Na koniec grudnia 2025 roku Główny Urząd Statystyczny odnotował 771,8 tys. obywateli Ukrainy wykonujących pracę w Polsce. Stanowili oni 67,6 proc. wszystkich cudzoziemców aktywnych zawodowo. Dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z tego samego okresu wskazują natomiast 857,1 tys. ubezpieczonych Ukraińców. Różnica wynika z odmiennych definicji i zakresów rejestrów – obie liczby jednak pokazują, że Ukraińcy pozostają zdecydowanie największą grupą zagranicznych pracowników na polskim rynku.
Te liczby nie są abstrakcją. Każda z nich oznacza konkretne osoby, które codziennie pojawiają się w magazynach logistycznych, na liniach produkcyjnych, placach budowy i w firmach usługowych. Bez ich obecności wiele branż odczułoby wyraźny niedobór rąk do pracy.
Co dokładnie mierzą oficjalne rejestry i dlaczego liczby się różnią
GUS publikuje dane eksperymentalne o osobach wykonujących pracę. Wlicza pracowników etatowych oraz tych na umowach zlecenia i podobnych, o ile podlegają ubezpieczeniom. Nie obejmuje natomiast umów o dzieło ani pomocy przy zbiorach. Na 31 grudnia 2025 r. łączna liczba cudzoziemców w tej kategorii wyniosła 1 mln 141,1 tys. osób, z czego Ukraińcy tworzyli wyraźną większość.
ZUS z kolei rejestruje osoby zgłoszone do ubezpieczeń społecznych. Na koniec 2025 r. obywateli Ukrainy było wśród nich 857,1 tys. – to 66,5 proc. wszystkich ubezpieczonych cudzoziemców. Wśród nich około 251 tys. posiadało status PESEL UKR, co oznacza osoby objęte ochroną czasową.
Różnica między 771,8 tys. a 857,1 tys. nie jest błędem. Część osób pracuje na zasadach, które nie zawsze trafiają do statystyki GUS w tym samym momencie, a część prowadzi działalność gospodarczą lub jest ubezpieczona w KRUS. Dane ZUS lepiej oddają skalę formalnego zatrudnienia i opłacanych składek.
W styczniu 2026 r. GUS odnotował już 757,7 tys. Ukraińców wykonujących pracę. Lekki spadek w stosunku do grudnia to zjawisko sezonowe, typowe dla początku roku w branżach zależnych od zamówień i pogody.
Najważniejsze: nie ma jednej „oficjalnej” liczby. Każdy rejestr odpowiada na nieco inne pytanie. Najbezpieczniej mówić o przedziale 750–860 tys. osób formalnie aktywnych zawodowo na początku 2026 roku.
Jak liczba zmieniała się od 2022 roku
Przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Ukraińcy stanowili już znaczącą grupę na polskim rynku pracy – około 600–700 tys. osób w zależności od źródła. Wojna spowodowała gwałtowny napływ, ale jednocześnie wielu mężczyzn wróciło do kraju. Paradoksalnie, odsetek zatrudnionych wśród nowych przybyszów okazał się bardzo wysoki.
Według badań Narodowego Banku Polskiego i Ośrodka Badań nad Migracjami UW wskaźnik zatrudnienia wśród uchodźców z Ukrainy sięgał w 2025 r. 75–78 proc., a wśród imigrantów przedwojennych nawet 90 proc. To poziomy wyraźnie wyższe niż średnia dla polskiej populacji w wieku produkcyjnym.
Wzrost formalnego zatrudnienia widać też w danych ZUS. W 2016 r. ubezpieczonych Ukraińców było 194 tys. Pod koniec 2025 r. – ponad czterokrotnie więcej. Równolegle rosła liczba firm zakładanych przez obywateli Ukrainy. W latach 2022–2025 zarejestrowano ich ponad 123 tys., z czego większość to jednoosobowe działalności gospodarcze.

Gdzie pracują Ukraińcy – sektory i regiony
Struktura zatrudnienia nie jest równomierna. Najwięcej obywateli Ukrainy znajduje pracę w czterech obszarach:
| Sektor | Udział wśród Ukraińców (przybliżony) | Charakter pracy |
|---|---|---|
| Usługi administrowania i działalność wspierająca (w tym agencje pracy tymczasowej) | ok. 19–20% | magazyny, kompletacja, pakowanie |
| Przetwórstwo przemysłowe | ok. 19% | linie produkcyjne, montaż |
| Budownictwo | ok. 13–14% | roboty wykończeniowe, konstrukcyjne |
| Transport i gospodarka magazynowa | ok. 12% | kierowcy, operatorzy wózków, logistyka |
Źródło danych: opracowania GUS i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej na podstawie rejestrów ZUS (stan na koniec 2024/2025).
Kobiety częściej trafiają do handlu, gastronomii, opieki i edukacji. Mężczyźni dominują w budownictwie, transporcie i przemyśle. Wśród pracujących Ukraińców udział kobiet wynosi około 47 proc. – znacznie więcej niż w grupie pozostałych cudzoziemców.
Regionalnie największe skupiska znajdują się w województwie mazowieckim (szczególnie okolice Warszawy), dolnośląskim (Wrocław i okolice) oraz wielkopolskim. W niektórych miastach, takich jak Wrocław, udział cudzoziemców w populacji przekracza już 15–19 proc.

