Jakubas — miliarder z Lublina, który zbudował imperium

Zbigniew Jakubas to jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich przedsiębiorców, twórca Grupy Kapitałowej Multico, większościowy udziałowiec Mennicy Polskiej, Newagu oraz właściciel i prezes piłkarskiego Motoru Lublin. Jego majątek w 2026 roku „Forbes” wycenił na 5,94 mld zł, co dało mu trzynastą pozycję wśród najbogatszych Polaków — awans z dwudziestego szóstego miejsca rok wcześniej.

Drogę z warszawskich butików końca lat 70. do imperium liczącego dziś około czterdziestu spółek i kilkunastu tysięcy pracowników zbudował konsekwentnie, na trzech filarach: produkcji monet dla państw afrykańskich i latynoamerykańskich, taborze kolejowym oraz inwestycjach giełdowych. Lubelski rodowód, elektrotechniczne wykształcenie i nosa do branż, na które inni machali ręką — to skrótowa odpowiedź na pytanie, kim jest jakubas dla polskiej gospodarki.

Kim jest Zbigniew Jakubas i skąd się wziął jego sukces

Urodził się 25 kwietnia 1952 roku w Lublinie, w rodzinie, która jak na realia PRL-u radziła sobie zaskakująco dobrze — rodzice prowadzili sad, a nastoletni Zbigniew dorabiał sobie sprzedażą choinek przywożonych Wartburgiem De Luxe z nadleśnictwa w Zwierzyńcu. Po Technikum Przemysłowo-Pedagogicznym im. KEN w Lublinie ukończył w 1978 roku Wydział Elektryczny Politechniki Częstochowskiej. Na chwilę został nauczycielem w warszawskim Zespole Szkół Zawodowych, ale szkolnictwo nie zatrzymało go ani roku.

Już w 1979 roku otworzył sieć butików w Śródmieściu Warszawy — interes, który w schyłkowym PRL-u dawał szybką gotówkę, a jemu samemu pierwsze poważne kapitały. Cztery lata później, razem z Krzysztofem Sochackim, założył w Międzyrzecu Podlaskim spółkę polonijną Ipaco, produkującą markową odzież na licencji. To właśnie ten szwalniczy biznes stał się jądrem przyszłej Grupy Multico, którą Jakubas formalnie powołał w 1989 roku — w momencie, gdy polski kapitalizm dopiero raczkował, a większość przedsiębiorców szukała pomysłu na nową rzeczywistość.

Multico — fabryka decyzji

Multico nigdy nie była jednym biznesem. Od początku Jakubas budował ją jako grupę kapitałową — zbiór spółek z różnych branż, które miały się wzajemnie uzupełniać i osłaniać w razie dekoniunktury w którejś z nich. Z czasem pod jej parasolem znalazło się około czterdziestu podmiotów: od szwalni po producenta lokomotyw, od oficyny wydawniczej po dewelopera mieszkaniowego. To dywersyfikacja, która w czasach pandemii i wojny w Ukrainie okazała się ratunkiem — gdy jedna branża stała, druga ciągnęła.

W naszej praktyce obserwowania polskich grup kapitałowych spotykaliśmy się z różnymi modelami zarządzania, ale Multico jest przypadkiem dość rzadkim: właściciel personalnie zasiada w radach nadzorczych kluczowych spółek portfelowych, zamiast oddawać operacje wynajętym menedżerom. Jakubas od 1989 roku jest prezesem Multico, od 2003 — przewodniczącym rady nadzorczej Mennicy Polskiej, od 2004 — analogicznej rady w Newagu i Feroco. Trzyma rękę na pulsie tam, gdzie pulsuje najwięcej pieniędzy.

Trzy filary majątku miliardera

Tegoroczna sylwetka biznesmena w „Forbesie” mówi wyraźnie: dziś koncentruje się na trzech biznesach. To one tłumaczą skokowy wzrost wyceny jego fortuny — z 2,64 mld zł w 2025 roku do prawie 6 mld zł rok później. Każdy z tych filarów ma własną logikę, własne ryzyko i własną historię.

Mennica Polska, której pakiet kontrolny Jakubas trzyma od 2005 roku, jest dziś globalnym graczem na rynku bicia monet — z kontraktami w Zambii, Tanzanii i Gwatemali. To biznes, w którym konkurencja sprowadza się do kilkunastu mennic na świecie, a marże potrafią zaskakiwać każdego, kto myślał, że produkcja drobnych jest reliktem.

Drugi filar to kolej. Newag z Nowego Sącza produkuje elektryczne zespoły trakcyjne, lokomotywy i tramwaje — i w epoce, w której Unia Europejska pcha miliardy euro w transport szynowy, jest spółką, którą inwestorzy giełdowi traktują jak dojną krowę. W 2023 roku Jakubas razem z Multico, Jakubas Investment i funduszem FIP 11 FIZAN ogłosił wezwanie na 45,71 procent akcji Newagu po 18,55 zł za walor, planując zdjęcie spółki z giełdy — to ruch ofensywny, sygnał, że uważa wycenę warszawskiego parkietu za zbyt skromną dla swoich aktywów.

