najbogatszych Polaków, a jednocześnie postacią, której decyzje prywatne natychmiast wpływają na kursy akcji i nastroje rynku.
Kolejne żony – kolejne rozdziały w życiu Solorza
Historia osobista Zygmunta Solorza to opowieść o czterech małżeństwach, z których każde przypadało na inny etap budowania fortuny.
Pierwsza żona, Ilona Solorz, poznał jeszcze w Monachium. Ślub wzięli w 1983 roku w Niemczech. Z tego związku urodził się syn Tobias. Rozwód nastąpił w 1991 roku – Ilona pozostała z dzieckiem za granicą. To właśnie od nazwiska pierwszej żony Solorz przejął brzmienie, które dziś kojarzy się z polskim biznesem.
Druga żona, Małgorzata Żak, pojawiła się w 1992 roku i towarzyszyła mu przez ponad dwie dekady – aż do rozwodu w 2014. Z tego małżeństwa pochodzą Piotr i Aleksandra Żak. Właśnie wtedy Solorz zaczął posługiwać się nazwiskiem Solorz-Żak, łącząc biznesową markę z prywatnym życiem. Okres tego związku to czas największej ekspansji Polsatu i wejścia w telekomunikację.
Trzecie małżeństwo z Małgorzatą Nawrocką trwało krótko i zakończyło się rozwodem w 2022 roku. Informacji o tej relacji jest niewiele – media skupiały się wówczas głównie na zdrowiu przedsiębiorcy i sprawach biznesowych.
Czwarta żona, Justyna Kulka, wniosła do jego życia coś nowego: głębokie zrozumienie mechanizmów telekomunikacji i mediów, w których Solorz działa od dekad. Różnica wieku – ona urodziła się w 1974 roku, on w 1956 – wynosi około 18 lat. To ona jako pierwsza z partnerek tak mocno i formalnie weszła w struktury nadzorcze jego spółek.
Justyna Kulka – ekonomistka, która znała Polsat od środka
Justyna Kulka ukończyła Akademię Ekonomiczną w Poznaniu, a później zdobyła tytuł MBA w programie realizowanym we współpracy m.in. z Harvard Business School. Karierę zaczynała w mniejszych firmach telekomunikacyjnych – Netii i Telefonii Lokalnej – potem trafiła do PTC (dziś T-Mobile). Kluczowy rozdział otworzył się w latach 2009–2012, gdy jako dyrektor rynku biznesowego w P4 (operator Play) odpowiadała za segment B2B.
Od 2012 roku związała się już bezpośrednio z grupą Solorza. Przez kolejne lata zarządzała ofertami Cyfrowego Polsatu i Polkomtelu, kształtując strategie sprzedażowe i marketingowe zarówno dla klientów indywidualnych, jak i biznesowych. W 2019 roku awansowała do zarządu Polkomtelu, gdzie do maja 2024 roku odpowiadała za rynki B2C i B2B. Ma dorosłego syna z poprzedniego związku.
Osoby z branży opisują ją jako skuteczną, pracowitą menedżerkę, która „zniosła wiele, żeby znaleźć się w gabinecie Zygmunta Solorza”. Po ślubie w marcu 2024 roku jej pozycja w strukturach nadzorczych gwałtownie wzrosła – zasiadała m.in. jako wiceprzewodnicząca rady nadzorczej Polkomtelu i w organach wielu innych spółek grupy.
Ślub w Liechtensteinie i pełnomocnictwo medyczne
Ceremonia odbyła się w marcu 2024 roku w Liechtensteinie, w tajemnicy – dzieci Solorza nie wiedziały o planach ojca. Kilka miesięcy później media ujawniły, że Justyna Kulka otrzymała od męża pełnomocnictwo do podejmowania decyzji medycznych, w tym dotyczących ewentualnego zaprzestania leczenia. To właśnie ten fakt, w połączeniu z pogarszającym się stanem zdrowia Solorza, stał się jednym z głównych zarzutów ze strony dzieci.
Przedsiębiorca od lat zmaga się z chorobą neurologiczną o podłożu rodzinnym – objawami są problemy z motoryką i mową, choć umysłowo pozostaje sprawny. Pogorszenie nastąpiło po przebytej infekcji COVID-19. Dzieci wielokrotnie podkreślały, że kontakt z ojcem jest utrudniony, a decyzje zapadają pod wpływem nowej żony.
Bitwa o fundację TiVi – sądy w Vaduz rozstrzygają
W sierpniu 2024 roku Solorz podpisał dokumenty przekazujące dzieciom współkontrolę nad fundacją TiVi zarejestrowaną w Liechtensteinie – to ona pośrednio kontroluje większość aktywów grupy Polsat Plus. Kilka miesięcy później zmienił jednak zdanie lub uznał wcześniejsze ustalenia za niewystarczające. Spór trafił do sądów w Vaduz.