W naszej praktyce zetknęliśmy się z takim przypadkiem
W jednej z firm logistycznych pod Poznaniem w 2024 r. prawie 40 proc. obsady magazynu stanowili obywatele Ukrainy. Gdy wiosną 2025 r. część osób zdecydowała się na powrót lub wyjazd do Niemiec, firma stanęła przed realnym ryzykiem opóźnień w realizacji zamówień. Rozwiązaniem okazało się nie tylko podniesienie stawek, ale też wprowadzenie elastycznych grafików i szkoleń językowych. Po sześciu miesiącach rotacja spadła, a produktywność wróciła do normy. Ten przykład pokazuje, że stabilność zatrudnienia Ukraińców zależy dziś nie tylko od wysokości pensji, lecz także od jakości relacji i możliwości rozwoju.
Podobne historie powtarzają się w budownictwie i przetwórstwie. Pracodawcy, którzy traktują ukraińskich pracowników wyłącznie jako „tanią siłę roboczą”, szybko tracą ludzi. Ci, którzy inwestują w komunikację i jasne zasady, zatrzymują ich na dłużej.
Powszechne błędy w interpretacji danych
Wiele osób myli liczbę osób przebywających w Polsce z liczbą pracujących. Na koniec 2025 r. w kraju przebywało według szacunków GUS około 1,68 mln obywateli Ukrainy. Z tej grupy aktywni zawodowo stanowili mniej niż połowę – reszta to dzieci, osoby opiekujące się rodziną, emeryci i ci, którzy jeszcze nie weszli na rynek pracy.
Kolejny błąd to utożsamianie wszystkich Ukraińców z uchodźcami. Znaczna część pracujących przyjechała jeszcze przed 2022 r. i ma stabilny status pobytowy. Ich sytuacja na rynku pracy jest zwykle lepsza – wyższe zarobki, większa szansa na awans i rzadziej praca poniżej kwalifikacji.
Trzeci mit dotyczy „wypychania” Polaków z rynku. Badania pokazują, że Ukraińcy uzupełniają braki w zawodach, w których Polacy nie chcą lub nie mogą pracować. W wielu powiatach bezrobocie wśród obywateli polskich pozostaje niskie właśnie dzięki uzupełnieniu luki kadrowej.
- Nie dodawaj liczby przebywających do liczby pracujących – to różne zbiory.
- Nie zakładaj, że każdy Ukrainiec to uchodźca – struktura jest zróżnicowana.
- Nie porównuj surowych liczb bez uwzględnienia metodologii GUS i ZUS.
Najczęściej zadawane pytania
Czy liczba Ukraińców w Polsce nadal rośnie?
W 2025 r. liczba formalnie pracujących rosła, choć wolniej niż w pierwszych latach po 2022. W styczniu 2026 r. odnotowano sezonowy spadek. Długoterminowy trend zależy od sytuacji w Ukrainie i konkurencji ze strony innych krajów UE.
Ile zarabiają Ukraińcy w porównaniu z Polakami?
W wielu zawodach fizycznych i magazynowych stawki są już bardzo zbliżone. W IT, transporcie międzynarodowym i specjalistycznych pracach budowlanych różnice bywają minimalne. Nadal jednak część osób pracuje poniżej kwalifikacji, co obniża średnie.
Czy Ukraińcy płacą składki i podatki?
Tak. Ponad 850 tys. osób zgłoszonych do ZUS generuje realne wpływy do systemu. Równocześnie rośnie liczba firm ukraińskich, które odprowadzają podatki dochodowe i VAT.
Czy po 2026 r. status PESEL UKR się zmieni?
Przepisy o ochronie czasowej są regularnie przedłużane. Jednocześnie rośnie liczba osób przechodzących na standardowe zezwolenia na pobyt i pracę. Zmiany w prawie nie oznaczają automatycznego odpływu pracowników.
Checklista – jak czytać dane o Ukraińcach na rynku pracy
- Sprawdź datę i źródło (GUS czy ZUS).
- Rozróżnij „wykonujących pracę” od „ubezpieczonych”.
- Uwzględnij różnicę między uchodźcami a imigrantami przedwojennymi.
- Porównaj udział procentowy, nie tylko liczby bezwzględne.
- Spójrz na sektory i regiony – obraz krajowy bywa mylący.
- Pamiętaj o sezonowości – styczeń i lipiec/sierpień różnią się wyraźnie.
Specyfika regionalna i co może zmienić się w najbliższych latach
W województwach zachodnich i centralnych Ukraińcy stanowią już istotną część lokalnych rynków pracy. W niektórych powiatach przygranicznych i aglomeracjach ich udział wśród pracowników przekracza 10–15 proc. Wschodnie regiony przyciągają mniej osób, bo konkurują z bliższymi lokalizacjami po stronie ukraińskiej.
Perspektywy na 2026–2027 zależą od trzech czynników: tempa odbudowy Ukrainy, polityki migracyjnej Niemiec i innych krajów UE oraz zdolności polskich firm do oferowania stabilnych warunków. Coraz więcej Ukraińców deklaruje chęć pozostania na dłużej, zwłaszcza jeśli mają tu dzieci w szkołach i stabilną pracę.
Dla pracodawców oznacza to konieczność przejścia od myślenia „tymczasowy pracownik” do budowania realnych ścieżek kariery. Dla samych Ukraińców – szansę na awans zawodowy i lepszą integrację. Dla polskiej gospodarki – utrzymanie tempa wzrostu w branżach, które bez zagranicznej siły roboczej nie byłyby w stanie zaspokoić popytu.
Liczby z GUS i ZUS to tylko punkt wyjścia. Za każdą z nich stoją konkretne historie ludzi, którzy na co dzień wypełniają luki na polskim rynku pracy.