Trzeci filar to nieruchomości i deweloperka. Wartico Invest stawia mieszkania, Centrum Nowoczesnych Technologii i Energopol Warszawa zajmują się gazociągami, ropociągami i wielkimi projektami budowlanymi, a Mennica Polska prowadzi prestiżowy biurowiec Mennica Legacy Tower w stolicy. Do tego dochodzi Lublin: Jakubas planuje wybudować w mieście jedną z trzech zapowiedzianych spalarni odpadów.

Spółka Branża Rola Jakubasa Od kiedy
Multico Sp. z o.o. Holding inwestycyjny Założyciel, prezes zarządu 1989
Mennica Polska S.A. Produkcja monet, karta miejska Przewodniczący rady nadzorczej, większościowy akcjonariusz 2003 (pakiet kontrolny od 2005)
Newag S.A. Tabor kolejowy, tramwaje Przewodniczący rady nadzorczej, akcjonariusz większościowy 2004
Motor Lublin Klub piłkarski (Ekstraklasa) Większościowy udziałowiec, prezes 2020 (prezes od 2023)
Feroco S.A. Modernizacja linii kolejowych Przewodniczący rady nadzorczej 2004

Dane pochodzą z oficjalnych komunikatów Mennicy Polskiej, Newagu oraz publikacji „Forbesa” z lat 2025–2026. Każda z tych spółek ma własną dynamikę, ale wspólnym mianownikiem jest fakt, że Jakubas wszedł do nich w momencie restrukturyzacji albo kryzysu — i wyprowadził je na prostą.

Mennica, Newag i moneta jako globalny biznes

Historia Mennicy w portfelu Jakubasa jest doskonałym przykładem jego stylu inwestycyjnego: kupuje to, czego inni nie potrafią docenić, i czeka, aż rynek dorośnie do wyceny. Mennica Polska istnieje od 1766 roku, ale dopiero pod kontrolą Multico stała się eksporterem monet do kilkunastu państw świata. Karta miejska — drugi segment spółki — to z kolei biznes infrastrukturalny, w którym Mennica jest liderem wdrożeń w polskich aglomeracjach. Trzecim, mniej oczywistym ramieniem, jest nieruchomość: Mennica Legacy Tower przy ulicy Pereca w Warszawie.

Newag z Nowego Sącza to inna historia — historia o tym, jak za 6 milionów złotych można kupić niemal upadłe zakłady taboru kolejowego, włożyć w nie 130 milionów i wprowadzić na giełdę, zarabiając przy debiucie majątek. Dziś Newag jest jednym z dwóch największych polskich producentów elektrycznych zespołów trakcyjnych — obok Pesy — i bije się o kontrakty PKP Intercity, samorządowych spółek kolejowych i operatorów tramwajowych. W 2020 roku przychody Newagu sięgnęły 1,33 mld zł.

Co napędza wycenę

Wzrost wyceny majątku Jakubasa o ponad sto procent w jednym roku to kombinacja kilku zjawisk. Polskie spółki kolejowe korzystają z funduszy KPO i nowej perspektywy unijnej; rynek monet kolekcjonerskich przeżywa renesans wśród inwestorów uciekających od papierowego pieniądza; warszawska giełda po latach stagnacji zaczęła wreszcie odzwierciedlać realną wartość polskich aktywów przemysłowych. A Jakubas, który od 1999 roku jest inwestorem na GPW, siedzi na tej fali z całą flotyllą spółek.

Motor Lublin — pasja, sentyment i kalkulacja

W sporcie sentyment kosztuje. Jakubas wiedział o tym, gdy we wrześniu 2020 roku został większościowym udziałowcem Motoru Lublin — klubu z jego rodzinnego miasta, który przez 32 lata gnił poza ekstraklasą. Cztery lata później Motor był z powrotem w pierwszej lidze, a od 2023 roku Jakubas sam objął fotel prezesa. Mówił, że awans miał zająć pięć lat — udało się w cztery.

W sezonie 2025/2026 Motor Lublin gra w PKO Ekstraklasie i po 33 kolejkach plasuje się w środku tabeli — na 11. miejscu z 21 punktami po 18 kolejkach pierwszej rundy. Z tytułu udziału w rozgrywkach klub zarobi ponad 13 milionów złotych. To nie jest mistrzostwo Polski, o którym marzy właściciel, ale to też nie spadek.

Krytycy zarzucają Jakubasowi chaos w zarządzaniu klubem: w styczniu 2026 roku Motor nie miał dyrektora sportowego, kończyły mu się kontrakty osiemnastu zawodników i znów zmieniał system skautingu. Ale właściciel ma swoje zdanie na temat polskiej piłki — w rozmowach z mediami powtarza, że trzeba dawać szansę Polakom i że w tym kraju „patologii trochę jest”. To głos miliardera, ale i kibica.