W maju 2025 roku sąd oddalił pozew Solorza, potwierdzając wiążący charakter statutu fundacji z sierpnia 2024 roku, który zapewniał dzieciom nieodwołalną sukcesję. Apelacja miliardera została ostatecznie oddalona w grudniu 2025 roku. To był kluczowy moment – dzieci zyskały realną kontrolę nad wehikułem właścicielskim imperium.
Fala odwołań z rad nadzorczych – chronologia wydarzeń 2025
Rok 2025 przyniósł serię zmian personalnych w spółkach grupy. Oto najważniejsze fakty ujęte w uporządkowanej formie:
| Data | Wydarzenie | Konsekwencje |
|---|---|---|
| Lipiec 2025 | Odwołanie Zygmunta Solorza z przewodniczącego rady nadzorczej kluczowych spółek | Pierwszy wyraźny sygnał utraty wpływów przez parę |
| Październik 2025 | Odwołanie Justyny Kulki i Solorza z rady nadzorczej ZE PAK oraz Cyfrowego Polsatu | Kolejne spółki tracą dawną konfigurację władzy |
| Grudzień 2025 | Odwołanie Kulki z rady nadzorczej Polkomtelu | Utrata wpływów w jednej z najważniejszych spółek telekomunikacyjnych |
| Koniec 2025 / początek 2026 | Piotr Żak obejmuje funkcję prezesa Cyfrowego Polsatu; Tobias Solorz i Aleksandra Żak wchodzą do rozszerzonej rady nadzorczej | Dzieci przejmują bezpośrednią kontrolę operacyjną |
W tym samym okresie Solorz i Kulka znaleźli się wśród najwyżej wynagradzanych osób w grupie – ich pensje i premie budziły dodatkowe emocje na tle rodzinnego sporu.
Emocjonalny i biznesowy wymiar rodzinnego starcia
Dla Justyny Kulki małżeństwo z Solorzem oznaczało nie tylko zmianę statusu osobistego, ale też realną możliwość kształtowania strategii całej grupy. Jej wiedza o Polkomtelu i Cyfrowym Polsacie była bezcenna w momencie, gdy zdrowie miliardera ograniczało jego codzienną aktywność. Krytycy – przede wszystkim dzieci – zarzucali jej jednak, że wykorzystuje sytuację zdrowotną męża do umacniania własnej pozycji i izolowania go od rodziny.
Dzieci z kolei argumentowały, że działają w obronie ojca i dziedzictwa. Tobias, Piotr i Aleksandra wielokrotnie podkreślali, że ich działania mają na celu zabezpieczenie stabilności spółek i ochronę majątku przed pochopnymi decyzjami. Ostateczne zwycięstwo w sprawie fundacji TiVi dało im narzędzia do realnego wpływu na obsadę zarządów i rad nadzorczych.
Historia ta przypomina fabułę serialu „Succession” – z tą różnicą, że rozgrywa się w realnym polskim krajobrazie biznesowym, gdzie media, telekomunikacja i energetyka splatają się z prywatnymi dramatami.
Co dalej z imperium Polsat Plus?
Dzieci Solorza – zwłaszcza Piotr Żak na stanowisku prezesa Cyfrowego Polsatu – mają dziś silniejszą pozycję decyzyjną niż kiedykolwiek wcześniej. Justyna Kulka, choć straciła część formalnych funkcji nadzorczych, pozostaje żoną miliardera i osobą, która nadal może wpływać na jego decyzje prywatne. Sam Solorz, mimo problemów zdrowotnych, wciąż pojawia się w komunikatach spółek i zachowuje znaczący pakiet ekonomiczny.
Konflikt pokazał, jak kruche bywają ustalenia sukcesyjne w polskich firmach rodzinnych, nawet tych wartych miliardy. Jednocześnie udowodnił, że profesjonalne kompetencje żony – w tym przypadku Justyny Kulki – mogą być zarówno atutem, jak i zapalnikiem rodzinnej wojny.
W tle pozostaje pytanie, które zadają sobie nie tylko dziennikarze biznesowi, ale też pracownicy tysięcy osób zatrudnionych w grupie: czy imperium zbudowane przez jednego człowieka przetrwa próbę pokoleniową w nowej konfiguracji? Odpowiedź poznamy w najbliższych latach – na salach sądowych, w salach rad nadzorczych i, być może, przy rodzinnych stołach, przy których wciąż brakuje jednej, najważniejszej osoby.