Jakubas w liczbach — porównanie z poprzednimi latami

Skala awansu, jakiego dokonał w ostatnich pięciu latach, staje się widoczna dopiero, gdy zestawi się dane rok po roku. Z mojego doświadczenia w analizowaniu list „Forbesa” takich skoków o jedenaście miejsc w pojedynczym wydaniu rankingu jest niewiele, a wśród miliarderów po siedemdziesiątce — to ewenement.

  • 2021 rok — 24. miejsce na liście „Forbesa”, majątek 1,9 mld zł. Pandemia mocno uderzyła w przemysł, ale Newag i Mennica wyszły z niej bez większych strat. Jakubas zaczyna intensywnie reinwestować w Motor Lublin.
  • 2025 rok — 26. miejsce, majątek 2,64 mld zł (wzrost o ponad 32 procent rok do roku). Newag zwiększa portfel zamówień, Mennica zdobywa kontrakty w Afryce, na giełdzie ogłasza wezwanie na pozostałe akcje Newagu.
  • 2026 rok — 13. miejsce, majątek 5,94 mld zł (więcej niż dwukrotny wzrost). Wycena Newagu rośnie, Mennica Polska generuje rekordowe wyniki, a wartość portfela nieruchomości w grupie idzie w górę razem z warszawskim rynkiem biurowym.

Dane oparte na publikacjach magazynu „Forbes Polska” z lat 2021–2026 oraz raportach Mennicy Polskiej. To krzywa, która w polskich warunkach robi wrażenie — szczególnie że Jakubas nie zarobił na pojedynczym wielkim wyjściu z inwestycji, tylko na długotrwałym wzroście aktywów, które trzyma w grupie od dekad.

Styl zarządzania i filozofia inwestycyjna

Charakteryzuje go cierpliwość. Tam, gdzie inni przedsiębiorcy szukają szybkiego flipa, Jakubas potrafi siedzieć w spółce dwadzieścia lat i czekać, aż dojrzeje rynek. Tam, gdzie reszta uciekła na Cypr lub do Luksemburga, on od dekad pochwala się tym, że z fiskusem rozlicza się w Polsce — kontrolowane przez niego spółki odprowadzają rocznie około 100 milionów złotych podatków. To gest polityczny w środowisku, w którym kapitał ucieka.

  1. Dywersyfikacja jako tarcza — w Multico nigdy nie ma jednej dominującej branży. Spadek w jednym segmencie zawsze rekompensuje wzrost w innym. To staroświecka, ale skuteczna strategia, która chroni majątek w czasach turbulencji geopolitycznych.
  2. Restrukturyzacja zamiast greenfieldu — większość spółek wszedł w momencie ich kryzysu, kupując tanio, inwestując w technologię i zarządzanie, a potem sprzedając rynkowi historię comebacku. Newag jest tutaj wzorcowym przypadkiem.
  3. Personalna kontrola — zasiada w radach nadzorczych kluczowych spółek, sam ocenia menedżerów, sam podejmuje decyzje strategiczne. Nie odpuszcza, nawet gdy chodzi o szczegóły operacyjne, co bywa zarzewiem konfliktów z dyrektorami.
  4. Lokalny patriotyzm — Lublin jest dla niego nie tylko nostalgią. Tam inwestuje w klub piłkarski, planuje spalarnię odpadów i wydaje pieniądze tak, by miasto na tym korzystało. To gest, który w polskim biznesie wciąż nie jest oczywisty.

Po nieco ponad czterdziestu latach prowadzenia własnych firm Jakubas jest dowodem na to, że da się zbudować wielki kapitał, nie ścigając się z modami, tylko trzymając się kilku branż, w których naprawdę się rozumie. Newag, Mennica, deweloperka i futbol — to portfel, który nie potrzebuje fajerwerków, żeby drożeć.

Co dalej z imperium

Jakubas ma 73 lata i nigdy nie ukrywał, że myśli o sukcesji. W rozmowach z mediami zapowiadał, że Motor Lublin chciałby kiedyś przekazać w odpowiednie ręce, a Newag może wypaść z warszawskiej giełdy, jeśli wezwanie zakończy się sukcesem. Mennica Polska też jest na celowniku potencjalnego delistingu — argument jest prosty: polskie wyceny giełdowe nie oddają realnej wartości tych spółek.

Jego dwie córki, Izabela (aktorka) i Joanna (wokalistka i producentka muzyczna, absolwentka Manhattan School of Music i Royal College of Music), poszły własnymi ścieżkami, więc kwestia rodzinnej sukcesji w biznesie pozostaje otwarta. To jeden z paradoksów polskiego kapitalizmu pierwszej generacji — twórcy fortun coraz częściej muszą decydować, czy oddać imperium menedżerom, funduszom, czy spróbować zmotywować kolejne pokolenie. Jakubas ten temat zostawia na razie bez odpowiedzi, koncentrując się na bieżących inwestycjach.

Polska gospodarka będzie się jeszcze długo karmić efektami jego decyzji — w monetach krążących po Zambii, w pociągach jeżdżących między Warszawą a Krakowem, w mieszkaniach budowanych w polskich miastach i w Arenie Lublin pełnej kibiców w żółto-biało-niebieskich szalikach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *